Co zrobić gdy mam długi w Niemczech?

Forum prawneKategoria: DługiCo zrobić gdy mam długi w Niemczech?
AvatarEmotion zapytał 10 miesięcy temu

Witam. Jestem od 7 lat w Niemczech. Mam zobowiązania których nie spłacam… poprzychodzą listy sądowe, ale nic z nimi nie robię, bo nie wiem gdzie z nimi iść itd …boję się, czy za niespłacone długi w Niemczech mogę iść do więzienia? czy mogą mnie tu zamknąć?

Boję się. Co muszę zrobić aby anulować te długi?

3 odpowiedzi
Katarzyna Janas-BajsonKatarzyna Janas-Bajson Personel odpowiedział 10 miesięcy temu

Witaj,

niestety nie znam przepisów prawnych obowiązujących w Niemczech. Jednak wydaje mi się, że zarówno w Niemczech, jak i w Polsce i innych krajach Unii Europejskiej za długi bankowe, zobowiązania względem innych osób oraz za nieuregulowane rachunki, w tym czynsz za mieszkanie – nie idzie się do więzienia.

Niemniej jednak, nie robienie zupełnie nic, prócz wyjmowania kolejnych pism sądowych i windykacyjnych ze skrzynki pocztowej, nie jest dobrym rozwiązaniem.

Jeśli nie wiesz, co zrobić z nieuregulowanymi długami, radzę poszukać, niedaleko miejsca, w którym mieszkasz punktów bezpłatnej obsługi prawnej lub stowarzyszeń, które pomagają osobom zadłużonym.

Dodatkowo radzę Ci zadbać o regulowanie bieżących zobowiązań. Jeśli Twoja praca nie przynosi odpowiedniego dochodu, to musisz rozejrzeć się za innym zatrudnieniem lub podjęciem pracy dodatkowej.

Warto również, podzielić się swoim problemem z osobą bliską, która mogłaby Cię pociągnąć w dobrą stronę, wesprzeć i pomóc. Obawiam się bowiem, że sama nie znajdziesz w sobie tyle chęci i determinacji, by poszukać pomocy prawnej związanej z oddłużaniem.

Jestem jednak przekonana, że w Niemczech istnieją podmioty pomagające zadłużonym wyjść z opresji min. w tzw. postępowaniu upadłościowym. Powodzenia!

Wybrane specjalnie dla Ciebie:

AvatarDamian M. odpowiedział 7 miesięcy temu

Dzień Dobry.

Odnalazłem Państwa stronę w internecie, poszukując odpowiedzi co do własnych należności w Niemczech.
Przebywałem w De. od 08.2014 do 01.2016 pracowałem w pewnej firmie na umowę i zdecydowałem się na ubezpieczenie z AOK, konto bankowe miałem w Post Banku. Wyjeżdżając do Polski, nie zamknąłem konta bankowego i nie wygłosiłem ubezpieczenia.

Nigdy nie przyszedł mi do Polski żaden list w tej sprawie, natomiast zastanawiam się, czy nie są mi naliczane koszty z tym związane. Dodatkowo zaznaczam, że pracując, miałem meldunek i pod koniec mojego pobytu w De. wymeldowałem się, zaznaczając wyjazd do Polski.

Pobyt w Niemczech sprowadził na mnie problemy z prawem, z których wynikło prywatne powództwo skazujące mnie na ponad 5 tys. euro kary. Odnośnie tej sprawy przychodziły do mnie listy upominające mnie do zapłaty, nie konsultując się z prawnikiem, podpisałem umowę, zgadzając się na spłatę w ratach mojej należności tj. 75 euro miesięcznie.

Zobowiązanie płatnicze realizowałem od 01.2017 do 06.2018, następnie wysłałem wiadomość z przeprosinami, że dalej nie mogę spłacać mojej należności z powodów prywatnych. Od tamtego czasu nie przyszedł do mnie żaden list, czy ponaglenie w tej sprawie.

Nie wiem, jak się ma ta sprawa dalej, chociaż zdaję sobie z tego sprawę, że ten dług jest zatwierdzony sądownie i nie przedawni się tak szybko. Posiadam kilka listów dotyczącej tej sprawy, m.in. podpisana przeze mnie zgoda na płatność ratalną zatwierdzonej kwoty.

Podczas życia w Niemczech, dochodziły również inne sprawy, których nie do końca rozumiałem, natomiast mogą wynikać z tego sankcje karne.

