Zobacz jak wyjść z długów! jak oszczędzać i jak zarobić pieniądze!

Każdy dług jest zły! ZOBACZ jak wyjść z długów, jak oszczędzać i jak zarobić pieniądze na spłatę zadłużenia! Jak się pozbyć długów komorniczych. Co to jest pętla zadłużenia – jak jej uniknąć i jak wyjść z zadłużenia!

Jak wyjść z długów? [METODA DROGOWCÓW] sprawdź!

Szukając odpowiedzi na pytanie, jak wyjść z długów nie należy ograniczać się tylko do finansów. Nadmierne długi, pętla zadłużenia, bardzo rzadko wynikają tylko z nieszczęśliwego zbiegu wypadków. Albo inaczej, ten nieszczęśliwy zbieg wypadków dotyka pewną grupę osób. Możemy zarzucać dłużnikowi, że był nieodpowiedzialny, że nie potrafił przewidzieć skutków kredytu, ocenić zagrożeń itp.

Jednak nie każdy, w obliczu nieprzewidzianych okoliczności, popada w rosnące lawinowo długi. Część osób po chwilowym szoku bierze się za plan B i nie pozwala, aby problem urósł. Wprowadza różne programy naprawcze, jak chwilowe zaciśnięcie pasa, restrukturyzacja długu, rezygnacja z części planów. Póki sytuacja się nie unormuje i zagrożenie nie minie, trzymają się planu wyjścia z kryzysu.

Jest jednak pewna część ludzi, którzy pozornie ratując swoją sytuacje, wybierają drogę na skróty, działają w panice, boją się wszelkich zmian, lub po prostu nie potrafią sobie poradzić z sytuacja kryzysową i robią wszystko, żeby na szybko załatać jedną dziurę.

Jak wyjść z długów?

Można to porównać do łatania dziur na drogach.

Ekipa 1: naprawiając niebezpieczne dziury w nawierzchni dostaje informacje, że niestety ale nie dostaną całego zamówionego materiału. Muszą sobie radzić z tym co mają.  Skupiają się więc na krótkim odcinku trasy, pozostałe chwilowo wyłączając z ruchu, wskazując odpowiednie drogi objazdu. Droga będzie dłuższa, trzeba będzie jej nadłożyć, ale będzie bezpieczna.

Ekipa 2: po otrzymaniu informacji, wpada w panikę, boi się co powiedzą mieszkańcy, opinia publiczna. Biorą dostępny materiał i łatają byle jak całą nawierzchnię. W niektórych miejscach kopią kolejne dziury, żeby mieć materiał na te największe. W efekcie dziury jak były tak są, mieszkańcy pomstują, że robota odwalona byle jak, dochodzi do wypadków, uszkodzeń samochodów i w końcu do tragedii.

Porównanie nie jest może największych lotów, ale powinno pokazać podstawową prawdę: nie da się załatać jednej dziury, wykopując drugą. Jeśli nie stać nas było na jeden kredyt,  nie będzie nas stać na dwa.

Pętla zadłużenia to objaw choroby.

Pisałam już o tym, że długi siedzą w głowie.

Dlaczego jedni widzą te zagrożenie, a inni nie, nie jest kwestią finansów, dostępności pieniędzy. Jest kwestią naszego zachowania.

To nasz stosunek do pieniędzy, nasze braki emocjonalne z przeszłości, nasz brak poczucia własnej wartości i wiary we własne siły sprawia, że kieruje nami strach. Strach przed zmianą, strach przed tym, kim jesteśmy bez pieniędzy.

Jak wyjść z długów?

Jeśli chcemy się dowiedzieć, jak wyjść z długów, musimy się najpierw zastanowić, dlaczego tak naprawdę w nie wpadliśmy. I nie chodzi tu o odpowiedź „straciłem pracę, mąż odszedł, mniej zarabiam”.

Takie wytłumaczenie liczy się przy pierwszym kredycie, pierwszych problemach. Jeśli toniesz w długach, stawiaj sobie pytanie „dlaczego” aż do momentu, gdy znajdziesz odpowiedź. Dlaczego wziąłeś kolejny kredyt? bo się bałem. Dlaczego? bo…. Dlaczego?

  Moja historia „Jak uzależniłam się od pożyczek i kredytów”
  Inwestuj w siebie - fragment poradnika Jak żyć z długami!
  Dlaczego tak szybko się poddajemy?
  Egzekucja komornicza - co to jest i czy da się wyjść z długów?
  Twoja największa tragedia - długi!?
Udostępnień 0

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (3 votes, average: 4,67 out of 5)
Loading...

