Wychodzenie z zadłużenia jest procesem i rzadko kiedy bywa płynne. Czasem robisz krok do przodu, a czasem na chwilę utkniesz, lub nawet zrobisz krok w tył. Istnieje jednak kilka powodów, dlaczego nie pozbywasz się długów.

Dlaczego nie pozbywasz się długów?

Jeśli czujesz, że brakuje Ci motywacji, żeby trzymać się planu, szukać oszczędności lub dodatkowego dochodu, sprawdź, czy nie „wciskasz” jednego z hamulców na drodze do finansowej wolności.

Brak wsparcia i motywacji wśród najbliższych

Problemy z partnerem to jeden z najczęstszych wątków, który przewija się w Waszych mailach.  Jak z dziecięcej bajeczki, jedno chce to nie chce drugie.

Jeżeli partner nie rozumie Waszej sytuacji, albo nie zgadza się na obniżenie standardów życia, lub twierdzi, że sytuacja nie jest tak tragiczna, jak Tobie się wydaje, sukces rodzinny jest raczej niemożliwy. Na drodze do wyjścia z pętli zadłużenia potrzebujemy nie tylko wsparcia najbliższych, ale również dopingu i motywacji z ich strony.

Gdy dopadają Cię wątpliwości, czy sobie poradzisz, czy to kiedykolwiek się skończy – dobrze jest mieć obok kogoś, kto doda otuchy i pokaże Ci Twoje sukcesy, kto Cię wysłucha i zrozumie.

Odkąd prowadzę kurs ZA ROK BEZ DŁUGÓW, zauważam, że kursanci właśnie tego najbardziej potrzebują. Na początku pracujemy nad kwestią budżetów i organizacji długów, ale potem potrzebują przede wszystkim wsparcia i motywacji. Piszą do mnie najczęściej wtedy, gdy dopada ich zwątpienie, gdy przestają wierzyć, że im się uda. To niesamowite jak działa wiara w drugiego człowieka, pokazanie mu jego zalet, możliwości, jakie w nim tkwią oraz tego, że jego życie jest o wiele cenniejsze, niż nawet największe długi.

Jeśli nie masz wsparcia, a co najgorsze, jeśli Twój partner osłabia Twoją motywację – czas na pracę nad związkiem. Koniecznie poszukaj też jakiejś naprawdę bliskiej i zaufanej osoby. Możesz pisać do mnie. Ważne, aby ta zaufana osoba nigdy nie poczuła, że być może chcesz pożyczyć od niej pieniądze.

Brak środków „na czarną godzinę”.

Możesz wdrożyć nawet najlepszy plan wychodzenia z długów, ale nie zatrzymasz życia. Ono biegnie swoim tempem i może się zdarzyć wszystko.

Dzieci przechorują cały sezon, samochód się zepsuje, zwierzak podupadnie na zdrowiu, komputer odmówi współpracy. Takie rzeczy się zdarzają i jeśli nie masz odłożonej jakiejś kwoty, wszystko albo przeznaczasz na koszty utrzymania, albo oddajesz wierzycielom – w sytuacji podbramkowej wywalasz plan spłaty do góry nogami, lub bierzesz chwilówkę, korzystasz z karty kredytowej.

Musisz mieć odłożoną jakąś kwotę – przede wszystkim bezpieczeństwo Twojej rodziny, nie możesz wychodzić ciągle na zero. To nie jest dobre ani dla Ciebie, ani dla wierzyciela.

Brak budżetu

Czy można naprawić budżet bez znajomości budżetu? Jeżeli nie wiesz na co i ile wydajesz – jak możesz ograniczać swoje wydatki?

Musisz wiedzieć, ile wynoszą Twoje dochody, ile wydajesz na co miesięczne utrzymanie, ile wynoszą raty Twoich kredytów.

Dopiero zestawienie tych wszystkich liczb da Ci ogląd sytuacji i pozwoli wprowadzić kroki naprawcze.

Nie jest to jednorazowe zadanie – musisz trzymać się tego codziennie. Spisuj każdą wydaną złotówkę, wpisuj ją w odpowiednią kategorię wydatków.

Musisz mieć jasny obraz swojej sytuacji i na jego podstawie ustawiony cel.

