Choć zadłużenie się w drugiej osobie bywa nazywane ślepym, z pewnością lepiej zadłużyć się w kimś, niż u kogoś. W dzisiejszych czasach jednak, osoba, która ani razu nie miała żadnych finansowych zaległości, może cieszyć się mianem szczęściarza. Długi to problem równie powszechny, co złożony. Dlatego zgromadziliśmy większość podstawowych informacji na ten temat, tworząc swoiste kompendium. Oto odpowiedzi na pytania, których nie wstydzicie się zadawać, ale ich adresatem częściej pozostaje Google niż bliska Wam osoba. Wszystko, co najważniejsze w kwestii zadłużeń; o tym właśnie można się dowiedzieć z poniższego poradnika:

Skąd te wszystkie problemy?

Pytań traktujących o długach jest dość dużo – przede wszystkim dlatego, ponieważ mnóstwo osób wpada w tzw. kredytową pętlę, tracąc powoli kontrolę nad skalą swojego zadłużenia. Niektórzy psychologowie zaczynają nawet mówić o uzależnieniu od kredytów i pożyczek, w którym kolejna chwilówka lub inny kredyt odgrywają rolę następnej dawki, chwilowo uśmierzającej ból, ale w rzeczywistości pogrążającej jeszcze bardziej.

Ile dokładnie pożyczyłem i od kogo?” Takie pytanie skłania do zadawania sobie następnych, bardziej szczegółowych. A one w końcu padają, gdyż po jakimś czasie każda niemal osoba w takiej sytuacji przeżywa swojego rodzaju „ocknięcie się”. Niekiedy, w przypadku naprawdę pokaźnych długów, ludzie wyjeżdżają za granicę, by zacząć z „czystą kartą”, ale po powrocie do ojczyzny po latach okazuje się, że ta nie wita ich jako zupełnie czystych…

Większość z grona dłużników wyjeżdża jednak właśnie po to, by zgromadzić masę oszczędności i pokryć w końcu swoje długi. Co wtedy, gdy mają już te środki i są na to gotowi? Okazuje się otóż, że nie jest to takie proste. Mierzą się więc z poszukiwaniem odpowiedzi na wiele pytań. Nie tylko zresztą takie okoliczności motywują do zagłębienia się w tematyce długów.

Co w ogóle „porabiał” dług, gdy nie był spłacany?

Bankowe, czy też pozabankowe… nieważne. Wszelkie wierzytelności mają to do siebie, że nie znoszą lenistwa. Dlatego nie obijają się, ale zmieniają właścicieli. Jeśli chodzi o banki, te zrzucają z siebie balast długo niespłacanych i/lub nieściągalnych portfeli poprzez sprzedawanie ich funduszom sekurytyzacyjnym.

Wskutek tej procedury (czyli tzw. cesji wierzytelności), właściciel zostaje zatem zmieniony, ale… nie sam dług. Wspomniane fundusze wynajmują więc firmy windykacyjne oraz kancelarie prawnicze, a czasami, jeśli je mają, zaprzęgają do pracy własne.

Praca ta polega na próbie odzyskania należności, a więc wymaga szukania dłużników. Co pewien czas sprawdza się, czy nie będą „osiągalni” dzięki egzekucjom komorniczym. Tak pracujące instytucje naliczają sobie odsetki (przysługujące im ustawowo). W ten sposób niejako inwestują, czekając cały czas na sygnał od zadłużonej osoby.

Co paradoksalne, tak wypatrywany dłużnik może właśnie głowić się nad tym, co się dzieje, jaka jest jego sytuacja – a wygląda ona właśnie tak, jak to opisaliśmy. Głowi się też nad tym, jak sprawdzić poziom swojego zadłużenia i komu ile musi oddać.

Czy można sprawdzić swoje długi?

Oczywiście. Nie nastręcza to nawet wielkich trudności, choć pozory mogą mówić co innego. Jeśli tylko zadłużenie nie uległo umorzeniu (i co za tym idzie, „metamorfozie” w zapis księgowy), z całą pewnością prędko ujrzymy odpowiedni trop.

Musimy jednak zaznaczyć, że przedawnienie długu nie jest tożsame z jego umorzeniem, choć tak błędnie myśli sporo osób. Ustawowe przedawnienie długu nie unicestwia go, a sprawia jedynie, że dłużnik jest uprawniony do obrony przed sądowym nakazem zapłaty. Podniesienie zarzutu przedawnienia jest wtedy skuteczne. To jednak nie anuluje wierzytelności, a w praktyce… odwleka w czasie jej spłacenie.

Tak czy inaczej, w przypadku długiej rozłąki z rodzimym rynkiem, dłużnik musi określić później, kto jest tym wierzycielem. Niespłacone pożyczki, karty kredytowe i wszelkie inne produkty bankowe czekają na odnalezienie, a BIK to pierwsze miejsce, które toruje ku temu drogę.