10 Comments

  1. Joanna

    Zastanawiam się nad poradnikiem – a na razie tylko się zastanawiam, bo dla mnie 47 zł na dzień dzisiejszy to wydatek, nad którym zastanowić się muszę.
    Przerobiłam wszystkie portale z poradami, obcięłam budżet do tego stopnia, że nie kupuję sobie nic (ok, szczerze, poza papierosami i karnetem na siłownię, i dwoma puszkami piwa w piątek – takie oryginalne połączenie zdrowotnie bilansujące:), od 4 miesięcy nie stać mnie na fryzjera, żrę ciągle tosty z chleba z masłem i z pomidorami bo wędlinę jajka i ser zostawiam dla córki, jeżeli mam wolną gotówkę do daję jej – w końcu dzieciak i to w wieku licealnym nie powinien być zmuszony do współodpowiedzialności za super mądre decyzje mamusi sprzed lat tylko chodzić beztrosko na dyskoteki i na koncerty, wyprzedaję na allegro płyty, książki i ubrania żeby było co jeść, samochodem raczej nie jeżdżę bo nie mam na benzynę a i tak odstawię go za chwilę bo trzeba wykupić OC w lutym a nie mam za co, haruję jak wół, w sumie zarabiam ponad przeciętnie, ale wszystko oddaję na długi, awizo czy też dźwięk dzwoniącego telefonu przyprawia mnie o palpitację serca — do wyboru mamy skarbówkę, zus i cztery banki, kruka i jeszcze inne jakieś tego typu radosne instytucje, i nie wiem czy śmiać się czy płakać gdy widzę w necie kolejne mądrości odnośnie słynnego ‚efektu kuli śnieżnej’, czyli co miesiąc nadpłacaj stówkę do jednej z kart kredytowych to szybciej spłacisz – mnie zazwyczaj brakuje na spłatę kwoty minimalnej, jedną ratę hipotecznego spłacam tygodniami, za internet i prąd wpłacam po kilkadziesiąt zł. raz na jakiś czas żeby tylko mi nie odłączyli, administracja chce mi zabrać schowek za długi na czynszu, co miesiąc odbywa się generalnie losowanie – kto z wierzycieli w tym miesiącu coś ode mnie dostanie … cudem do tej pory udało mi się uniknąć komornika, zajęcia konta itp., ale boję się, że to tylko kwestia czasu.
    Reasumując, Pani Iwono, w sumie mogę wydać te 47 zł, ale chciałabym w jakiś sposób najpierw się upewnić, że po prostu jest dla mnie nadzieja – zaznaczam, że motywację mam na obecną chwilę większą niż 300 Spartan, ja chcę po prostu docelowo spokojnie żyć, ale nie wiem jak się do tego wziąć.

    • Iwona Wendel

      Witam, Pani Joanno szczerze przyznam, 70% sukcesu już Pani osiągnęła. Co mam na myśli? Umiejętność ironii i trzeźwej oceny sytuacji. Nie obwinia Pani rządu, nie podejrzewa banków o spisek lub nie twierdzi, że los się na Panią uwziął. Bierze Pani wszystko na tzw. klatę. I super. Jest to jeden z trudniejszych kroków, jeden z czynników, który decyduje o tym czy i jak szybko wyjdzie się z długów.
      Chętnie popracuję z taką osobą jak Pani, choć przyznaję bez bicia, na wejście usłyszy Pani ode mnie – kobieto, kupujesz fajki a żałujesz na poradnik?
      Mogę Pani obiecać, że to nie jest poradnik o efekcie kuli śnieżnej i innym prawniczo – oficjalnym podejściu do długów. To jest bełkot, który ma udawać, że coś się w sprawie robi. Dłużnicy to coraz większa grupa, na której wielu speców chce zarobić. Ja występuję w obronie dłużnika – nie zusu, czy US, które niejednokrotnie utrudniają nam wyjście z długów. Trzeba robić tak, aby nie zwariować, nie stracić życia ani zdrowia i oczywiście spłacić to co pożyczyliśmy, ale po swojemu, bo czasem lepiej od innych wiemy, co jest dla wierzyciela lepsze. Kupując mój poradnik, ma Pani zagwarantowane takie właśnie wskazówki, nawet jeśli nie wszystko znajdzie Pani w samym ebooku, resztę dopowiem mailowo. Pozdrawiam serdecznie, miło się rozmawiało.

