Witam. Nie sądziłam, że mi się to przydarzy, ale jednak… Wpadłam w spiralę długów… Zaczęło się niewinnie, jeden kredyt niewielki, później pierwsza chwilówka, bo wesele córki, a ja straciłam pracę. I dalej już poszło. Zaczęłam wyjeżdżać za granicę, ale to wciąż mało na spłatę. Tym bardziej, że córka wyjechała na studia i doszły opłaty za mieszkanie (ponad tysiąc zł), no i utrzymanie córki. Żyjemy jakby na trzy domy, córka, mąż z młodszą córką i moim ojcem w PL i ja NL.

Mam duży kredyt w banku (ok. 90 000 zł), poza tym 6 chwilówek ratalnych (w sumie daje to ok. 4 500 zł miesięcznie). Jak wspomniałam prowadzimy wspólne gospodarstwo z moim ojcem, który ma emeryturę 1 256 zł, ale również ma kredyt, którego miesięczna rata to 2 010 zł (ok. 80 000 zł) i spłaca ratalnie odszkodowanie firmie ubezpieczeniowej 330 zł/m-c (ok. 8 tys. zł).

Mój mąż zarabia 2 150 zł, również na niego jest jeden kredyt 460 zł/m-c (do spłaty pozostało ok. 10 000 zł). Dodam jeszcze, że z mężem mamy rozdzielność majątkową.

Dziś znów wyjeżdżam do pracy w Holandii, dostałam tam stanowisko lidera, a co za tym idzie większą pensję, myślę, że na miesiąc będzie to ok. 8 tys. zł, ale jest to praca tylko do połowy września, w maju też będzie tylko pół miesiąca, bo muszę zjechać na dwutygodniowy urlop.

Pozostałe miesiące również staram się wyjeżdżać, ale są wtedy znacznie mniejsze pieniądze, bo nawet niecałe 3 tys. zł. Te wyjazdy bardzo dużo kosztują mnie psychicznie, ale fizycznie również.

Choruję na reumatoidalne zapalenie stawów i nie wiem jak długo będę jeszcze mogła jeździć, bo jest coraz gorzej. Oczywiście najchętniej podjęłabym stałą pracę w Polsce (mam doświadczenie w handlu, pracowałam jako sprzedawca i jestem niemal pewna, że dostałabym w mojej miejscowości pracę w którymś z marketów).

Ale to ok. 2 tys. zł na rękę… Proszę mi powiedzieć czy w mojej sytuacji da się coś zrobić? Wyjść z długów obronną ręką?

Od lipca zmniejszą mi się koszty utrzymania córki, która planuje pójść do pracy. Gdyby chociaż dało się zmniejszyć miesięczne raty…

Dodam jeszcze, że mąż nie do końca orientuje się w sytuacji. I szczerze mówiąc boję się przyznać… Bardzo proszę o radę (pomoc?). Pozdrawiam i dziękuję.


Myślę, że pomimo Twoich długów, nie jesteś w tak złej sytuacji finansowej jak może Ci się wydawać, ponieważ macie źródło dochodów, które stanowi solidną podporę dla budżetu domowego! Kluczowym dla Ciebie (dla Was) powinno się stać zbieranie kapitału na spłatę długów które macie.

Trzeba pozbierać wszystko w jedną całość i przekonać się, gdzie uciekają pieniądze i czy można coś na to zaradzić…

Inne spojrzenie na długi

Na wstępie gorąco polecam Ci ebook Iwony Wendel – Jak wyjść z długów. 12 kroków do wolności finansowej. Jest to aż 92 strony czystej praktycznej wiedzy która pomoże Ci wyjść z długów.

ebook-jak-wyjsc-z-dlugow-poradnik-2„Koszty Twojego zadłużenia nie zmaleją a wzrosną, jeśli weźmiesz kolejny kredyt. Czy dasz radę udźwignąć kolejną ratę, jeśli nie możesz sobie poradzić z obecną? Nawet jeśli uda Ci się wziąć kolejny kredyt tak, że rata nowego będzie równa lub mniejsza od starej, oznacza to, że po prostu przyjdzie Ci o wiele dłużej żyć z ratami.”

Urlop

Na pewno odpuściłabym na Twoim miejscu ten dwutygodniowy urlop. Myślę, że czekają Ciebie (Was) wydatki którym nie będzie ławo sprostać i wyjazd na wakacje w tak trudnym dla Was momencie to bardzo zły pomysł.