Jak sprawdzić swoje zadłużenie w BIK czy KRD?

Jeśli chodzi o najbardziej znany BIK, każdy z nas może otrzymać osobisty raport. Niezbędne będzie do tego założenie konta w serwisie Biura Informacji Kredytowej. Aby zakończyło się ono powodzeniem, będziemy zobowiązani potwierdzić swoją tożsamość. Tej procedurze może posłużyć wysłanie skanu dowodu osobistego, listu poleconego przez Pocztę Polską lub złożenie podpisu elektronicznego.

Najszybciej i najefektywniej jest oczywiście wzbogacić swój formularz zgłoszeniowy o skan w/w dokumentu, choć dla bezpieczeństwa należy ową kopię przekreślić, zawierając na niej adnotację zatytułowaną „kopia dla BIK„. W kolejnych etapach podamy numer swojego konta bankowego i wykonamy przelew w celu identyfikacji. Gdy to wszystko przebiegnie pomyślnie, otrzymamy sms-em kod weryfikacyjny, uprawniający nas do przeglądu różnych produktów BIK.

Wystarczy wpisać uzyskany kod w Panelu Użytkownika – ten krok otworzy nam dostęp do możliwości zamówienia raportu dotyczącego spłaty zobowiązań, aktywacji Alertu BIK, a także usługi zastrzegania dowodu osobistego. BIK otworzy przed nami również opcję zamówienia pełnego raportu, w skład którego wchodzić będzie dwanaście „podraportów”, w zestawie z usługami dodatkowymi. Zresztą, o szczegółach zostaniemy poinformowani na bieżąco; wyżej omówione czynności to wszystko, co należy uskutecznić, by sprawdzić, czy jesteśmy w BIK i „jak jesteśmy”.

Sprawdzanie długów w KRD lub ERIF

A co z innymi bazami? Czy KRD (albo np. ERIF) wymagają przeprowadzenia jakichś szczególnych procedur? Bez obaw – nie musimy zalewać Was setkami instrukcji. Całe szczęście, w przypadku pozostałych interesujących nas baz, wymagania są analogiczne, co w przypadku BIK.

Pierwszym krokiem musi być zarejestrowanie się wirtualnie na danej stronie, a następnie wymagana przez daną bazę konkretna forma weryfikacji naszej tożsamości. Gdy dokonamy tych pierwszych kroków, cała reszta obsługi pozostanie dla nas bardzo przejrzysta i intuicyjna.

Jak sprawdzić swoje zadłużenie u komornika?

jak-sprawdzić-czy-mam-długi

Sprawdzanie zadłużenia kontroluj na bieżąco!

Spokojnie – jeśli dług przeszedł na etap egzekucji komorniczej, komornik z pewnością poinformował nas o tym za pomocą stosownego pisma (Zobacz wzory pism dla dłużnika). Jeśli go nie wysłał, zapukał do naszych drzwi. A zatem, pod naszą nieobecność zostawił bez wątpienia sporo awizo i listów, z których dokładnie dowiemy się, jakie jest nasze zadłużenie.

Jeśli natomiast z jakichś powodów ostatni list nie jest najświeższej daty, a poziom zadłużenia podejrzanie niski, w pismach bez trudu znajdziemy odpowiednie informacje, które pomogą nam skontaktować się z komornikiem i dowiedzieć się od niego bezpośrednio, jak wygląda nasz obecny dług.

Co to jest „Narodowe Centrum Długów”?

Narodowe Centrum Długów (NCD) to platforma, która daje wierzycielom możliwość dodawania długów i sprzedawania ich. Nie jest ono jednak dostępne jedynie dla wierzycieli. Każdy z nas może mieć do niego wgląd i sprawdzić, czy nasze zadłużenie figuruje w rejestrze tej platformy.

Taka weryfikacja odbywa się w łatwy sposób i jest całkowicie bezpłatna – wymaga po prostu wprowadzenia swoich danych i wszystkie informacje, które są nam potrzebne, pokażą nam się oraz rozwieją wątpliwości. Mało tego, w razie wystawienia naszego długu na sprzedaż, możemy za opłatą wycofać tę ofertę z rejestru Narodowego Centrum Długów.

Platforma ma też wymiar edukacyjny – udostępnia ona publikacje bogate w precyzyjne porady, które pomagają dłużnikom w wychodzeniu ze swojego stanu i w konsekwencji w tym, by etykietka „dłużnik” odlepiła się od nich.

Jak sprawdzić zadłużenie osoby zmarłej?

Każdy rok kończy się przesyłaniem przez banki potwierdzeń salda rachunku w celach sprawozdawczości finansowej oraz rozliczeń z fiskusem. Dzięki temu, mamy możliwość odszukania banku, w którym zmarły zaciągnął ewentualny kredyt.

