Moja mama mieszka sama w bloku od 40 lat, od paru lat ma problem z nietrzymaniem moczu, na który przyjmuje leki i używa pieluchomajtek. Jest bardzo otyła, ale samodzielna w domu.
Ma problemy z poruszaniem się – dalej jak idzie, to porusza się o lasce. Pomimo próśb moich i brata chce mieszkać sama, bo ma tam swoje koleżanki.
Od jakiegoś czasu szczególnie dwie panie nauczycielki nękają ją, wyzywając, jak idzie po klatce, że śmierdzi. Grożą, aby nie otwierała okien i drzwi.
Dodam, że mieszkanie regularnie sprzątamy jej gruntownie. Od niedawna wydzwaniają też do mnie (córki) (numer zdobyły nielegalnie) oczerniają mnie, że źle zajmuje się mamą.
Proszę o radę co mam zrobić?
Witam serdecznie,
wydaje mi się, że w sprawę warto zaangażować odpowiednie organy. Myślę o pracownikach opieki społecznej, których obowiązkiem jest pomoc osobom w potrzebie. Jeśli zechciałaby Pani udać się do właściwego dla mamy Ośrodka Pomocy Społecznej i naświetliła temat, być może kierownik urzędu udzieli Paniom wsparcia.
Myślę, że warto poprosić o przydzielenie dla mamy pracownika społecznego, który na kilka godzin w tygodniu doglądałby jej spraw.
Obecność „urzędnika” może zatkać usta wścibskim i nieprzyjemnym Paniom nauczycielkom, jeśli ten stwierdzi, że z mamą jest wszystko dobrze. Co więcej, pracownik socjalny może udać się na rozmowę z sąsiadkami – być może wywoła to ich respekt.
Jeśli się nie uda lub jeżeli nie zaakceptuje Pani mojej propozycji, można spróbować zwrócić uwagę na zaistniałą sytuację dzielnicowemu. Po przyjęciu zgłoszenia o „nękaniu” Pani mamy, dzielnicowy powinien porozmawiać z niemiłymi sąsiadkami.
Dzielnicowy powinien odwiedzić Pani mamę w domu, a następnie obie sąsiadki pouczając o konsekwencjach prawnych ich działań podejmowanych w stosunku do Pani mamy.
Podobne wątki: