Inwestuj w siebie – jeden z rozdziałów nowego poradnika na temat, jak żyć z długami. „Co?! Inwestuj w siebie? Przecież ja mam długi!”. Właśnie tak, inwestuj. I nie mam tu na myśli inwestycji w siebie jako zastrzyków z botoksu. Jako dłużnik,  jako dłużniczka, nie musisz stać się nagle biczownikiem i chłostać się ostro po plecach.

Dość długo nie chciałam się pogodzić z opinią różnych lekarzy, którzy diagnozowali u mnie depresję. Moja wewnętrzna siła, mój uparty charakter nie przyjmował depresji do wiadomości.

Pewnego dnia wpadły mi w ręce moje zdjęcia z czasów, gdy pracowałam w korporacji. Przez chwilę myślałam, że patrzę na zupełnie obcą kobietę.
Nie, nie chodzi o to, że ta na zdjęciu świetnie zarabiała i stać ją było na dobre ciuchy.
Chodzi o to, że ta kobieta ze zdjęcia codziennie myła głowę, malowała paznokcie i bardzo uważała na to, jak wygląda wychodząc z domu.

Depresja?

Tak naprawdę to był moment, kiedy zdałam sobie sprawę, że lekarze mają rację, mam depresję. Przestałam być dla siebie ważna. Przestałam poświęcać uwagę i czas samej sobie, uznałam, że nie są tego warte.

Przestałam nawet patrzeć w lustro, bo nie podobało mi się to, co widziałam.
Nie chodzi o brak świetnych ciuchów, czy kosmetyków. Chodzi o zrobienie najlepszego użytku z tego, co masz do dyspozycji: woda i szampon pozwalają codziennie umyć głowę (gdy tak jak ja musisz to robić codziennie, bo inaczej wyglądasz jak fleja). Zwykła mascara na rzęsach, lub lakier na paznokciach to dowód, że zależy Ci na tym, jak wyglądasz.

Dbanie o to, co ubierasz, jak wyglądasz. Przez parę lat nosiłam tylko dwie pary jeansów i kilka spranych koszulek bawełnianych – mimo że w szafie wisiały nawet fajne rzeczy. Nie patrzyłam czy seledynowy kolor t-shirtu pasuje do bladobordowych spodni. Ważne, żeby były wyprane (ten jeden bastion nie padł pomimo depresji).

Złapałam się na tym, że przestało mi przeszkadzać, iż odwożę córkę do szkoły a mam od 3 dni nie mytą głowę. Teraz bardzo się tego wstydzę, bo wiem, że to jak wyglądałam miało wpływ na to, jak ona była postrzegana. Aż cud, że nikt nie wezwał do mnie opieki społecznej.

Inwestuj  w siebie to, co możesz i masz?

Inwestuj w siebie to, co możesz, a jeśli nie masz nic, zawsze pozostaje Ci… czas i uwaga. Ofiaruj sobie uwagę, poświęcaj samej sobie czas. Jesteś ważna, nie odpuszczaj, nie przegap momentu, w którym będzie Ci obojętnie jak wyglądasz.
I nie chodzi też tylko o wygląd.

Daj sobie prawo do relaksu, do radości, do spotkań z fajnymi ludźmi, do czytania pięknych książek. Inwestuj w siebie tyle, ile tylko możesz.

A CO TOBIE POMAGA W ŻYCIU Z DŁUGAMI?

  Złe towarzystwo - czyli "Dłużniku patrz, z kim przestajesz"!
  Jak działa skup nieruchomości? SPRAWDŹ!
  Przepis na szczęśliwe życie - jak wyjść z długów i innych problemów.
  Declutter - czyli co Ci niepotrzebnie zalega?
  Co to jest restrukturyzacja zadłużenia, dla kogo i kiedy warto z niej skorzystać?
Udostępnień 0