Wziąłem pożyczki w Parabankach. Straciłem pracę. Zacząłem wysyłać do nich pisma, że miałem problemy ze zdrowiem i straciłem pracę. Teraz jeden z banków straszy mnie więzieniem z art. 288kk i 300kk.


Nie wiem za bardzo jakich sztuczek próbuje bank w którym masz niespłacony dług, ale art. 288 Kodeksu karnego mówi:

Art. 288. § 1. Kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 2.W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

natomiast art. 300 Kodeksu karnego:

Art. 300. Utrudnianie zaspokojenia wierzyciela

§ 1. Kto, w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Sam fakt, że informowałeś swoich wierzycieli o tym, że straciłeś pracę i obecnie masz problemy finansowe, zasługuje na pochwałę. Niestety nie docenił tego gestu bank, w którym masz dług :/ a szkoda, bo wielu pożyczkobiorców i kredytobiorców, gdy tylko napotyka na trudności ze spłatą rat, po prostu postanawia nie odbierać ani telefonów ani korespondencji, to duży błąd.

Jeśli chodzi o art. 288 K.k. to nie wiedzę zastosowania tego paragrafu w sytuacji którą opisałeś, być może bankowi bardziej chodziło o art. 286 K.k.

Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Takie paragrafy najczęściej wysyłają banki i firmy pożyczkowe do swoich pożyczkobiorców, kiedy podejrzewają oni wyłudzenie kredytu czy pożyczki.

Jeśli jednak nie posługiwałeś się nieprawdziwymi dokumentami czy oświadczeniami, to nie powinieneś mieć tutaj żadnych obaw.

Jeśli natomiast chodzi o art. 300 K.k.

To sugeruje on tyle, że bank ma podstawy do tego, aby twierdzić, że ukrywasz lub uszczuplasz swój majątek i celowo działasz na szkodę banku, nie spłacając zaciągniętego długu.

Nie wiem co Ci doradzić, bo nie znam dokładnie całej sprawy, ale to wszystko dzieje się w złej kolejności :-). Bank powinien najpierw:

  1. Zagrozić Ci wypowiedzeniem pożyczki/kredytu.
  2. Wypowiedzieć umowę jeśli nie dokonasz spłaty rat.
  3. Skierować sprawę do wewnętrznej lub zewnętrznej firmy windykacyjnej.
  4. A następnie skierować sprawę do komornika.

I tyle.

Grożenie dłużnikowi paragrafami nic nie wnosi do sprawy, chyba, że bank w którym masz długi, stosuje taką formę „zastraszania” dłużnika. Ale skoro nie masz sobie nic do zarzucenia i pożyczka zaciągana była na prawdziwe dane i prawdziwe dokumenty, to nie ma czego się obawiać.

Wracając jeszcze do art. 300. Utrudnianie zaspokojenia wierzyciela. To może go dopiero użyć komornik, który stwierdzi, że wybitnie skutecznie uchylasz się od zaspokojenia wierzyciela.

Bank na tym etapie, nie może wytoczyć Ci sprawy sądowej. Tak jak pisałam, może wypowiedzieć Ci umowę pożyczki i nasłać na Ciebie windykację a później komornika.

Jakie by nie były okoliczności, którymi kierował się bank, powołując się na art 288 K.k i 300 K.k. to namawiam Cię, abyś solidnie przemyślał spłatę długów których kiedyś tam narobiłeś. Skontaktuj się z bankiem i zdeklaruj się do spłacenia pożyczki. To powinno ich nieco uspokoić, być może nawet bank, zaprosi Cię wtedy do podpisania ugody i będzie szansa na umorzenie odsetek?

Artykuły wybrane specjalnie dla Ciebie:

[0]
możesz dodać do koszyka kolejny formularz lub przejść do finalizacji transakcji
0.00 zł Zapłać

Formularz zamówienia

NazwaCena
Anuluj
Better Pay - System sprzedaży dla WordPress!
1 Udostępnień