Dostałem pismo od komornika! Co zrobić? jak je czytać i jak je interpretować? Brzmi jak wyrocznia której mieliśmy nadzieję nigdy nie doświadczyć prawda? Dziś podejmę temat związany z komornikiem, opłatami i zadłużeniami – ale po kolei. Jak się domyślamy, otrzymując uprawomocniony nakaz zapłaty wydany przez sąd, czyli klauzule wykonalności, musimy się skierować prosto do wybranego przez nas komornika.

W takiej sytuacji, oczywiście najlepiej wybrać komornika w pobliżu miejsca zamieszkania, bądź też w miejscu, gdzie prowadzi działalność gospodarczą. Jednak co w sytuacji, gdy nie musimy płacić, bo np. długi przedawniły się?

Aby lepiej to wszystko zobrazować, posłużę się przykładem. A więc, Pan Daniel przy porannej kawie, dostaje poranny list, jak się okazuje, jest to wiadomość od komornika. Po kilku, chwilach zaskoczenia i wczytaniu się w materiał, Pan Daniel dowiaduje się, że ma dług z roku 1992.

Chyba zgodzimy się z tezą, że większość z nas, z masą spraw na głowie, może nie pamiętać już, czy czegoś nie ominęliśmy przy płaceniu rachunków. Zwłaszcza, gdy mówimy o rachunkach z przed 10-15 lat. Ale, wracając do naszego przykładu, Pan Daniel, po paru chwilach, zaczynamy główkować, czy rzeczywiście opłacił rachunki, a może miał proces sądowy w tej sprawie lub wezwanie? Dlatego, poniżej przedstawię, krótki poradnik,  głównie dla zagubionych, co robić w sytuacji otrzymania pisma od komornika.

Nie w padaj w panikę

Nie panikujmy na list od komornika! Wiem, że łatwo powiedzieć ale z drugiej strony, zawsze coś można zaradzić. Jeżeli nie pamiętamy sytuacji w której to nie opłaciliśmy jakiegokolwiek rachunku, który jest zawarty w piśmie od komornika – powinniśmy, jak najszybciej udać się do profesjonalnego radcy prawnego lub adwokata.

W przypadku, gdy nasza pamięć po dostaniu, takowego listu została odblokowana i przypomnieliśmy sobie właśnie o niezapłaconym czynszu, rachunku telefonicznym, rachunku za prąd, gaz czy innym, powinniśmy go wraz z odsetkami spłacić. Jeśli opłata nas przerasta, przez karne odsetki, najlepiej dogadać się z komornikiem, czy możemy zapłatę rozłożyć na raty.

Pismo od komornika należy potraktować jak próbę nawiązania z nami kontaktu, gdzie mamy do wyboru całkiem sporo możliwości…

Tytuł wykonawczy

W takiej sytuacji, najlepiej dokładnie przeczytaj co otrzymaliśmy. Jeśli pismo dostaliśmy od komornika, powinno być na nim jego nazwisko, siedziba i zwykle telefon. Pierwszym krokiem, jaki powinniśmy wykonać, jest telefon do tegoż komornika z zapytaniem o tytuł wykonawczy.

Jest to nakaz zapłaty, czyli orzeczenie sądu na mocy którego wszczęto egzekucję. Nakazy te, najczęściej  sądy wydają na posiedzeniach niejawnych bez udziału stron. Kolejno doręczają je, na adres wskazany w pozwie. Jeżeli na kopercie, którą dostajemy, napisane jest, że „adresat nie podjął w terminie” to oznacza, że sąd po upływie 14 dni uprawomocnia nakaz i przekazuje go do komornika.

Z kolei, gdy na piśmie jest informacja – „wyprowadził się/ nieznany” sąd nie może uprawomocnić nakazu. Najczęściej, na doręczonym piśmie jest podana informacja – na podstawie jakiego tytułu wykonawczego wszczęto egzekucję no i kto jest wierzycielem. Najczęściej jest to firma skupująca długi o której nigdy nie słyszeliśmy.

Firmy te, kupują długi w pakiecie z innymi długami. Inaczej można taką operacje nazwać – workiem z długami np. dług wart nominalnie 2.000.000 zł jest kupowany przez  firmę za np. 100.000 zł, który potem zostaje windykowany. I tak, o to w tym worku znajdują się wszystkie długi, nawet osób już dawno zmarłych, przedawnione długi i takie których płacić nie trzeba.

Nadanie klauzuli wykonalności

Teraz, poruszę bardzo ważną kwestie, mianowicie, w ciągu 7 dni od odbioru listu od komornika można złożyć zażalenie na nadanie klauzuli wykonalności nakazowi zapłaty lub wyrokowi zaocznemu. Zażalenie możemy oczywiście składać,  jeżeli nigdy nie otrzymaliśmy zawiadomienia z sądu, najczęściej z powodu zmiany adresu.

