Była żona złożyła do komornika wniosek o zajęcie komornicze bo spóźniełem się z alimentami

Forum prawneKategoria: AlimentyByła żona złożyła do komornika wniosek o zajęcie komornicze bo spóźniełem się z alimentami
Avatarslawomir.m. zapytał 3 miesiące temu

Witam. Mam zasądzone alimenty na dwójkę dzieci w wysokości 1700 zł (moja pensja wynosi 2600 zł). Cały czas od roku płaciłem regularnie alimenty. Niestety 2 miesiące miałem problem i tylko część zapłaciłem.

W tym czasie była żona złożyła do komornika wniosek o zajęcie komornicze. Zaległe alimenty zapłaciłem i wszystko jest płacone na bieżąco (przelewam na konto żony), a komornik nadal ściąga z mojego konta pieniądze.

Czyli żona dostaje podwójnie alimenty. Rozmawiałem z komornikiem i stwierdził, że dopóki żona nie wycofa skargi zajęcia komorniczego, to on musi zabierać pieniądze.

A żona nie wycofa komornika po złości.

1 odpowiedzi
Katarzyna Janas-BajsonKatarzyna Janas-Bajson Personel odpowiedział 3 miesiące temu

Witam Pana,

rzeczywiście komornik ma rację – egzekucja może być prowadzona pomimo braku istnienia zadłużenia, to wierzyciel decyduje kiedy, i czy w ogóle cofnie wniosek egzekucyjny.

Dlatego, jeśli nie dogada się Pan z byłą żoną będzie w niekomfortowej sytuacji praktycznie bez wyjścia z obowiązkiem ponoszenia dodatkowych kosztów – opłat komorniczych.

Warto więc porozmawiać z żoną, a może i wywrzeć na niej presję, wskazują na bezpodstawne wzbogacenie. Proszę wspomnieć jej, że traci pieniądze z konta, pomimo że wpłaca jej regularnie bieżące alimenty, a Ona dostaje podwójne świadczenie, co wyczerpuje znamiona przestępstwa.

Jeśli żona nie ulegnie, pozostaje Panu złożenie depozytu do sądu. Może Pan uwolnić się od komornika, musi jednak wyłożyć do depozytu sądowego znaczną sumę pieniężną.

Jeśli złoży Pan depozyt w kwocie odpowiadającej 6 – miesięcznym ratom alimentacyjnym może liczyć o umorzenie postępowania egzekucyjnego.

Na koniec dodam jeszcze, że jeśli Pana zarobki to rzeczywiście 2 600 zł na rękę warto rozważyć złożenie pozwu o obniżenie alimentów.

Twoja odpowiedź