MPK Poznań – przedawnienie mandatu

Kategoria: DługiMPK Poznań – przedawnienie mandatu
Angelika zapytał 2 miesiące temu

Szanowni Państwo,

Proszę o radę co mogę zrobić z opisanym poniżej problemem.

W dniu 06.08.2021 Mój partner otrzymał pismo (na adres pod którym mieszka jego Mama) od firmy windykacyjnej o nr “sygnatury 24767/06/08/2021 działającej w im. Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Poznaniu.

Na podstawie udzielonego pełnomocnictwa  z dnia 01.09.2020 r. niniejszym wzywa do zapłaty w terminie  do dnia 13.08.2021 NALEŻNOŚĆ z tytułu nakazu zapłaty (XVIII NC 638/06) w kwocie około 500 zł”. Wskazano rachunek do zapłaty na MPK Poznań. “…Bezskuteczny upływ wyznaczonego terminu spowoduje konieczność wszczęcia postępowania egzekucyjnego i w konsekwencji wywoła konieczność poniesienia dodatkowych, wysokich kosztów z tym postępowaniem związanych. Informacje o nieuregulowanych zobowiązaniach mogą zostać przekazane do Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej S.A….”

Drodzy Państwo. Mieszkamy za granicą od ponad 15 lat. Mój partner nigdy nie otrzymał żadnego wezwania do zapłaty od nikogo z MPK bądź firmy windykacyjnej, żadnego pisma z Sądu o jakiejkolwiek sprawie w tym zakresie. Nawet jeżeli była jakaś korespondencja, to mój partner nie mógł jej otrzymać, gdyż nie mieszkał od lat pod danym adresem. Nie mógł się też odwołać w terminie 7 dni od otrzymania takiego pisma. Nie wiedział ani on, ani Jego Mama, że w ogóle toczy się jakaś sprawa w tym zakresie, gdyż żadne pismo nigdy nie zostało odebrane. Mama mojego partnera zadzwoniła do MPK Poznań, by potwierdzić czy nie jest to oszustwo. Przekazano Jej, iż istnieje takowe zadłużenie.

Z obawy przed wpisaniem do BIG opłata została dziś zapłacona na wskazane konto MPK. Zatem zaakceptowano przyjęcie długu i rozumiem, że tu już nie da się tych pieniędzy odzyskać?

Mąż zadzwonił dziś do firmy windykacyjnej i dowiedział się również, że takich spraw przeciwko niemu jest jeszcze kilka i uwaga jest to kwota rzędu powyżej 9 tys zł + odsetki!

Jak to możliwe, że po 15-16 latach przychodzi coś takiego?

Kobieta z firmy windykacyjnej podczas rozmowy telefonicznej zapytała pod jakim adresem został list odebrany, zatem wszystkie inne listy jeżeli takowe były zapewne wysyłali gdzie tylko mogli.

W związku z tym, że rozmowa telefoniczna była również rejestrowana mój partner powiedział na wstępie rozmowy, że “mam u Państwa dług do spłacenia i chcę poznać jego szczegóły”. Następnie została mu przekazana informacja o kwocie ponad 9 tys + odsetki, oraz, że jest to kilka spraw.

Mam nadzieję, że nie było to potraktowane podczas tej rozmowy, iż została wydana jakakolwiek zgoda na zaakceptowanie długu w wysokości wspomnianej powyżej?

Nie ma żadnych pism do których można się odwołać, by wiedzieć w ogóle o co chodzi. Zatem zgoda na zaakceptowanie długu nie została wydana prawda?

Mój partner nie pamięta, by były jakiekolwiek niezapłacone mandaty z okresu kiedy mieszkał jeszcze w Polsce, a jak już wspomniałam tym bardziej, aby otrzymał jakiekolwiek pismo na przestrzeni 16 lat. Ostatni raz w Polsce przebywał 4 lata temu. Nie używał żadnej komunikacji miejskiej.

Nie ukrywamy, że kwota która podobno istnieje, w dobie COVID-19 i problemów finansowych jest kwotą ponad  Nasze możliwości.

Bardzo prosimy o radę i wsparcie. Jak moglibyśmy liczyć na Państwa pomoc?

Z wyrazami szacunku i uznania

Angelika

1 odpowiedzi
Prawnik Katarzyna Janas-Bajson Personel odpowiedział 2 miesiące temu

Witam serdecznie,

na wstępie muszę napisać, iż uważam, że zapłata kwoty z wezwania (500 zł) była przedwczesna. Nie ustaliliście Państwo przede wszystkim, na jakiej podstawie został wydany nakaz zapłaty, w dalszej kolejności na jaki adres został doręczony jego odpis oraz czy przypadkiem nie doszło do przedawnienia roszczenia.

Niemniej rozumiem, że skoro żądana przez wierzyciela kwota nie była wygórowana, chcieliście Państwo dla świętego spokoju uregulować należność.

Jednakże dziś kiedy wiadomo, że dług wynosi 9 000 zł, zapłata pierwszej należności może ruszyć całą machinę kolejnych postępowań windykacyjnych. Dlatego teraz należy zadbać zarówno o spokój matki Twojego partnera – ta może niebawem zostać zarzucona falą wezwań do zapłaty jak i  o anulowanie naliczonych opłat.

Radzę wystosować pismo do pełnomocnika wierzyciela i w nim żądać udostępnienia informacji o istnieniu „rzekomego długu”. Po otrzymaniu informacji zwrotnej zasadne będzie przygotowanie kolejnego pisma z żądaniem zatrzymania windykacji (podnosząc odpowiednie zarzuty uzależnione od stanowiska i argumentów podniesionych przez wierzyciela w piśmie informacyjnym).

Na koniec dodam, że na Waszym miejscu w tym momencie nie martwiłabym się o uznanie długu, ponieważ jestem przekonana, że nie można wysnuć wniosków uznania długu z rozmowy, w której rzekomy dłużnik szukał informacji, na temat istnienia jego „długów”.

Mam nadzieje, że wiecie, co teraz należy zrobić. W razie ewentualnych pytań proszę pisać do nas, a ja postaram się pomóc.

Powodzenia!

Twoja odpowiedź