Brak zaangażowania i wiary w proces

W przypadku wychodzenia z długów nie możesz stawiać na spontaniczność i „od czasu do czasu”. Musisz być cały czas zaangażowany.

Nie musisz się na siebie wściekać, gdy na chwilę stracisz z oczu cel i wypadniesz z drogi. Ale wróć na nią jak najszybciej. Aby to było możliwe – potrzebne jest maksymalne zaangażowanie.

Pomogą Ci w tym np. ustalone godziny, w których pracujesz nad swoim budżetem. Umów się ze sobą, że np. od 19:00 przez 30 minut pracujesz nad finansami – sprawdzasz wydatki, szukasz oszczędności i myślisz o możliwościach dorobienia.

Przez te 30 minut zajmuj się wszystkim, co pozwoli Ci wyjść z długów.

Brak wiary w siebie / choroby psychiczne

Choroby psychiczne brzmią bardzo poważnie – ale depresja jest poważną chorobą. Długi mają swój początek w głowie, a problemy „głowy” biorą się z urazów psychicznych powstałych nawet i najczęściej w dzieciństwie.

Pisałam o tym wielokrotnie. Jest to ciężki temat i bardzo ważny aspekt wychodzenia z długów.

Musisz się pilnować – jeżeli nie możesz sobie pozwolić na wsparcie psychologa, terapię, lub na moje wsparcie podczas np. kursu ZA ROK BEZ DŁUGÓW – musisz zachować czujność. Nie dopuszczaj do sytuacji,  w której ciężko Ci będzie wyjść z dołka.

Kryzys i dołek depresji zaczynają się niewinnie – rób wszystko, aby stres i smutek równoważyć radością i miłością. Szukaj wsparcia u przyjaciół, rodziny, znajomych lub oddawaj się swoim ulubionym zajęciom.

Bądź w ruchu – ruch nie sprzyja depresji. Czasem zatańcz, podskocz – cokolwiek co pozwoli oddalić widmo zwątpienia.

Brak pomysłu na wypadek ataku zmęczenia skromnym życiem

Wiele rodzin żyje skromnie, ale dłużnik, który wcześniej żył ponad stan, często czuje, że musi sobie wszystkiego odmawiać. Więcej na ten temat pisałam np. w artykule o reakcji dłużnika na konieczność oszczędzania.

Nawet jeśli dłużnik ma ogromną motywację i tnie swój budżet tak, że żyje bardzo skromnie – i na taką osobę może przyjść kryzys i zmęczenie takim życiem.

I wtedy – jak alkoholik – zamiast spokojnie zaplanować dla siebie jakąś nagrodę, niespodziankę – po prostu puszcza wszystkie hamulce i zaprzepaszcza wszystkie wysiłki. Kupuje ciuchy, idzie do knajpy – zamiast jednej nagrody, odpuszcza sobie na każdym polu.

Musisz się przygotować na takie momenty. Opracuj wcześniej plan – jak będziesz się nagradzać. Możesz stworzyć w tym celu mały budżet – odkładaj np. drobne do słoika, gdy przyjdzie ten moment, że poczujesz się źle,  zabaw się :), ale zrób to z głową. Kup sobie to, co naprawdę sprawi Ci ogromną frajdę. Albo wybierz się gdzieś, gdzie naprawdę odpoczniesz.

Pamiętaj: to proces

Wychodzenie z zadłużenia nie jest jednorazowym wydarzeniem. Jest to proces. Na kursie pracujemy nad nim 12 miesięcy. Z jednej strony jest to tylko rok, z drugiej aż 365 dni, podczas których wiele może się zdarzyć.

Musisz mieć świadomość, że jak każdy proces – będzie podlegać wpływom z zewnątrz. Będą czasem przeszkody. A czasem zwykłe zmęczenie, czy przygnębienie.

Zapewnij sobie jak najlepsze warunki, aby wytrwać i dojść do celu.

  Kredyt w mbanku - kto nakręca spiralę zadłużenia?
  Jak się pozbyć komornika? Poznaj te SPOSOBY!
  Pigułka "jak wyjść z długów" - czy brałeś już swoje lekarstwo?
  Cyferki, czyli matematyczny wzór na wyjście z długów!
  Żałuję, że tego nie wiedziałam, gdy miałam długi. #1
Udostępnień 0