Przedawnienie kredytu a śmierć jednego z kredytobiorców

Forum prawneKategoria: DługiPrzedawnienie kredytu a śmierć jednego z kredytobiorców
AvatarManna zapytał 1 miesiąc temu

Witam serdecznie.

Mam problem dotyczący mojej mamy. Ponad 9 lat temu Ojciec zaciągnął kredyt w SKOK, a moja mama musiała podpisać zgodę.

Potem zaczęły się problemy ze spłatą i na emeryturę Ojca i Matki wszedł komornik. Dwa lata temu Ojciec zmarł, a Mama zrzekła się spadku.

Potem przeszła na rentę po Ojcu i komornik zaczął pobierać swoje należności z tej renty.

I teraz mam pytanie: czy skoro ten kredyt został zaciągnięty 9 lat temu, a dwa lata temu została dokonana zmiana potrąceń (renta po Ojcu), to czy ten dług kwalifikuje się do przedawnienia?

1 odpowiedzi
Katarzyna Janas-BajsonKatarzyna Janas-Bajson Personel odpowiedział 1 miesiąc temu

Witam serdecznie,

rzeczywiście przepisy kodeksu cywilnego dopuszczają możliwość przedawnienia kredytu, jednakże zawsze wiąże się to bezczynnością ze strony banku, czy innego kredytodawcy.

Natomiast, kiedy podajesz, że SKOK jako wierzyciel zmarłego kredytobiorcy i jego małżonki podjął wszelkie niezbędne kroki, by skierować sprawę długu do skutecznej egzekucji trwającej, któryś już rok nie ma mowy o przedawnieniu.

Zwróć uwagę, że w myśl zapisom art. 123  § 1 kc.:

bieg przedawnienia przerywa się przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw, lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia, lub zabezpieczenia roszczenia.

Przez wspomniane 9 lat SKOK uzyskał nakaz zapłaty na kredytobiorców, a następnie klauzulę wykonalności, dalej skierował sprawę do egzekucji, i nawet kiedy główny kredytobiorca zmarł, bank podjął dalsze kroki, by egzekwować dług od żony zmarłego.

By doszło do przedawnienia, SKOK przez co najmniej 6 lat (w obecnym stanie prawnym, wcześniej 10) musiałby pozostać bierny i w żaden sposób nie podejmować sprawy nieuregulowanego kredytu.

Warto przeczytać:

Twoja odpowiedź