Zobacz jak wyjść z długów! jak oszczędzać i jak zarobić pieniądze!

Każdy dług jest zły! ZOBACZ jak wyjść z długów, jak oszczędzać i jak zarobić pieniądze na spłatę zadłużenia! Jak się pozbyć długów komorniczych. Co to jest pętla zadłużenia – jak jej uniknąć i jak wyjść z zadłużenia!

Samotna matka – 3 wskazówki, które uratują Twoje FINANSE!

Samotna matka – niektóre kobiety zostają nią z wyboru, za inne ktoś zadecydował. Bez względu na to, jak wylądowałaś w tym miejscu, pewnie już wiesz, że nie jest łatwo, również a może przede wszystkim finansowo, i przyjmiesz chętnie wartościowe wskazówki.

Samotna matka – czyli ja też

Zaczynając „przygodę” samotnego macierzyństwa, miałam tylko jedną córkę. Tylko, no cóż, wcale nie czułam się szczęściarą, wiedząc, że inne kobiety muszą sobie radzić z większą gromadką. To są dla mnie po prostu mistrzynie – choć niektóre twierdzą, że czasem właśnie tak jest łatwiej.  Cóż, wierzę na słowo.

Niewiele jest kobiet „szczęśliwie i korzystnie” rozwiedzionych. Większość z nas ląduje w bardzo trudnej sytuacji finansowej – mimo że były partner nas wcześniej nie rozpieszczał, jednak ogarnięcie finansów i utrzymanie siebie z dziećmi, to ogromne wyzwanie. Zwłaszcza gdy partner zachowuje się tak, jakby pieniądze, których oczekujemy na dziecko, szły na pokrycie naszych tipsów i wizyt w spa z gromadką pudli.

Pieniądze to nie wszystko…

Pieniądze to na pewno nie wszystko, ale przynajmniej w moim przypadku, na początku drogi, były źródłem wszystkich problemów.  Gdyby nie brak pieniędzy, samotne macierzyństwo mogłoby być w sumie pierwszym momentem, w którym zaczęłabym czuć prawdziwą satysfakcję z bycia mamą. A tak, musiałam przejść całą tę koszmarną drogę.

Jako że samotne mamy zaczynają być z czasem mistrzyniami we wszystkim, mam dla Ciebie kilka rad, może Ci się przydadzą. Szczególnie, gdy oprócz wszystkich problemów związanych z samotnym macierzyństwem, musisz codziennie zastanawiać się, jak wyjść z długów.

Sprawdź swoje przyzwyczajenia

Samotna matka jak nikt potrafi oszczędzać.  Nie od razu, mistrzostwo przychodzi oczywiście z czasem.

Serdecznie polecam Ci sprawdzenie wszystkich swoich przyzwyczajeń, bo może tam kryje się możliwość oszczędzenia.

Lubisz gazetkę do porannej kawy? – korzystaj z internetu, nie kupuj. Lubiłaś książki? Wybierz bibliotekę, nie musisz czytać nowości. Albo pożyczaj od znajomych.

Sprawdź, jakie masz przyzwyczajenie zakupowe – może można robić rzadziej zakupy?

Jak gotujesz, co jest w Twoich szafkach? Czy nakładasz dzieciom na talerz dużo, a potem wyrzucasz to, czego nie zjedzą?

Przyjrzyj się wszystkim swoim zwyczajom i zobacz, czy przypadkiem nie da się czegoś zmienić. To nie będzie poświęcenie tylko zdrowy rozsądek, takie zmiany i tak są dobre.

Nie licz na alimenty!

Oczywiście alimenty należą się dziecku absolutnie. To są pieniądze Twojego dziecka / Twoich dzieci i nie do Ciebie należy decyzja „nie chcę nic od niego” – bywają takie kobiety. Ojciec musi płacić na utrzymanie swoich dzieci, koniec i kropka.

Jednak Ty nie opieraj swojego budżetu, a co najważniejsze swojego bezpieczeństwa o alimenty.

Nawet jeśli Twój ex jest porządnym (czytaj: normalnym) ojcem i nie ma problemu z łożeniem na utrzymanie dzieci, musisz przewidzieć wszystko: straci pracę / źródło dochodu, założy nową rodzinę i nie będzie miał tyle do podziału, skuma się z jakąś małpą, która ubrana w seksi bieliznę, wyszepcze mu do ucha „Misiu, ty jesteś taki mądry, kochany i szczodry, ta jędza cię wykorzystuje, a ja popatrz, nie mam co na siebie włożyć”. Bywa i tak. Solidarność jajników? zapomnij.

Inna rzecz, że takie liczenie na alimenty bardzo mocno podkopuje poczucie własnej wartości. Świadomość, że nadal jesteś od niego zależna, że Twoje bezpieczeństwo zależy od jego „łaski” – to strasznie podkopuje psyche.

Tu dopisek dla czytających ten artykuł panów: wiem, że wśród Was są naprawdę ekstra faceci. Wiem i bardzo tych porządnych lubię. Ale tak jak wśród kobiet bywają zołzy, tak i mężczyźni bywają zwykłymi dupkami.

Alimenty i 500+ – które z jednej strony są ogromną pomocą – mogą również w pewien sposób wstrzymywać nasze ambicje. No bo jak zarobię więcej to stracę prawo do 500+ a eks wniesie sprawę o obniżenie alimentów.

Zastanów się, czy warto, czy nie lepiej postawić sobie ambitny cel, postawić na siebie, zadbać o własne życie, własną karierę.

Oszczędzanie tak, ale….

Czasem trzeba wybrać nie to, co najtańsze, ale to, co najłatwiejsze, albo najlepsze.

Nie pchaj się na koniec miasta, spędzając 3 godziny w autobusie, lub samochodzie, żeby kupić coś 10 – 20 złotych taniej. Twój czas, Twój odpoczynek – Ty jesteś ważniejsza.

Nie czekaj z leczeniem siebie na „lepsze czasy” albo, aż wpłynie pensja. To nie ma sensu, rozchorujesz się jeszcze bardziej i koszty wzrosną. Lub w ogóle odbije się to na Twoim zdrowiu dużo poważniej. Samotna matka nie może sobie pozwolić na taką beztroskę.

Ty jesteś ważna. Nie tylko dzieciaki…

  Jak wyjść z długów oglądając telewizję?
  Brzuch Lewandowskiej, czyli nie liczy się to co robisz...
  Jak wyjść z długów komorniczych? [PORADNIK] ostateczny!
  Jak wyjść z długów, czyli 7 etapów wychodzenia z długów - część 1.
  Inwestuj w siebie - fragment poradnika Jak żyć z długami!
Udostępnień 0

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)
Loading...

1 Comment

  1. Katarzyna

    Cześć, może i nie jestem samotną matką, ponieważ mam męża, ale z pewnością też nie mamy raju finansowego i musimy oszczędzać na każym kroku. Dziękuje bardzo za ten ciekawy artykuł.

Leave a Reply