W życiu wielu dłużników przychodzi taki moment, że zaczyna on wierzyć, że jego życie nie należy już do niego. Odtąd jest niewolnikiem i chłopcem do bicia dla wierzycieli, windykatorów i komorników.

Wszystko już się skończyło. I oto zaczynamy zazdrościć niemal wszystkim na około. Patrzymy na ludzi na ulicy, matki bawiące się z dzieckiem, ludzi jadących samochodem. Szczęściarze. Nie mają tej obroży, którą my na sobie czujemy. Nie wloką za sobą krótkiego łańcucha, mogą robić, co chcą i iść dokąd chcą.

Kredyty, pożyczki, długi, windykacja, wierzyciel, banki, chwilówki, komornik – z tego zbudowany jest nasz łańcuch, tym grubszy, im więcej nad nami wisi…

Każdy człowiek ma swoją własną odporność na problemy. Dla jednego strach przed spóźnieniem się trzy dni z jedną ratą jest tak samo obezwładniający, jak dla innego 30 komornik.

A więc skoro tak, czy naprawdę dalej możemy mówić, że dłużnik, który ma 30 komorników ma o wiele wiele gorzej niż dłużnik, który dopiero spóźni się z jedną ratą?

Teoretycznie, liczbowo itp – fakt, ma gorzej. Ale co z tego, jeśli ten, który rzekomo powinien mieć lżej, jest sparaliżowany strachem, nie śpi po nocach, czuje na plecach oddech komornika (albo wręcz policji).

Dłużnik z 30 komornikami wyrzuca już kolejne pisma bez czytania do śmieci – wie, co tam znajdzie, nie ma siły i nie chce już mu się tego czytać. Ten drugi wypatruje przez okno, czy zaraz po niego nie przyjdą.

Który z nich ma większą szansę? o co tu chodzi?

Czy tkwi tu dla nas jakaś wskazówka, jak wyjść z długów i jak się pozbyć komornika?

Oczywiście, że tkwi. I jestem niemal pewna, że te parę zdań wystarczyło, abyś sam wysnuł wniosek dla siebie. Tak naprawdę mniejsze znaczenie ma to, ile nazbierało Ci się długów, na jakim są etapie i czy masz pomysł, jak je spłacić. Najważniejsze jest to, jak reagujesz i co robisz w danej sytuacji.

Jeżeli paraliżuje Cię strach, jeżeli pozwalasz sobie czuć się niewolnikiem komornika, uznajesz że Twoje życie się skończyło – będzie Ci bardzo trudno, bez względu na skalę problemu.

Jeśli umiesz pamiętać i powiedzieć: moje życie jest moje i nie oddam go nikomu – zajmiesz się działaniem. Zajmiesz się rozwiązywaniem problemu, tworzeniem planu, zmianą pewnych zachowań, poszukiwaniem informacji, wiedzy, porady, przyjrzysz się swoim nawykom, wprowadzisz pewne korekty.

To jest Twoje życie i ono się wcale nie skończyło tylko dlatego, że tkwisz po uszy w długach. Nadal codziennie masz wpływ na to, co robisz, w którą stronę pójdziesz, jak spędzisz czas.

Codziennie możesz tworzyć nowe plany i strategię osiągania celów. Codziennie możesz szukać informacji, uczyć się czegoś nowego, tworzyć swoją przyszłość.

Komornik to zwykły facet, który dostał trochę władzy – i w sumie tak naprawdę wykonuje tylko swoją pracę. Nie zwiążę Cię, nie wrzuci do więzienia, nie pobije. Może Ci przysłać pismo, może wejść na konto, może spróbować Cię odwiedzić. Ale to wszystko, poza tymi krótkimi sytuacjami 24 godziny każdego dnia Twojego życia należą do Ciebie.

Uznałeś, że wszystko co było do tej pory – to jak żyłeś, jak spędzałeś czas, ten telewizor, ta lodówka, to żelazko – to wszystko było jedyną opcją Twojego życia i jeśli ktoś Ci to odbierze – to po Tobie. Oddałeś władzę nad sobą przedmiotom i teraz tracisz zdrowie starając się chronić te przedmioty.

Zapomniałeś, że w każdej chwili możesz zdecydować, że chcesz robić coś innego, że pieprzyć to żelazko, ten samochód – jak mi go zabiorą to i tak sobie poradzę, bo mam jedno życie i ono nie ogranicza się do tego, co było. Bo przyszłość jest nieznana i może dziś jestem nauczycielem, ale za rok mogę być ceramikiem.

Dziś mam firmę budowlaną, a za rok mogę pisać bajki dla dzieci.  Podobne przemiany przeżywają właśnie dłużnicy na kursie Za rok bez długów. Większość uczestników tak solidnie pracuje nad zadaniami, że nawet zapomnieli, że istnieje ktoś taki jak komornik – często on też zapomina o nich.

Sprawdź: siądź na kanapie, zgarb się, opuść głowę i zacznij się dołować. A potem skocz na równe nogi i zacznij robić pajacyki – zrób to do diabła! Jeśli Ci się uda – masz dowód na to, że zawsze możesz zmienić swoje nastawienie do problemu, a wtedy to już prosta droga do wolności.

Zależy mi na Tobie, więc proszę pomyśl dziś o tym, że to jest Twoje życie, że nikt nie ma nad nim władzy, nawet jeśli wisisz bankom kupę forsy – to nadal jest Twoje życie. Nie oddaj go za pierdoły.

  Upadłość konsumencka - 2 LATA i nie otrzymałam decyzji?!
  Długi rodziców za czynsz JA mam SPŁACAĆ? ale dlaczego? + [WNIOSEK]
  Dług mojej mamy - jak ODRZUCIĆ spadek po mamie? [ZOBACZ] poradnik
  CZY mogę pójść do więzienia za niezapłacenie grzywny?
  Zadłużenie mojej MAMY jest ogromne - NIC nie pomaga, co robić?
[0]
możesz dodać do koszyka kolejny formularz lub przejść do finalizacji transakcji
0.00 zł Zapłać

Formularz zamówienia

NazwaCena
Anuluj
Better Pay - System sprzedaży dla WordPress!
1 Udostępnień