Zobacz jak wyjść z długów! jak oszczędzać i jak zarobić pieniądze!

Każdy dług jest zły! ZOBACZ jak wyjść z długów, jak oszczędzać i jak zarobić pieniądze na spłatę zadłużenia! Jak się pozbyć długów komorniczych. Co to jest pętla zadłużenia – jak jej uniknąć i jak wyjść z zadłużenia!

Sekret wielu niepowodzeń i rozczarowań – Już dziś przestań to robić!

Ten artykuł powstawał w mojej głowie wiele tygodni. Długo zastanawiałam się, co zrobić, aby jak najlepiej go napisać. Nadal nie wiem, czy dobrze mi wyszło, ale uważam, że jest zbyt ważny, aby nadal zwlekać. Problem pojawia się w bardzo wielu Waszych mailach. Paru uczestników kursu ZA ROK BEZ DŁUGÓW bało się, że z tego powodu może im się nie udać.

Na początku piszecie, że trafiliście na mój blog i moja historia tak bardzo przypomina Waszą. Zaraz potem dodajecie, że jednak mnie było łatwiej – albo że Wam jest trudniej. Z różnych powodów.

  • „nie mam możliwości zarobienia pieniędzy na długi”
  • „nie umiem zmniejszyć moich wydatków, one są i tak małe”
  • „dobija mnie stres, nie umiem o niczym innym myśleć”
  • „straciłem kontrolę nad długami”
  • „pani miała / ma lepiej, ma pani większe zdolności”
  • „mąż mnie nie wspiera, nie umiem mu się postawić, pani była sama i to chyba lepiej”.

„Trawa jest zawsze bardziej zielona po drugiej stronie płotu”.

To dewiza wielu osób. Inni latami zmagają się z niskim poczuciem własnej wartości, nigdy nie doceniają swoich osiągnięć, nigdy nie czerpią radości ze swoich sukcesów. Być może sami sobie coś wdrukowali, a może od dzieciństwa porównywano ich ze zdolniejszym rodzeństwem, czy dziećmi sąsiada.

Chcę Ci dziś sparafrazować zdanie, które kiedyś sama przeczytałam na jednej z amerykańskich stron  o długach – trochę żałuję, że już nie pamiętam gdzie:

Nie porównuj swojego początku do cudzego środka

Przyznaję się do winy, robiłam to mnóstwo razy.

Pamiętam dni tuż po urodzeniu mojej córeczki. Byłam przerażona, zwłaszcza, że nie miałam żadnego wsparcia w rodzinie.

Wydawało mi się, że inne matki radzą sobie tak doskonale. Byłam pewna, że ja się nie nadaję na matkę.

Inne mamy spokojnie karmiły piersią, jednocześnie rozmawiając z koleżanką i zapinając starszemu dziecku sweterek.

Ja panikowałam, gdy tylko moja córka chciała jeść, byłam w stresie, że na pewno się nie naje, że mam mało pokarmu, że źle ją trzymam.

Pierwsze dni mojego macierzyństwa to był koszmar.

Czy zdziwi Cię, gdy powiem, że już po paru tygodniach karmiłam córkę, jednocześnie robiąc milion innych rzeczy?

Nie porównuj swojego początku do cudzego środka

Ja jestem obecnie mistrzynią jeśli chodzi o cięcie wydatków na jedzenie, ale nie zawsze byłam taka zaradna.

Przesyłacie mi wypełnione tabelki i martwicie się, że nie jesteście „tacy sprytni” jak ja.

Uwierz mi, nikt nigdy nie będzie tak roztropny i oszczędny jak Michał Szafrański z bloga „Jak oszczędzać pieniądze”. Facet jest geniuszem, albo jakimś robotem. Czasem myślę, że porwali go obcy i wszczepili mu jakiś czip – jak inaczej wytłumaczyć to, że jest tak genialny?

Ja nawet teraz czasem się dołuję, że nie mam tak pięknego i profesjonalnego bloga, jak on. Oczywiście z tym dołowaniem przesadziłam, bo jednak pamiętam, aby być z siebie dumną, że jednak wszystko robię sama, choć jestem beztalenciem technicznym.

Moją drogę do wyjścia z długów oparłam przede wszystkim na zarabianiu, nie oszczędzaniu – z prostej przyczyny, wiedziałam, że szybciej nauczę się zarabiać, niż oszczędzać.

Teraz uczę się minimalistycznego życia – dlatego że chcę, a nie muszę. Jestem na początku nauki i już mam wniosek, że nigdy nie będę taka oszczędna jak Michał.

Ale czy to powinno mi przeszkodzić, aby uczyć się od niego? Jestem na początku tej drogi, Michał jest daleko za jej środkiem.

Czy wiesz, że moja matka o pokoju, który zajmowałam z moją siostrą, mówi „pokój Moniki” (Monika to moja siostra – jakby ktoś się nie domyślił :) )?  Czy to dziwne, że słabo u mnie z pewnością siebie? :)

Nie porównuj swojego początku do cudzego środka

Ile to razy zaczynaliśmy coś, co według nas miało nam służyć, miało uczynić nasze życie lepszym, miało nam pomóc zrealizować cele i marzenia.