Od 2017 roku nie przychodzą do mnie żadne listy z Niemiec. Ostatnio dostałem jakiegoś maila 10.2019 od firmy zajmującymi się wierzytelnościami, ale w wiadomości nie było napisane, za co jest dług, tylko „oferta”, że jak zapłacę do danej daty, to wystarczy, że zapłacę 80% swojego długu i będzie ok.

Nie wiem, jak wygląda moja sytuacja w Niemczech. Zastanawiam się, czy bezpiecznie jest sprawdzać przez system internetowy, ponieważ trzeba tam wpisać aktualne miejsce zamieszkania i nie wiem, czy to da firmą informację do windykowania mnie. Być może prywatne firmy windykujące długi, nie potrafią mnie namierzyć i dla tego chwilowo mam spokój od Niemieckich należności.

Poszukuję pomocy odnośnie tych niejasności, ponieważ chcę zatrudnić się w firmie, dla której brak długów jest jednym z warunków przyjęcia. Moja sprawa oprócz sprawdzenia informacji w Niemieckim systemie, może wymagać dalszej pracy nad określeniem rat, lub jeśli jest taka możliwość, zmniejszeniu kwoty należności.
Zastanawiam się, jakie jest Państwa honorarium za pracę? tj.:

  • sprawdzenie informacji, o mnie w Niemieckich systemach
  • analiza informacji, przekazanie mi wiadomości, wraz z Pani oceną, odnośnie mojej sytuacji
  • dalsze prace związane z wysyłaniem dokumentów i doradztwem

Z wyrazami szacunku
Damian M.

Katarzyna Janas-BajsonKatarzyna Janas-Bajson Personel odpowiedział 7 miesięcy temu

Panie Damianie,

bardzo nam miło, że trafił Pan na naszą stronę. Jesteśmy po to, by w miarę możliwości oraz posiadanej wiedzy ułatwić życie dłużnikom, oraz ich rodzinom. Jednakże nie jesteśmy w stanie Panu pomóc. Nasza oferta nie rozciąga się na przyjmowanie i prowadzenie konkretnych spraw.

Natomiast analizując Pana wiadomość, domniemywam, że niezbędnym byłby Panu pełnomocnik, który przebywając na terenie Niemiec i znając procedury postępowania cywilnego w Niemczech, miałby szansę sprawdzić Pana długi, podjąć negocjacje, zawrzeć umowy.

A odnośnie zatrudnienia, to niestety jeśli myśli Pan o podjęciu pracy w firmie, która wymaga czystej karty, to niestety nie będzie to możliwe. Złożenie nieprawdziwego oświadczenia może wiązać się z późniejszymi sankcjami karnymi, w tym nałożeniem kary umownej i natychmiastowym rozwiązaniem umowy.

Z tym że kara umowna nie może być nałożona na pracownika świadczącego pracę na podstawie umowy uregulowanej przepisami kodeksu pracy.

Odnośnie już samej egzekucji zagranicznych długów na terenie Polski, to rzeczywiście jest taka możliwość, jeśli wierzyciel uzyska ETE. Ze względu na obowiązek dopełnienia szeregu formalności część Pana wierzycieli sobie po prostu odpuści.

Natomiast ci, którzy będą zmotywowani na odzyskanie należności, będą musieli nastawić się na długie postępowanie egzekucyjne. Należności w euro przeliczone na złotówki i egzekwowane przez polskich komorników mogą maleć w wolnym tempie, przede wszystkim przez ograniczenia zajęcia, które polski organ egzekucyjny musi stosować zgodnie z przepisami o postępowaniu egzekucyjnym.

Wspomina Pan jednak, że długi pochodzą sprzed kilku lat, jest więc duża szansa, że sprawy odzyskania należności od Polaka, który opuścił Niemcy, dla większości wierzycieli są już zamknięte. W przeciwnym razie zamiast upomnień dostałby Pan już zawiadomienie o wszczęciu egzekucji.

Proszę się więc zastanowić, co się Panu bardziej opłaca i czy rzeczywiście jest Pan zmotywowany na uregulowanie starych spraw i spłatę części długów. Jeśli tak, to tak jak napisałam na wstępie, warto poszukać firmy specjalizującej się prawie niemieckim lub pełnomocnika w Niemczech.

Życzę powodzenia i korzystnych zmian w życiu!

Twoja odpowiedź