Mam zajęcie komornicze na emeryturze w wysokości 334,17 zł, ale patrząc na moje zadłużenie (łącznie ponad 60 tys – z chwilówek i kredytów) nie będę w stanie tego spłacić do końca życia. Czy ktoś może mi pomóc i poradzić jak z tego wyjść i w ogóle jak się do tego zabrać. Nie chcę też, aby po mojej śmierci mój Syn jako jedyny spadkobierca mojego mieszkania, musiał spłacać moje zadłużenie. Pozdrawiam.


Witaj, nie jestem pewna czy tu da się jeszcze zrobić cokolwiek, ponieważ nie ma złotej metody na przeskoczenie pewnych rzeczy, ale na pewno zdajesz sobie z tego sprawę.

Jeśli borykasz się z długami o dość dawna, to sprawdź proszę, czy któryś z długów nich nie uległ przedawnieniu. Ponieważ komornik nie ma niestety obowiązku tego sprawdzać, więc być może spłacasz dług, który już przedawnił się.

Jeśli chodzi o dziedziczenie przez Twojego syna Twoich długów, to wedle nowych przepisów, które zaczęły obowiązywać od 18 października 2015 roku, to syn będzie mógł przyjąć spadek z dobrodziejstwem inwentarza, lub spadek odrzucić.

Art. 1015 k.c.

§ 1. Oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku może być złożone w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swego powołania.
§ 2. Brak oświadczenia spadkobiercy w terminie określonym w § 1 jest jednoznaczny z przyjęciem spadku z dobrodziejstwem inwentarza.

Jeśli jednak posiadasz mieszkanie na własność, to wg mnie, głupotą byłoby ewentualne odrzucenie spadku przez Twojego syna, wtedy nie musiałby on dziedziczyć Twoich długów, ale i mieszkanie by przepadło.

Jeśli w myśl nowych przepisów, Twój syn kiedyś stanie przed wyborem dziedziczenia Twoich długów, to wybierając dziedziczenie z dobrodziejstwem inwentarza, odziedziczy on dług po Tobie, w wysokości wartości pozostawionego przez Ciebie spadku.

Generalnie wyjdzie na to, że jeśli syn będzie chciał odziedziczyć po Tobie mieszkanie, to będzie musiał odziedziczyć również Twój dług.

Czyli już teraz należy myśleć o tym, co zrobić, aby syn, chcąc przejąć po Tobie mieszkanie, przejął też jak najmniejszy dług.

Chodzi mi po głowie w sumie tylko jedno rozwiązanie, nie wiem ile lat ma Twój syn, domniemam jednak, że jest już pełnoletni. Mianowicie, porozmawiaj z nim o sytuacji, która na niego kiedyś tam czeka, być może wspólnie dojdziecie do porozumienia i Twój syn już teraz pomoże Ci spłacać Twoje długi, aby w przyszłości nie mieć z nimi problemów, bo te długi na pewno nie przepadną – to jest pewne jak w „banku”.

W mojej prywatnej opinii, jeśli mieszkanie jest wartościowe i przewyższa wysokość długów, które masz, to syn powinien wykazać się zrozumieniem i dla własnego dobra, pomóc Ci spłacać Twoje zadłużenie. Jak to się mówi: „co dwie głowy to nie jedna

Trzymam kciuki za Ciebie i za to, aby udało Ci się dogadać z synem.

Wybrałam dla Ciebie kilka artykułów do przeczytania: