Przedawnienie mandatu PKP – windykacja żąda spłaty długu

Forum prawneKategoria: WindykacjaPrzedawnienie mandatu PKP – windykacja żąda spłaty długu
AvatarDesign zapytał 11 miesięcy temu

Witam, chodzi o przedawnienie mandatu PKP. Ok. 9 lat temu dostałem mandat za brak biletu w PKP, przez ten okres nie otrzymałem żadnego wezwania do zapłaty, a nagle odzywa się firma windykacyjna i każą płacić. Napisałem do nich tak:

Witam, uprzejmie proszę, o umorzenie sprawy nr. (…) z faktu przedawnienia, o którym mowa w art. 77 ust. 1 Prawa przewozowego.

A oni odpisali tak:

Szanowny Panie Jakubie,

W odpowiedzi na pierwszą wiadomość pragnę wskazać, że roczny termin przedawnienia dla roszczeń wynikających z przewozu osób miał zastosowanie na pierwotnym etapie uzyskiwania nakazu zapłaty przez wierzyciela pierwotnego spółkę PKP Przewozy Regionalne. Po uzyskaniu nakazu zapłaty zgodnie z treścią art. 125 kodeksu cywilnego (w treści przed zmianami) termin przedawnienia został wydłużony do lat 10 z uwagi na stwierdzenie wierzytelności tytułem wykonawczym. Nakaz Zapłaty w sprawie, w której posiada Pan u nas jeszcze niespłacone zadłużenie tj. w sprawie nr (…) został wydany w dniu 24 czerwca 2010 roku przez Sąd Rejonowy Lublin – Zachód w Lublinie Wydział XVI Cywilny.

W związku z powyższym przy uwzględnieniu poprzednio obowiązującej treści art. 125 k.c. termin przedawnienia przedmiotowej wierzytelności upływa 24 czerwca 2020 roku. Szczegółowe uzasadnienie znajduje się poniżej.

Pragnę także wskazać, że z uwagi na zmianę art. 788 k.p.c. obecnie spółka Debt Recovery sp. z o.o. jako następca prawny i obecny wierzyciel uprawniona jest do skierowania przedmiotowej sprawy bezpośrednio (bez uzyskiwania stosownej klauzuli wykonalności przed Sądem) do Komornika w celu wszczęcia postępowania egzekucyjnego. Skierowanie sprawy do komornika wiązało się będzie z dodatkowymi kosztami, jakie zostaną doliczone do Pana zadłużenia. W celu uniknięcia skierowania sprawy na etap postępowania egzekucyjnego należy niezwłocznie dokonać spłaty wskazanego poniżej zadłużenia.

Jednocześnie pragnę wskazać, że aktualne saldo zadłużenia w sprawie o nr (…) na dzień 30 marca 2020 roku wynosi 1044,50 zł w tym: kapitał: 472,50 zł, odsetki: 481,46 zł, koszty: 90,54 zł.

Rachunek do spłaty zadłużenia to: 60 1910 1048 2209 (…) – w tytule przelewu prośba o podanie nr sprawy (…).

Poniżej przedstawiam także uzasadnienie do zastosowania art. 125 k.c. w jego poprzednim brzmieniu:

Zgodnie z art. 5 ust. 1 Ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1104) – zwana dalej Ustawą zmieniającą – „do roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych stosuje się od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy przepisy ustawy zmienianej w art. 1, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą”. Natomiast zgodnie z ust. 2 powołanej powyżej Ustawy zmieniającej „jeżeli zgodnie z ustawą zmienianą w art. 1, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, termin przedawnienia jest krótszy niż według przepisów dotychczasowych, bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się z dniem wejścia w życie niniejszej ustawy. Jeżeli jednak przedawnienie, którego bieg terminu rozpoczął się przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, nastąpiłoby przy uwzględnieniu dotychczasowego terminu przedawnienia wcześniej, to przedawnienie następuje z upływem tego wcześniejszego terminu”.

W Pana przypadku przy uwzględnieniu dotychczasowych przepisów przedawnienie nastąpi w czerwcu tego roku, natomiast przy uwzględnieniu nowych przepisów w 2024 r. tak więc „stare” przepisy są dla Pana korzystniejsze dlatego też znajdą zastosowanie w niniejszej sprawie.

Co powinienem im odpisać, kto ma racje? będę wdzięczny za odpowiedź.

5 odpowiedzi
Katarzyna Janas-BajsonKatarzyna Janas-Bajson Personel odpowiedział 11 miesięcy temu

Witaj Jakubie,

rzeczywiście argumenty podawane przez firmę windykacyjną są słuszne i można byłoby przyznać im rację w 100 % gdyby nie okoliczność, że Ty przedmiotowego nakazu zapłaty nie otrzymałeś. Dla podjęcia skutecznej obrony należy wykazać, że nakaz zapłaty nie został Ci doręczony nie z Twojej winy.

Musisz wykazać, że adres, którym posługiwał się wierzyciel, nie był Twoim aktualnym adresem. Ja na Twoim miejscu wykonałabym telefon do Sądu w Lublinie, celem ustalenia, na jaki adres kierowana była korespondencja w sprawie.

Jeśli uda Ci się ustalić, że powód podał błędny adres, to sprawa będzie jasna, bowiem wówczas masz szansę złożyć zażalenie na postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności i uzyskać uchylenie tytułu wykonawczego.
To dlaczego nie otrzymałeś korespondencji z sądu, będzie wiążącą kwestią w sprawie.

Jeżeli nakaz nie został Ci doręczony, bo na przykład w tym czasie byłeś na wakacjach, to sprawy raczej nie da się odwrócić. Ale jeśli nie mogłeś bronić swoich racji, z uwagi na błędy ze strony powoda (niewłaściwy adres) sprawa będzie dla Ciebie dość prosta.

Dowiedz się więc, co działo się z nakazem zapłaty po jego wydaniu i na jaki adres został przesłany przez Sąd. A następnie jeśli racja będzie po Twojej stronie, przygotuj odpowiedź na pismo wierzyciela, podnosząc brak doręczenia nakazu zapłaty oraz chęć złożenia zażalenia na postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności na przedmiotowy nakaz, w przypadku niezaprzestania dalszej windykacji.

Natomiast jeśli racja będzie po stronie wierzyciela, spróbuj negocjować kwotę do zapłaty, wnosząc np. o umorzenie odsetek.

Koniecznie przeczytaj:

AvatarJakub odpowiedział 11 miesięcy temu

Witam, wspomniała Pani w tych dolnych linkach, że:

Art. 125

Przedawnienie mandatu za jazdę bez biletu PKP ma miejsce po 3 latach, a w przypadku gdy sąd wydał prawomocny nakaz zapłaty, okres ten wynosi lat 6, czyli skoro ten sąd w lublinie wydał nakaz zapłaty w 2010 r., to w 2016 r. powinna być już przedawniona sprawa tak? a koleś mnie tylko straszy bazując na mojej niewiedzy w tym temacie.

Avataradam odpowiedział 11 miesięcy temu

A co z terminem na wniesienie reklamacji? Niektórzy twierdzą, że mandat przedawnia się nie po roku od jazdy czy po roku od wystawienia mandatu ale po roku i 3 miesiącach. Czy mają rację? Czy raczej jeśli mandatowicz wniesie reklamację to wtedy jest 1 rok i 3 miesiące? A jak nie złoży reklamacji to rzeczywiście 1 rok.

AvatarMarek F. odpowiedział 3 miesiące temu

Dnia 26.11.2020 zadzwonił do mnie pan, przedstawił się, że jest komornikiem, który chce ściągnąć zaległy dług za wystawiony mandat PKP z 2004 roku. Dostałem tylko 2 listy przypominające o nie zapłaconym mandacie, było to bardzo dawno temu, od dobrych 10 lat nie dostałem żadnych pism z informacją o spłaceniu mandatu PKP, nie mieszkam pod starym adresem, natomiast moja mama dalej tam mieszka i żadne pismo nie przychodziło, a pan twierdzi, że pism było wysyłanych sporo.

Komornik w rozmowie ze mną twierdził, że nie ma takiego czegoś jak przedawnienie mandatu, gdyż w 2017 roku mandat przejęła nowa spółka. Powiedział, że przedawnienie będzie dopiero w 2023 r. Wręcz wymusił na mnie przez telefon możliwość ustalenia spłaty (czy spłacę całość, czy ma rozłożyć to na raty). Co robić?

Katarzyna Janas-BajsonKatarzyna Janas-Bajson Personel odpowiedział 3 miesiące temu

Witam serdecznie,

wydaje mi się, że osoba, z którą prowadzona była rozmowa, nie jest komornikiem sądowym, lecz windykatorem firmy, która przejęła (odkupiła z grosze) stały dług.

Mając powyższe na uwadze, należy zastanowić się nad sensem zawierania jakichkolwiek umów, a przede wszystkim tych uznających roszczenie.

Na Twoim miejscu poprosiłabym o przedstawienie się osoby, która żąda zapłaty – z imienia nazwiska oraz wykonywanej funkcji. Jeśli jest to rzeczywiście komornik, to będzie on posiadać własną kancelarię, pieczęć oraz powoła się na sygnaturę akt sprawy egzekucyjnej, oraz tytuł wykonawczy (nakaz zapłaty/ wyrok zaopatrzony w klauzulę wykonalności).

Dodatkowo zobowiąże Cię jako dłużnika do dopełnienia formalności – odbioru korespondencji w sprawie, złożenia wykazu majątku itp. Wówczas należy rozważyć możliwość dobrowolnej spłaty długu, inaczej może dojść do zajęcia majątku przez komornika celem przymusowego ściągnięcia należności dochodzonej przez wierzyciela.

Jeśli jednak osoba podająca się za komornika jest jedynie windykatorem spółki, która przejęła dług i nie będzie w stanie przedstawić dokumentów potwierdzających, że roszczenie nie uległo przedawnieniu, czyli że sprawa o zapłatę nie trafiła do sądu, można zażądać zaniechania dalszych czynności windykacyjnych bez spłaty dochodzonej należności, podnosząc właśnie zarzut przedawnienia roszczenia.

Podsumowując:

Na początku ustal, czy sprawa jest na etapie postępowania egzekucyjnego prowadzonego przez komornika sądowego. Jeśli tak to należy dążyć do spłaty długu. Jeśli kontaktował się z Tobą windykator, należy zaniechać spłaty do czasu przedstawienia przez niego dokumentów potwierdzających istnienie tytułu wykonawczego – nakazu zapłaty/wyroku sądowego nakładającego na Ciebie obowiązek zapłaty należności z tytułu nieuregulowanego mandatu za jazdę bez biletu.

Twoja odpowiedź