Poza tym, wspomnieliśmy już o dwóch instytucjach (BIK i KRD). Służą one pomocą także w kwestii długów zmarłego bliskiego. Można zweryfikować, czy widnieje on w rejestrach. W BIK przechowywane są informacje o danych osobowych, a także odnośnie do zobowiązań wobec banków oraz SKOK-ów. Te ostatnie to informacje takie, jak np. rodzaj zobowiązania, data jego powstania, termin spłaty, waluta, informacje o zadłużeniu czy też terminowość spłat.

Wszystkie te informacje zgromadzone przez BIK mówią o wszelkich rachunkach kredytowych, które prowadziły lub prowadzą banki bądź SKOK-i. Dowiemy się więc nie tylko o należnościach obsługiwanych rzetelnie, ale też o tych, które były spłacane np. nieterminowo lub nie były spłacane w ogóle. Jest to historia potencjalnie pozytywna lub negatywna.

Co za tym idzie, konieczne jest złożenie w Centrum Operacyjnej Obsługi Klienta BIK wniosku, który będzie zawierać dane zmarłego. W ich skład wchodzą imię/imiona, nazwisko, PESEL, ostatni adres zameldowania, seria oraz numer dowodu/paszportu. Musimy dołączyć do tego wniosku odpis aktu zgonu, a poza tym odpis postanowienia sądowego, który stwierdza o nabyciu spadku.

Może być to jednak również akt poświadczenia dziedziczenia – w postaci oryginału bądź też kopii poświadczonej za zgodność, za co odpowiada notariusz. Wszystkie te dokumenty musimy przedłożyć osobiście, albo korespondencyjnie.

Jak dowiedzieć się, czy dana osoba ma długi?

Jak sprawdzić zadłużenie osoby prywatnej? – nie ma chyba nic prostszego, jeśli dysponujemy akurat wszystkimi jej danymi, których odpowiedniki dotyczące nas samych znamy doskonale. Jest to więc możliwe np. wtedy, gdy chodzi o osobę nam bliską.

Wówczas właściwie wszystkie opisane już metody przybliżą nas w oczywisty sposób do tej wiedzy; wystarczy, że tą samą drogą posłużymy się cudzymi danymi. W tym jednak problem, że wyżej postawione pytanie zadają najczęściej pracodawcy. Pracownicy z kolei zastanawiają się, czy pracodawcy mają w ogóle takie prawo. Postaramy się rozjaśnić tę sprawę.

Pracodawca otóż nie jest w stanie pozyskać informacji o charakterze gospodarczym, które dotyczyłyby jego pracownika. KRD nie daje takiej możliwości, gdyż prawo nie przewiduje opcji przetwarzania takich danych osobowych. Jest jednak wyjątek – gdy pracownik wykonuje pracę na bazie umowy-zlecenie, pracodawca uprawniony jest do wystąpienia z wnioskiem o udostępnienie takich informacji o zleceniobiorcy, a ten ostatni nie musi nawet wyrazić na to swojej zgody.

Jak więc odpowiedzieć na to pytanie najogólniej? Gdy pytamy „jak sprawdzić cudze długi„, jeszcze wcześniej ciśnie się na usta pytanie „czy w ogóle możemy to zrobić”?

Cóż, w tej kwestii etyka i prawo pozostają ze sobą w dość dziwnym związku. Krajowy Rejestr Długów wymaga podania imion i nazwiska, adresu miejsca zamieszkania bądź tego do doręczeń, PESEL-u czy innego numeru, który potwierdza tożsamość osoby, a także serii i numeru dowodu osobistego czy innego dokumentu, który ma za zadanie potwierdzić tożsamość.

Pozostawiamy więc ten temat pod rozwagę – na koniec możemy dodać, iż jeśli już pracownik pracujący na umowie-zlecenie ma świadomość opisanego tu stanu prawnego, powinien porozumieć się z pracodawcą w tej konkretnej kwestii i wspólnie ustalić, co powinna w tym zakresie regulować jego umowa-zlecenie. Jeżeli pracownik zastrzeże, że nie uprawnia pracodawcy do takiego wglądu, w przypadku naruszenia warunków umowy, prawo będzie stać po stronie zleceniobiorcy.

Po przeczytaniu powyższego poradnika wiesz jak:

  • jak sprawdzić swoje zadłużenie u komornika
  • jak sprawdzić swoje długi za darmo
  • jak dowiedzieć się czy ktoś ma długi
  • jak sprawdzić swoje długi w KRD
  • jak sprawdzić zadłużenie osoby prywatnej
  • jak sprawdzić zadłużenie osoby zmarłej
  • jak sprawdzić zadłużenie w BIK

  • i co to jest Narodowe Centrum Długów

  Zła i dobra windykacja
  Jak wyjść z długów? - razem raźniej...
  Jak wyjść z długów: SUPER technika do zastosowania natychmiast!
  Poczucie własnej wartości, czyli co mówią o Tobie amplitudy?
  Moja historia „Jak uzależniłam się od pożyczek i kredytów”
Udostępnień 2