Decyzja o sposobie zarządzania budżetem domowym jest w każdym związku tylko kwestią czasu. Stajemy w końcu przed wyborem: wspólne konto czy jednak każda połówka z osobnym? Romantyk powiedziałby, że w miłości wszystkie rzeczy robi się wspólnie; pytanie, jak to się ma do realiów?

Pieniądze w związku

Fakty są takie, że młode osoby (i dotyczy to nie tylko związków formalnych) lubią być niezależne, a aspekt finansowy tej suwerenności zdaje się być najważniejszy. Konto małżeńskie nie stanowi więc produktu, który przeżywa oblężenie niczym promocje w „Black Friday”.

Więcej o preferencjach finansowych młodych polskich par mówi nam badanie przeprowadzone w styczniu br. przez Wonga.

Pieniądze w związku razem, a jednak osobno..

jak-gospodarować-pieniędzmi-w-związku

Wspólne pieniądze czy osobno?

Ze wspomnianego badania Wonga – jeszcze bez wnikania w szczegóły – wyłania się obraz niezależności finansowej, której coraz bliżej do priorytetu. Jest ona sprawą istotną, która nie traci na randze w obliczu związania się z drugą osobą.

Takie jest właśnie podejście młodych Polek i Polaków. Ich związki (oraz ich związki z finansami) prezentują się raczej zgodnie z duchem czasu.

Związki i pieniądze

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że romantyzm nie poniósł klęski. 60 % młodych osób postanawia bowiem administrować finansami w dwójkę. Mistrzem drugiego planu jest jednak 40 % badanych, którzy deklarują, że nie dotyczy to całokształtu finansów. Mają i takie środki, którymi rozporządzają zupełnie samodzielnie.

18 % respondentów uniezależnia się finansowo całkowicie, będąc zdania, że każdemu partnerowi należy się własna pula środków, a co za tym idzie, brak presji na robienie sprawozdań drugiej połówce. Na kompletną rozdzielność majątkową stawia 7 % badanych.

Choć widoczny jest pewien trend, nie mamy do czynienia z poglądowym monolitem. Jak w tym świetle wygląda finansowa zgodność? Czy konflikty na tle finansowym są częste?

Kłótnie o pieniądze w związku, jako chleb powszedni

To samo badanie daje znać, że pieniądze w związkach nadają się na scenariusz niejednego odcinka „Trudnych Spraw”. Co dziesiąta badana osoba sprzecza się  o nie z partnerem minimum dwa razy tygodniowo. 23 % związków przeżywa takie kłótnie co najmniej raz miesięcznie, niekiedy kilka razy.

Najczęstszą przyczynę zadrażnień stanowią spore wydatki partnera i brak pilności w spłacaniu różnych koniecznych opłat, np. czynszu za mieszkanie. Dość regularnie zdarzają się też starcia w kwestii różnic zarobkowych, przy czym z reguły inicjuje je partnerka.

Zbliżone rezultaty badań płyną z BIK i BIG. Kłótnie o pieniądze to nie wszystko: jedna trzecia młodych osób w związku z takimi sprawami deklaruje gotowość rozstania się z partnerem. Pojawia się więc pytanie, czy można poszukać recepty na pomyślność w tych kwestiach.

Czy konto małżeńskie wyklucza inne opcje?

Wzorzec podziału funduszy wśród związków formalnych i nieformalnych nie jest zero-jedynkowy. Możemy wybrać jedno z trzech rozwiązań:

  1. Dochody obu stron wędrują na jeden rachunek i obie strony w porozumieniu nimi zarządzają
  2. Każda ze stron dysponuje kontem osobistym, lecz oprócz tego jest i konto wspólne, poświęcone solidarnym wydatkom oraz kosztom związanym z gospodarstwem domowym
  3. Można mieć też własne konta i ustalić podział wydatków, np. jedna strona opłaca rachunki, druga odpowiada za zakupy

A jak zapatrują się na to respondenci? 63% jest zdania, iż odpowiedzialność finansowa za mieszkanie jest rzeczą do podziału. 58% uważa podobnie, z tym że prywatne środki każdej ze stron są dla nich równie naturalne. Zaledwie 20% sądzi, iż wszelkie wydatki muszą być efektem konsultacji.

Również 20% badanych deklaruje, że posiada tylko jeden rachunek współdzielony z partnerem. 18% dysponuje dwoma kontami – prywatnym i wspólnym.

Która opcja jest lepsza? Nie ma tu prawdy uniwersalnej, chyba że brzmi ona tak: najlepsza opcja to taka, która uwzględnia preferencje obu stron i po wdrożeniu w życie potwierdza tę zgodność.

Wybór najlepszego konta małżeńskiego

wspólne-konto-bankowe

A może wspólne konto bankowe?

Jeżeli dojdziemy do wniosku, że wspólny małżeński rachunek będzie dla nas najlepszy, trzeba będzie wybrać… najlepszy z najlepszych. Co warte nadmienienia, banki często nie wymagają tutaj bycia w związku formalnym. Jak więc wybrać najlepsze konto wspólne?

Zwróćmy uwagę na opłaty za jego prowadzenie. Niektóre produkty z tego zakresu są darmowe. Po drugie, poszukajmy możliwości otwarcia konta dla pary w związku nieformalnym (nie jest to standard).

Takie idealne konto wspólne powinno też wiązać się z nieponoszeniem opłat za wydanie pary kart debetowych. Podobnie z ich użytkowaniem. Wypłaty z bankomatów banku macierzystego również powinny być darmowe. Bywa i tak, że może to dotyczyć wszystkich polskich banków, wtedy jest po prostu świetnie.

