Wygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego a zaległe alimenty

Forum prawneKategoria: AlimentyWygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego a zaległe alimenty
Avatarbozsac zapytał 7 miesięcy temu

Dzień dobry,

Bardzo proszę o poradę. Miałem zasądzone alimenty i od ok. 15 lat płaciłem je tylko częściowo.

W marcu tego roku odbyła się sprawa o wygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego.

Moja była żona oczywiście nie odpuści zaległych alimentów (ok. 150.000 zł). Czy ona lub mój już pełnoletni syn – muszą wnieść sprawę do sadu o wyegzekwowanie zaległości alimentacyjnych? W jaki sposób to się odbywa?

Czy jeżeli przez te wszystkie lata nie próbowała ode mnie nic ściągnąć (mieszkam poza granicami Polski, ale żadne informacje do mnie nie docierały o próbie ściągnięcia zadłużenia), to czy jest możliwość, że częściowo dług alimentacyjny się przedawnił?

Jakie są możliwe scenariusze w takiej sytuacji? Czego mogę się spodziewać?

Dziękuję i pozdrawiam,
RM

1 odpowiedzi
Katarzyna Janas-BajsonKatarzyna Janas-Bajson Personel odpowiedział 7 miesięcy temu

Dzień dobry,

co do zasady alimenty ulegają przedawnieniu z upływem lat trzech od daty wymagalności poszczególnych świadczeń.

Niemniej jednak termin przedawnienia roszczeń alimentacyjnych nie biegnie, kiedy uprawnionym do alimentacji jest dziecko. Dopiero po wejściu przez uprawnionego w pełnoletność, rozpoczyna się bieg terminu przedawnienia.

Powyższe skutkuje tym, że zaległości alimentacyjne za czas, kiedy dziecko nie weszło w pełnoletność, alimenty ulegną przedawnieniu po trzech latach, od dnia, kiedy ukończyło 18 rok życia. Natomiast kolejne zobowiązania będą przedawniać się już sukcesywnie z upływem lat 3 od dnia ich wymagalności. Zatem za każdy kolejny miesiąc z osobna.

Jak to się przekłada na Pana sytuację?

Otóż wydaje się, że alimenty za okres, kiedy syn był małoletni, przedawniły się lub przedawnią się wraz z ukończeniem przez niego 21 lat. Pozostałe, czyli te, od kiedy syn stał się pełnoletni, przedawniać się będą z upływem lat 3 od daty wymagalności ich zapłaty, za każdy miesiąc z osobna.

Jeśli więc ostatnie świadczenie miał Pan uregulować np. 10 maja 2017 roku, to przedawniło się ono 11 maja 2020 roku.

Jeśli miał Pan regulować alimenty jeszcze po maju 2017 roku, to wiemy, że ta część nie uległa przedawnieniu.

Odpowiadając dalej na Pana pytanie, napisać muszę, że choć Pana dług alimentacyjny narósł do ogromnej kwoty 150 tysięcy złotych, to ani syn, ani była żona nie będą mogli kwoty tej ściągnąć w całości, bo przynajmniej jej część jest przedawniona (pod warunkiem, że syn jest pełnoletni od co najmniej 3 lat).

Co więcej, skoro do tej pory egzekucji nie wszczęli, to nie wydaje mi się, że podejmą działania, by teraz dług alimentacyjny ściągnąć. Mają oni utrudnione zadanie – nie mieszka Pan w Polsce.

Gdyby mieszkał Pan w kraju, objęłaby Pana jurysdykcja polskiego komornika i wystarczyłby zwykły wniosek do komornika o wszczęcie postępowania egzekucyjnego, by ten zajął się ściągnięciem długu.

Skoro mieszka Pan za granicą w egzekucję należy zaangażować tamtejszy organ egzekucyjny, przekładając mu europejski tytuł wykonawczy lub inny dokument pozwalający prowadzić egzekucję w tym kraju.

Jak Pan widzi, sprawa nie jest prosta i przez sam fakt, że prawdopodobnie dług jest w większej części przedawniony oraz z uwagi na to, że egzekucja za granicą wiąże się z podjęciem dodatkowych starań i poniesieniem kosztów, wątpię, by do niej doszło.

Myślę więc, że nie musi się Pan martwić, bo jednak się Panu upiecze, nawet jeśli była żona na sprawie sądowej wykazywała niemałe emocje.

Pozdrawiam serdecznie!

Warto przeczytać:

Twoja odpowiedź