Nie dość, że zarobisz dodatkowe pieniądze pracując przez te dwa tygodnie, to jeszcze nie stracisz na wakacje i na wakacjach. A więc zarobisz i zaoszczędzisz jednocześnie!

Córka

Musisz zdecydowanie poprosić córkę o usamodzielnienie się, musi znaleźć pracę, aby odciążyć Wasz budżet domowy, który powinien skierowany być na spłatę zadłużenia. Strzelam, że skoro na wynajem mieszkania dla córki płacicie 1.000 zł/msc, to na utrzymanie jej, idzie kolejny 1.000 zł. Miesięcznie są to duże kwoty.

Suma miesięcznych rat

Z Twojego listu wynika, że Ty masz miesięcznie łącznie 4.500 zł rat kredytów i chwilówek, tata ma 2.340 zł/msc a mąż 460 zł/msc. Czyli łącznie wydatków na kredyty i chwilówki macie aż = 7.300 zł.

Czy myślałaś kiedyś żeby wziąć wakacje kredytowe na swoim kredycie? + być może wakacje kredytowe na kredycie Twojego ojca? taki krok pozwoliłby Wam złapać trochę oddechu i podczas tych wakacji, spłacilibyście najdroższe pożyczki czyli chwilówki.

Myślę, że chwilówek należałoby się pozbyć najpierw, generują one zbyt duże koszty i dziurawią Wasz budżet domowy jak ser szwajcarski!

Kredyt konsolidacyjny

Jeśli uda Wam się spłacić chwilówki, to być może dobrym wyborem byłoby skonsolidowanie kredytów które macie w jedną ratę? chodzi mi o Twój kredyt i kredyt Twojego męża. Nie wiem na jakich warunkach zaciągaliście te kredyty, ale być może konsolidacja ich obniżyła by Wam miesięczną ratę?

Myślę, że warto udać się do banku gdy już uporacie się z chwilówkami.

Zarobki w Polsce

Absolutnie zgadzam się z tym, że zarobki w Polsce są na kiepskim poziomie i wychodzenie z tak dużych długów jakie macie przy tych nędznych pensjach, nie jest możliwe…

Dlatego, mimo coraz gorszego stanu zdrowia, chyba poradzę Ci, abyś jeszcze trochę wytrzymała w pracy za granicą. Uważam, że Twój dochód z zagranicy, to jedyna szansa na realne wyjście z długów jakie macie, a jest to łącznie kwota około 190.000 zł.

Jeśli zrezygnujesz z pracy za granicą już teraz, to niestety nie zdążycie pozbierać się finansowo, nie mówiąc już o szybkim wychodzeniu z długów.

Szczerość wobec męża

Nie wiem tak naprawdę co mogę Ci doradzić w Twojej sytuacji. Oczywiście pierwsze co na myśl przychodzi to postawienie na szczerość, jaka ona by nie była bolesna. Z drugiej strony, nie wiem jakie macie stosunki ale powiedzenie mężowi o długach może nieco skomplikować Wam wszystkim życie.

Ciężko mi sobie wyobrazić także sytuację, w której zarabiasz powiedzmy te 7.000 zł/msc będąc w Holandii, a do budżetu domowego przelewasz jedynie część wypłaty, bo resztę musisz przeznaczyć na spłatę długów o których Twój mąż nie wie nic. Jak byś mu to wszystko wytłumaczyła? że gdzie te pieniądze idą?

Stara prawda mówi, że kłamstwo ma krótkie nogi i prędzej czy później wychodzi na jaw to co było ukrywane. Myślę, że Twój mąż rozczarowałby się jeszcze bardziej, gdyby przypadkiem dowiedział się o Twoich ukrywanych długach.

Trzymam gorąco za Ciebie kciuki, mam nadzieję, że uda Ci się poukładać wszystkie elementy tej jakże skomplikowanej układanki. Na pewno nie pożyczajcie już żadnych pieniędzy, bo każda kolejna pożyczka – oddalać Was będzie od wyjścia z długów i życia bez stresu!

[0]
możesz dodać do koszyka kolejny formularz lub przejść do finalizacji transakcji
0.00 zł Zapłać

Formularz zamówienia

NazwaCena
Anuluj
Better Pay - System sprzedaży dla WordPress!
1 Udostępnień