Jeśli do tego konto wspólne wiąże się z jakimiś bonusami typu cashback, możemy być pewni, że lepiej nie mogliśmy trafić. Bezpłatne przelewy internetowe to także opcja, za którą warto przy takiej okazji się rozejrzeć. Jeśli oferta konta wspólnego cechuje się wszystkimi w/w atutami, jest to konto wzorcowe.

Ważne!

Przeważnie prowadzenie rachunku i użytkowanie kart nie będzie płatne, jeżeli zagwarantujemy comiesięczne wpływy na konto w konkretnej kwocie i/lub wykonamy odpowiednio wysoką transakcję kartą bądź BLIK-iem.

Ofertę taką znajdziemy choćby w Millenium Bank, który stawia warunek wpływów nie mniejszych niż tysiąc złotych oraz minimum jednej płatności z pomocą karty płatniczej.

W przypadku śmierci partnera

Śmierć, choć z jednej strony jest czymś oczywistym, z drugiej strony nie stanowi tematu chętnie poruszanego i branego pod uwagę.

Nie za bardzo chce się o niej myśleć w trakcie zakładania wspólnego konta. Tymczasem niespodziewany zgon, wedle badań, to 10-32% pożegnań ze światem.

Z tej racji, związki konta wspólnego i ewentualnej śmierci jednej ze stron są czymś ważnym, co zdecydowanie należy brać pod uwagę.

Choć np. śmierć rodziców nie jest czymś miłym nawet w postaci samej myśli, to jednak m.in. w kontekście spłaty dziedziczonych długów, nie możemy udawać, że ktokolwiek żyje wiecznie.

Podobnie powinniśmy podejść do tematu konta wspólnego i pytania „co się stanie, gdy mój partner odejdzie”.

Jak postępują wtedy banki?

W przypadku śmierci współwłaściciela konta, banki często przekształcają rachunek w konto osobiste. Dzielą też saldo na dwie połowy, po czym środki zmarłego kwalifikowane są jako spadek. Wówczas są one wypłacone i dzielone w taki sposób, jak to ustala prawo spadkowe.

Bank może też podzielić środki zgromadzone na rachunku i zamknąć konto, nie przekształcając go w konto osobiste. Można również umowę rozwiązać, a pieniądze będą wypłacone współposiadaczowi konta.

Nie jest jednak niemożliwe dalsze prowadzenie konta z dostępnymi dotychczas uprawnieniami i nie podejmowanie żadnych działań.

Ranking najlepszych kont

Mnóstwo młodych osób uważa wspólne zarządzanie pieniędzmi za absurd. Myślą na zasadzie „skoro to ja zapracowałem na swoją pensję, z jakiej racji miałbym się nią dzielić?”

Co piąty badany Polak w związku posiada jakieś własne „kieszonkowe”, samemu oszczędzając na realizowanie celów. Rodzi się jednak pytanie – co brać pod uwagę przy wyborze konta osobistego?

Warto jest zapoznać się z rankingiem kont osobistych i z jego pomocą poszukać optymalnej dla siebie oferty. Wszystkie zalety, na jakie warto zwrócić uwagę, to te same, które wymieniłam w przypadku doboru konta wspólnego.

I tak dla przykładu, jeśli wybór padnie na mBank, można spodziewać się 750 zł premii na promocyjne zakupy. Z kolei kooperacja z ING może przynieść nam prezent w postaci wielowalutowej karty debetowej.

Rankingi kont są pomocne – przedstawiają oferty precyzyjnie, a my mamy możliwość wybrania najlepszej kierując się własnymi kryteriami.

Warto pamiętać, że konto osobiste może być niezwykle przydatne, jeśli przyjdzie nam się ubiegać o różne pożyczki. W związkach takie gotówkowe zastrzyki są niezmiernie popularne, zaś konto wspólne tego nie ułatwia.

Jak to jest ze wspólnymi zobowiązaniami

Wyniki badania Wonga wskazują, że wspólne zobowiązania finansowe to rzecz znamienna dla 33% par, przy czym większość dzieli się spłacaniem rat. Co trzeci związek ma zasadę, że takie zobowiązania reguluje jeden partner.

16% zadeklarowało, iż jedna ze stron płaci nieco więcej. Tak czy inaczej, konto wspólne i pożyczki nie są dobranym zespołem.

Bycie w związku a ubieganie się o pożyczkę

Wspólne zarządzanie pieniędzmi jest w stanie utrudnić aplikowanie o zastrzyk gotówki. Wspólne konto uniemożliwia wykonanie przelewu weryfikacyjnego. Pożyczki natomiast nie mogą obejść się bez jakiejś formy weryfikacji.

W przypadku konta wspólnego, dane można potwierdzić w sposób bardziej złożony. Np. za pośrednictwem kuriera, który podrzuci nam umowę, jednocześnie sprawdzając tożsamość.

Oczywiście, przelew weryfikacyjny nadal pozostaje możliwy, lecz zarówno on, jak i reszta formalności, będą należeć do jednej ze stron. Za to sama decyzja może być wspólna.

Ech, te pieniądze

Mówi się, że pieniądze są w stanie popsuć przyjaźń. Pytanie, czy miłość jest na to bardziej, czy mniej odporna? Być może, gdyby pieniądze nie były tematem tabu; gdyby nie były rodzajem fetyszu traktowanym na przemian jako bożek bądź diabeł, przestałyby być tak problematyczne. Jakby nie było, to po prostu narzędzie. Co mają do tego uczucia?

A jak jest u Ciebie? czy pieniądze w związku w którym jesteś, są dobrze i sprawiedliwie poukładane? napisz proszę w komentarzu co myślisz…

Następnie przeczytaj:

Udostępnień 1