    • Renata

      Witam Joanno bardzo Ci dziękuje od dawna tak się nie ubawiłam :D mimo ze temat wcale nie jest śmieszny .zaczynam szukać pomocy w necie a tu proszę są ludzie w podobnej sytuacji co za odkrycie! myślałam że tylko ja jedna nosze piętno finansowego geniusza !! tyle że ja nie potrafię się jeszcze z tego śmiać na razie jestem na etapie paraliżu .
      Tak się zastanawiam czy zamówić ten poradnik? pani Iwona napewno napisze że warto a niby co miałaby napisać .
      Pozdrawiam serdecznie 3maj się ciepło Renata z Krakowa

      • Iwona Wendel

        Pani Renato, mam nadzieję, że paraliż powoli przechodzi :) i nadal jest Pani zadowolona z poradnika. Do jutra odpowiem na Pani drugi mail. Pozdrawiam serdecznie! Iwona

  2. Monika W

    Jestem w dość szczególnej sytuacji. Mam pracę (słabo płatną) ale jest stała i póki co niezmienna (chcę zmienić na inną). Mam mieszkanie (na kredyt hipoteczny),które kupiłam wspólnie z rodzicami. Nie mam na utrzymaniu nikogo oprócz siebie ale … Mieszkanie jest w utrzymaniu dla mnie sporym wysiłkiem.Do tej pory rodzice dokładali do kredytu. W chwili obecnej mama jest ciężko chora i nie pracuje,ja ostatnio sporo chorowałam i też moje zarobki maleją. wynajmuje w części swoje mieszkanie a i tak ciągle z czymś zalegam i mi brakuje albo do czynszu albo do rachunków. Wiszę już 3 miesiące z czynszem. Wiem,że nie jest tragicznie ale zacznie się jak rodzice przestaną dopłacać do kredytu. Dlatego chcę już teraz szukac rozwiązania by nie wpaść w spiralę długów. Czy moge liczyć na fachową pomoc?

    • Iwona Wendel

      Pani Moniko, mam nadzieję że moją pomoc można nazwać fachową. Biorąc pod uwagę to, co sama przeszłam, na długi, powiązania z wierzycielami i sytuację osobistą dłużników patrzę w specyficzny sposób – jest to dla mnie obraz, który układa się niemal jak w filmie Matrix.
      Ale do tego potrzebuję dwóch elementów – po pierwsze proszę zakupić i PRZECZYTAĆ poradnik, abyśmy mówiły mniej więcej tym samym językiem i żeby zrozumiała Pani moją „filozofię” i metodę, a po drugie muszę znać dużo więcej szczegółów z Pani sytuacji. Na razie mogę oczywiście powiedzieć, że absolutnie nie jest tragicznie, na pewno wielu czytelników tego bloga to potwierdzi. Dobrze jednak że myśli Pani o tym wcześniej. Pozdrawiam! Iwona

  3. Magdalena

    Witam
    Tez sie zastanwiam nad zakupem poradnika ale nie dla siebie ,tylko dla rodzicow a własciwie dla mamy.Tylko zastanwaiam sie czy ten poradnik jest dla niej.Jest w tragicznej sytuacji .15 lat temu zachorowal moj ojciec ,potrzebne byly drogie leki sprowadzane z zagranicy .Mama zeby je zdobyc brała kredyty ,trwalo to 10 lat co doprowadzilo ich do ruiny finansowej.Oczywiscie ratujac sie brała jedne spłacajac nimi inne ,jednak bylo coraz gorzej.Sprzedali mieszkanie zeby splacic dlugi ,mieszkaja w wynajetym ,jednak okazalo sie ze nie na wszytskie wierzytelnosci starczylo ,.Komornik i US Zajal rente ojcu i mamie ,Reszta ktora zostaje wystarcza na oplacenie mieszkania ,na zycie nie pozostaje juz w zasadzie nic,korzystaja z pomocy spoleczniej ,czasami dostana jakies bony zywnosciowe ,nie kupuja lekow ktore powinni w zasadzie ,nie maja gazu bo nie maja z czego placic rachunkow .Pomagam im ja ale sama nie wiele moge .czy z takiej sytuacji jest jeszcze wyjscie?Pozdrawiam

    • Iwona Wendel

      Witam, jestem zdania że z każdej sytuacji jest wyjście. Z tym, że wiele też zależy od tego, w jakim wieku są rodzice. No i czy rodzice są na etapie poszukiwania wyjścia z długów, czy nadal szukania kredytów. Często okazuje się, że podejmowanie decyzji za kogoś nie daje takich rezultatów, jakie byśmy chcieli dla nich zdobyć.
      Szczerze mówiąc, na szybko oceniając sytuację, wydaje mi się, że mama nie skorzysta z tego poradnika. Pozdrawiam Iwona

  4. Bea

    Wow, Pani Iwono, ogromny ciężar musi nosić Pani na swoich barkach. Podziwiam za wytrwałość i świetną robotę :)

    Pozdrawiam,
    Bea.

Leave a Reply