Planujemy wyjechać z rodziną na wspaniały urlop, odkładamy pieniądze na wspaniałą wycieczkę. Wchodzimy na fejsa i widzimy zdjęcia znajomych, którzy byli właśnie w uroczym hoteliku w Grecji. Deprecha murowana, wspaniała wycieczka okazuje się być po prostu dowodem naszego nieudacznictwa, bo przecież nigdy nie będzie nas stać na Grecję.

Albo jeszcze lepiej, zaczynamy odchudzanie i wchodzimy na różne fora i grupy wsparcia dla odchudzających się. I patrzymy na te wszystkie zdjęcia sprzed i po. I co z tego, że już dwa dni nie jesz słodyczy, skoro większość dziewczyn  z grupy właśnie kupuje ciuchy o dwa rozmiary mniejsze?

Zaczynamy nową dietę, zmieniamy nasze nawyki, uczymy się nowych metod zarabiania, uczymy się nowego zawodu. Na początku jesteśmy pełni energii i entuzjazmu i nagle bach! widzimy, że ktoś robi to o wiele lepiej, jest już o wiele dalej.  I na dodatek sprawia wrażenie, że to dla niego bułka z masłem.

Skupiamy się na innych i ich osiągnięciach

A tymczasem powinniśmy skupić się na sobie. Cieszyć się z każdego sukcesu, z nawet najmniejszego progresu.

Kiedyś mówiło się, że potrzeba jest 10.000 godzin nauki, czy pracy, żeby stać się mistrzem / autorytetem w danej dziedzinie.  Nie wiem, czy to jest prawda, czy jest to akurat 10.000 godzin – może mniej, może więcej.

Ważne, aby po 10 godzinach zajmowania się danym celem, nie porównywać się z osobą, która ma tych godzin przepracowanych 100 lub więcej.

Mogę sobie tylko wyobrazić, ile godzin spędził na treningach Robert Lewandowski, zanim doszedł do momentu, w którym był w stanie strzelić 5 bramek w 9 minut.  Dlatego właśnie prowadzamy małych chłopców na ich pierwsze treningi. I nie powiemy synowi „odpuść chłopie, Lewandowski jest lepszy od ciebie”.

Każdy kiedyś zaczynał, każdy był kiedyś na początku drogi.

Ja też kiedyś naprawdę tonęłam w długach. Drżałam ze strachu i płakałam po nocach. Czułam się jak śmieć, gdy przy moich pracownicach komornik oklejał pralkę i inne sprzęty.

Prowadziłam sklep internetowy, więc często od poczty zależało, kiedy przeleje mi pieniądze za przesyłki pobraniowe.

Pamiętam ten strach i stres, gdy szłam do bankomatu, aby wypłacić pieniądze dla komornika, który czekał u mnie w firmie, gotowy okleić nawet kosz na śmieci, czy też dla kuriera, który miał przywieźć towar pod kolejne zamówienia, czy też dla właściciela lokalu, czy po prostu na jedzenie. Strach, czy poczta pieniądze przelała. Strach czy nie zobaczę przypadkiem, że i to ukryte konto znalazł komornik i bankomat nie wypłaci.

Naprawdę byłam na Waszym miejscu i byłam pewna, że mi się nie uda. Że znam swoje umiejętności, swój zawód – nie ma szansy, abym mogła dorobić.

Proszę Cię, nie porównuj się do mnie. Moja obecna sytuacja, pieniądze, które zarabiam, mój spokój i opanowanie to wynik wieloletniej drogi, którą kiedyś tam zaczęłam z lękiem od pierwszego kroku.

Na kursie ZA ROK BEZ DŁUGÓW jest już 7 grup. Grupa 1, która zaczęła kurs w sierpniu,  zarabia już dodatkowe pieniądze,  ma poukładane sprawy z wierzycielami itd. Jaki miałoby to sens, gdyby porównywała się z nimi Grupa 7, która dopiero zaczyna,  lub Grupa 8, która zacznie od 06.03. ?  Dzieli je kilka miesięcy intensywnej pracy, którą ma za sobą Grupa 1.

Ucz się, dowiaduj, sprawdzaj. Internet to niewyczerpane źródło wiedzy, możliwości i informacji.

  Brzuch Lewandowskiej, czyli nie liczy się to co robisz...
  Co to jest EPU? Elektroniczne Postępowanie Upominawcze [PRZEWODNIK]
  Jak wyjść z długów, gdy życie coraz mocniej doświadcza?
  Odmowa - czyli życie w trakcie oddłużania! [PORADNIK]
  Jak dbać o siebie, gdy nie masz pieniędzy. Pamiętaj o tych 6 punktach.
Udostępnień 0

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)
Loading...

1 Comment

  1. Tak to już jest, że wolimy porównywać się do innych. Chcemy by tu i teraz się coś zmieniło, od razu.
    Ale nie ma lekko. Też podziwiam Michała, ale kto zna jego historię wie, że on pilnował swoich finansów od prawie zawsze. Podobnie Ty. Nie czytałam jeszcze wszystkiego na Twoim blogu, bo trafiłam na niego niedawno, ale z tego co się zorientowałam (popraw mnie jeśli się mylę) zajęło Ci kilka lat dojście do tego, co Masz dziś. Dlatego zamiast porównywač się do innych wynaleźć, co w nas jest najlepsze i działać.

Leave a Reply