Witam, popadłem w spiralę długów, a dokładniej chwilówek. Mam aktualnie jeden duży kredyt w Alior Banku i chwilówki na kwotę około 20.000 zł.  Czy mają Państwo jakąś poradę, jak się z tego oczyścić i wyjść z długów?


Przede wszystkim namawiam Cię do zaprzestania zapożyczania się, bo każda kolejna pożyczka, którą zaciągniesz, jeszcze bardziej pogłębi Twoją i tak już ciężką sytuację finansową.

Kolejna sprawa, to dochody. Niestety nic o nich nie wspominasz, a są one kluczowe do tego, aby można było ułożyć plan wychodzenia z długów. Kluczowe tu będzie, jak i czy w ogóle dasz radę zwiększyć swoje dochody?!

Jeśli mało zarabiasz, a przypuszczam, że tak jest, to koniecznie rozważ zmianę pracy na lepszą, lepiej płatną. Ludzie w Polsce, bardzo często przyzwyczajają się do swojego pracodawcy, zbyt często, to błąd…

Należy nieustannie poszukiwać nowego, lepszego etatu, z lepszymi zarobkami, bo to przecież zarobki jakie osiągamy, bezpośrednio determinują Nasz poziom życia. Trzeba oczywiście nie tylko wysoko mierzyć, ale i nieustannie podwyższać swoje kwalifikacje zawodowe.

Koniecznie musisz również rozważyć podjęcie pracy dodatkowej, robienie nadgodzin jeśli to możliwe, czy np. złożenie zapytania do pracodawcy o podwyżkę. Mając problemy finansowe, musisz pamiętać o tym, że każda dodatkowa złotówka, jaką uda Ci się zarobić, jest na wagę złota…

Kolejnym krokiem na który powinieneś się zdecydować, to wyprzedaż majątku. Jeśli masz jakieś rzeczy, przedmioty, które prezentują sobą jakąś wartość pieniężną, to rozważ ich sprzedaż, a pieniądze, które uzyskasz z ich sprzedaży, przekaż na spłatę zaległych rat chwilówek.

Musisz również przeskanować swój budżet domowy w poszukiwaniu strumieni, którymi uciekają Ci pieniądze, pieniądze które można by zaoszczędzić i poświęcić na spłatę zaległych rat.

Koniecznie w tym miejscu przeczytaj dwa artykuły na temat gospodarowania budżetem domowym:

Zapamiętaj, że wychodzenie z długów, to bardzo często podróż w nieznane, szczególnie jeśli z problemem zadłużenia, stykamy się pierwszy raz…

Kluczowe jest zatem, przekonanie samego siebie, że życie z długami nie ma dalej sensu, warto spisać na listę wszystkie powody, przez które obecnie znajdujesz się w tak kiepskiej sytuacji finansowej i nie popełnianie ich nigdy więcej!

Następnym krokiem, będzie znalezienie w sobie motywacji do wyjścia z długów tak MOCNEJ, że codziennie rano, pierwsza rzecz o której pomyślisz, będzie czymś w stylu: „…jeszcze xxx dni i będę wolny finansowo, będę mógł wtedy kupić to… i tamto… pojechać tam i tam…” – rozumiesz o co chodzi?

Warto też dodać, że solidnym kopniakiem motywacyjnym, jest świadectwo tego, że krok po kroku, udaje Nam się jednak z tych długów wyjść…

Świetnym tego przykładem, może być wylistowanie sobie wszystkich pożyczek jakie masz, od najdroższej, z największym RRSO, po najtańszą, i pozostawienie listy gdzieś na widoku, a następnie skreślanie każdej pożyczki, którą uda Nam się spłacić…

jak-wyjść-z-długów

Uczucie dumy, którego doznasz, skreślając kolejne spłacone pożyczki, jest naprawdę motywujące, najgorsze zawsze są dwie pierwsze pożyczki, później jest już z górki, ponieważ wszystko nabiera tempa – zaufaj mi, to piękne uczucie… z każdą spłaconą pożyczką, Twój budżet domowy ma coraz lżej i lżej…

… i najważniejsze:

Nie warto chować głowy w piasek, bo to nic dobrego nie przyniesie… np. jedna z moich koleżanek, od kilku już miesięcy, nawet nie otwiera korespondencji od komornika, bo boi się zmierzyć z tym, co tam przeczyta, ewidentnie ucieka od problemu, z którym prędzej czy później, i tak przyjdzie jej się zmierzyć.

… co jest jeszcze ważne?

Przyznać się, że mamy długi? czy to skrzętnie ukrywać? pewnie to pierwsze co? wiem wiem, nie jest łatwo przyznać się przed rodziną i znajomymi, że chwilowo mamy kłopoty finansowe.

Jeśli przestaniecie ukrywać, że macie problem z długami, to wychodzenie z nich, stanie się dużo łatwiejsze, nikt z rodziny czy przyjaciół, nie będzie kusił Was wypadem na pizze, wypadem na weekend nad morzem, czy kolejną weekendową imprezę w plenerze.

Znajomi i przyjaciele będą wiedzieć, że jesteście w fazie oszczędzania pieniędzy i będą starać się nie kusić Was tymi wypadami, czy innym przyjemnościami, które jak wiadomo nie są tanie.

Nie bójcie się powiedzieć: „sorry, mnie na to nie stać„, albo „sorry ale ja nie jadę bo nie mam kasy” itd. Jeśli rodzina, czy przyjaciele nie zrozumieją przesłania, to będziecie wtedy wiedzieć, kto jest Waszym prawdziwym przyjacielem i komu zależy na Waszym dobru, jak to się potocznie mówi: „Przyjaciół poznaje się w biedzie

Wniosek o rozłożenie chwilówki na raty

Wybrałam dla Ciebie kilka artykułów, które musisz przeczytać: