Firma windykacyjna wysyłała wezwania o zapłatę na nowy adres

Forum prawneKategoria: WindykacjaFirma windykacyjna wysyłała wezwania o zapłatę na nowy adres
AvatarKatarzyna P. zapytał 2 miesiące temu

Firma windykacyjna wezwania o zapłatę wysyłała na nowy adres, natomiast tytuł wykonawczy wysłała na stary adres (zawarty w polisie OC), tym samym naraziła mnie na koszt windykacji komorniczej, gdyż nie mogłam odebrać pisma, wnieść sprzeciwu czy po prostu uregulować polisy OC bez komornika.

O ściągnięciu długu dowiedziałam się po zablokowaniu konta. Niestety nie miałam jak wnieść sprzeciwu, bo przebywałam poza granicą w pracy.

Dziś chciałabym, choć minęło już 2-3 lata – uważam, że zostałam wykorzystana przez windykatora zabiegiem, który to pismo celowo wysłał pod niewłaściwy adres.

Chce przywrócić termin i zażądać od niego odszkodowania oraz uchylić te koszty komornicze, które przerosły trzykrotnie tę kwotę.

  1. czy po tak długim czasie mogę złożyć pismo (e-sąd) piszecie ze termin to 7 dni, a tu minęło już ponad 3,5 roku
  2. czy są w ogóle jakiekolwiek szanse na wygrania sprawy?
  3. jaka jest procedura ? Wniosek o przywrócenie terminu i co dalej?

Przecież nakaz był słuszny, ale głównie chodzi mi o to, że gdybym otrzymała go w umówionym terminie, nie musiałabym płacić 900 zł tylko 250?

2 odpowiedzi
Katarzyna Janas-BajsonKatarzyna Janas-Bajson Personel odpowiedział 2 miesiące temu

Witam,

niestety uważam, że sprawa po tak długim czasie jest już nie do ruszenia.

Przede wszystkim upłynął nie tylko termin do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty – o którym dowiedziałaś się na skutek blokady na koncie, ale również termin do złożenia wniosku o przywrócenie terminu.

W tym miejscu należy wskazać na zapis art. 169 kpc., w brzmieniu:

1. Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu tygodnia od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu.

2. W piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności uzasadniające wniosek.

3. Równocześnie z wnioskiem strona powinna dokonać czynności procesowej.

4. Po upływie roku od uchybionego terminu, jego przywrócenie jest dopuszczalne tylko w wypadkach wyjątkowych.

Jak widzisz, pozwany powinien złożyć wniosek o przywrócenie terminu w terminie tygodnia od dnia ustania przyczyny. Zatem Ty powinnaś to zrobić najpóźniej w ciągu tygodnia od powrotu z zagranicy.

Jednakże sprawa jest chybiona i z tego powodu, że Twój pobyt poza Polską trudno uznać za brak możliwości do swobodnej obrony swoich racji. Za granicą byłaś w celach zarobkowych (nie chorowałeś, nie byłaś w szpitalu, czy w odosobnieniu) mogłaś więc złożyć sprzeciw przesyłając do listem lub ustanowić pełnomocnika w kraju.

Musisz zdać sobie sprawę, że przywrócenie terminu jest możliwe tylko w przypadku jego niezawinionego uchybienia. Twoje opóźnienie trwające kilka lat trudno za takowe uznać.

Podsumowując: nie widzę, żadnych szans, by uzyskać przywrócenie terminu do złożenia sprzeciwu od nakazu zapłaty.

Natomiast w kwestii odszkodowania, to również uważam, że nie jest ono słuszne. Miałaś bowiem kolejne szanse na uchylenie tytułu wykonawczego. Jeszcze w toku postępowania egzekucyjnego mogłaś złożyć powództwo przeciwegzekucyjne.

Niestety roszczenie powoda było słuszne, zatem powinnaś liczyć się z faktem, że sprawa wcześniej, czy później trafi do sądu. Kiedy dowiedziałaś się o toczącej egzekucji, nie zrobiłaś nic, by ją zatrzymać – wyjazd za granicę nie jest usprawiedliwieniem.

AvatarKatarzyna odpowiedział 2 miesiące temu

W takim razie co z celowym zabiegiem firm windykacyjnych które wysyłają nakazy zapłaty pod błędne adresy będąc w posiadaniu aktualnych ? Jak można się bronić ? Wiele osób ma taki problem . Firma doskonale wiedziała o nowym adresie .

To nie zmienia faktu że jest to zwykle oszustwo i proceder . To że każdy ma prawo dochodzić swoich roszczeń Ok . To ze miałam obowiązek zapłaty tez ok . Nie uchylam się . To jednak że firma celowo wysłała nakaz w inne miejsce aby zwiększyć koszty już jest zwykłym oszustwem . Rozumiem ze jest wiele osób które latami unika zapłaty ja akurat zapomniałam .

A moja irytacja wynika z tego ze do dziś dostaje też korespondencje byłego mieszkańca mojego mieszkania . 8 lat walczę z jego wierzycielami choć on tu nie mieszka. Ten proceder jest szeroko opisywany w gazetach . Nie uważam ze jest to poprawne .

Gdyż w tym wypadku było to zrobione celowo i z premedytacja . Narażenie mnie na dodatkowe koszty. Moim kosztem powinny być odsetki .

Ewentualnie kara jeśli nie podałabym właściwego adresu lub unikała kontaktu . Jednak ze mną kontakt był i zarówno firma w której wciąż miałam aktualne ubezpieczenie miała nowy adres telefon itd o podobnie windykator .

Stad uważam to za wyrachowane oszustwo . I to nie ja miałam coś zrobić tylko windykator nie miał prawa tak się zachować . Państwo myła pojęcia .

Twoja odpowiedź