Dostaję od Was mnóstwo pytań na temat mojej osoby, mojego życia, mojej pracy i całe mnóstwo pytań na temat moich finansów i stanu konta bankowego. Na samym początku drogi celowo nie pisałam za dużo o sobie – wiele spraw było dopiero na początku procesu, nie chciałam sobie w żaden sposób zaszkodzić – bałam się, że któryś wierzyciel uzna moje rady dla dłużników za szkodliwe.

Choć absolutnie się z tym nie zgadzam, celem zarówno poradnika jak i wpisów na tej stronie nie jest pomoc w oszukiwaniu, wymigiwaniu się od długów, wręcz przeciwnie, uczę jak spłacać długi, bez wpadania w depresję i myśli samobójczych.

Dziś nie boję się nawet tego i mogę uchylić rąbka tajemnicy. Nie, moim głównym źródłem dochodów nie jest poradnik Jak wyjść z długów ani konsultacje – wbrew wyobrażeniom niektórych czytelników, nie ustawia się kolejka chętnych, dłużnicy chętniej zajmują się poszukiwaniem kolejnego kredytu – ich sprawa, ja poradnik napisałam i każdemu chętnie doradzę jak wyprostować swoje finanse.

Jestem doświadczonym i wykwalifikowanym specjalistą do spraw marketingu i z dużą przyjemnością pracuję w swoim zawodzie, dodatkowo w wyniku nieustającej nauki, udzielam porad dotyczących tworzenia dodatkowych źródeł dochodu, piszę różne książki (pod pseudonimami), czasem uczę marketingu.

Większość wolnego czasu poświęcam dalszej nauce oraz mojej córce.

Nie podam Wam kwoty, jaka widnieje na wyciągu bankowym, powiedzmy że jestem bardzo zadowolona z moich zarobków. Nareszcie żyję życiem, o jakim zawsze marzyłam. Choć dla większości z Was zabrzmi to nieszczerze – tak naprawdę to dzięki długom, mam teraz tak fantastyczne życie.

Wielkość problemów, z jakimi musiałam się zmierzyć, zmusiła mnie, aby stała się kimś innym, kimś większym od tych problemów. Aby zacząć spłacać długi, musiałam stać się zupełnie innym człowiekiem. Ta zmiana doprowadziła mnie do momentu, w którym jestem dzisiaj.

Kiedy patrzę wstecz, widzę kobietę, która żyła z miesiąca na miesiąc, niby czasem się bawiła, bywała zadowolona i szczęśliwa, ale nie wiedziała o sobie dwóch rzeczy:

  1. dokąd zmierza, jaki jest jej cel, czego od życia pragnie?
  2. kim tak naprawdę jest i kim może się stać.

Żyłam jak większość ludzi, w Matrixie – oglądałam tv a w niej reklamy, moje cele były najczęściej materialne: wyjazd, samochód, telewizor.

Teraz myślę o życiowych celach w kategoriach: co chcę przeżyć? czego w życiu chcę doświadczyć. To przebudzenie nie byłoby możliwe, gdyby nie długi.

Uważam, że najczęściej nałogi przytrafiają się ludziom wrażliwym, którzy nie żyją zgodnie ze swoimi marzeniami – stąd większość alkoholików (nie mówię o patologiach), narkomanów, no i dłużników.

Szukamy szczęścia na zewnątrz siebie, w ludziach, w rzeczach, w awansach. A tam w środku siedzi sobie mały człowieczek, który kiedyś upomni się o swoje i rzuci nas na kolana, każe nam zapłakać, szlochać nocami na podłodze, aż w końcu zrozumiemy, o co mu chodzi.

Chyba że jesteśmy tak ślepi i uparci, że nie chcemy zobaczyć tego małego ludzika, chcemy nadal widzieć rzeczy, chcemy dostawać od innych, to co moglibyśmy sobie sami dać.

Nie wiem, czy mnie zrozumiałeś / zrozumiałaś. Może to dla Ciebie bełkot – Twoja sprawa.

Jeśli nie boisz się, że Twoja rodzina chętnie odeśle Cię przy byle okazji do czubków – spróbuj pogadać z tym małym człowieczkiem w środku. Może Ci przypomni, o czym zawsze marzyłeś, czego tak naprawdę zawsze pragnąłeś, kim jesteś.

Bo przecież chyba nie wierzysz, że jesteś tylko dłużnikiem?

  Plan wyjścia z długów czy kredyt konsolidacyjny?
  Gdzie i jak sprawdzić czy mam długi? [PORADNIK] miesiąca!
  SYN ma długi, jak mu POMÓC? sami się pogrążamy w zadłużenie
  Co zrobić żeby komornik NIE ZABRAŁ wszystkich pieniędzy na koncie?
  Jak sprawdzić wysokość zadłużenia całkowitego?
[0]
możesz dodać do koszyka kolejny formularz lub przejść do finalizacji transakcji
0.00 zł Zapłać

Formularz zamówienia

NazwaCena
Anuluj
Better Pay - System sprzedaży dla WordPress!
1 Udostępnień