W takiej sytuacji, powinniśmy napisać do sądu wniosek o doręczenie nakazu na adres prawidłowy. Kolejno składamy sprzeciw w ciągu 14 dni od dnia otrzymania nakazu wraz z pozwem. Kolejnym krokiem jest przedstawienie przykładu wypełnienia formularz sprzeciwu.

Warto tutaj wspomnieć, że w postępowaniu przed e-sądem wystarczy oświadczyć, że pozwany sprzeciwia się nakazowi. Pamiętając, że już, przed sądem właściwym, do którego e-sąd przekaże sprawę już to nie wystarczy, dlatego też od razu warto podać argumentację.

Przywracanie terminu

Jeśli nasz adres w pozwie jest prawidłowy ale i tak nie odebraliśmy pierwszego pisma z sądu, konieczny jest wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu składany wraz z samym sprzeciwem. Warto tutaj, także pamiętać, że w większości przypadkach długi te, są już przedawnione – zatem, nie musimy ich spłacać a sama sprawa jest, jak najbardziej do wygrania.

Jakie i kto ponosi koszty związane z komornikiem?

Już tłumacze, a więc za samo wszczęcie egzekucji komorniczej, komornik nie pobiera od nas żadnych opłat. Pobiera je, dopiero w trakcje prowadzenia samej windykacji, maksymalnie w wysokości 15% od kwoty należności. Jest to przeważnie kwota, nie mniejsza niż 1/10 i nie większa niż 300% wysokości miesięcznego wynagrodzenia dłużnika. Komornik może zażądać także opłat z racji poniesionych w trakcie ściągania należności kosztów, ale to już od zleceniodawcy.

Opłaty te, tyczą się głównie:

  • należności biegłych,
  • należności osób powołanych, na podstawie odrębnych przepisów,
  • koszty transportu czy też przejazdu poza miejscowość, która jest siedzibą komornika,
  • koszty doręczenia środków pieniężnych poprzez pocztę, bądź też przelew bankowy,
  • koszty uzyskiwania niezbędnych informacji do prowadzenia postępowania egzekucyjnego,
  • czy też koszty doręczenia samej korespondencji, za wyjątkiem kosztów doręczenia zawiadomienia o wszczęciu egzekucji zabezpieczającego.

Bardzo ważną kwestią jest też to, że jeżeli po rozpoczęciu windykacji, spłacimy dług z pominięciem komornika, mamy obowiązek poinformować  go, o tym. W tedy to, zlecenie windykacji zostaje wycofane.

Pismo od komornika to nie wyrok!


Reasumując wszystko, co w tym materiale poruszyłam, można wywnioskować, że za długi trzeba płacić a pismo od komornika trzeba przyjąć! Faktem jest, że niektóre długi, po prostu tracą ,,datę ważności” ale nie ma co się oszukiwać, gdy już mamy coś niezapłaconego, niespłaconego, to prędzej czy później, ktoś o to się upomni.

Dlatego przede wszystkim należy swoich rachunków po prostu pilnować i nie ma tu nic do rzeczy tłumaczenie, że nic nie wiedzieliśmy, czy  jest coś spłacone, czy nie. Jeśli nie zapłacimy, dług może urosnąć, do takiej kwoty, że komornik zlicytuje nam nawet mieszkanie. Jeżeli, tłumaczymy się, że nie otrzymaliśmy do rąk własnych żadnego powiadomienia.

To w pierwszej kolejności sprawdzajmy, czy podajemy poprawny adres zamieszkania, wszystkim instytucją z którymi się rozliczamy, nawet, gdy jesteśmy za granicą! Często może się zdarzyć sytuacja, że pracując za granicą, pismo o niezapłaconych rachunkach przyjdzie do naszego mieszkania w Polsce.

Nie mając bliskich, czy lokatorów w naszym mieszkaniu, list czy pismo od komornika będzie nie odebrane, przez co potem się dziwimy, że o niczym nie wiedzieliśmy. Dlatego, pamiętajmy, że to my za wszystko odpowiadamy i takich spraw należy samemu pilnować… Alternatywą jest też sprawdzenie czy mamy długi w BIK, KRD i ERIF . Jest to bardzo szybko metoda dająca niemal 100% pewności!

  Kłótnie O PIENIĄDZE w związku - różne spojrzenie na długi!
  Kto może pomóc wyjść z długów? SPRAWDŹ!
  Upadłość konsumencka w praktyce. Jak wygląda? Dla kogo?
  Postępowanie egzekucyjne - jakie mam prawa? [SPRAWDŹ]
  Żałuję, że tego nie wiedziałam, gdy miałam długi. #1
Udostępnień 2