Wielu dłużników szuka w internecie sposobu, jak wyjść z pętli zadłużenia. Wpisują dokładnie takie hasło, ale czy naprawdę rozumieją, co owa pętla zadłużenia oznacza? W dzisiejszym artykule wyjaśniam czym jest i jak z niej wyjść…

Co to jest pętla zadłużenia?

W prostym tłumaczeniu – pętla zadłużenia to spłacanie jednego kredytu drugim kredytem lub chwilówką. Zatrzymajmy się przez chwilę na tej definicji. Spłacanie jednego kredytu drugim.

Czyli: nie stać mnie na ratę, wierzyciel się upomina, zaciągam więc kredyt / pożyczkę i mam w tym miesiącu spokój. Uff. Była adrenalina, ale potem pełna euforia: nowy wierzyciel pożyczył pieniądze, stary dostał swoją ratę i widzi, że porządny ze mnie dłużnik, dotrzymuję słowa. Udało się!

Przychodzi kolejny miesiąc. Nie stać mnie na tę poprzednią ratę i mam już nową do spłacenia.  Co zrobić? Człowiek pracuje tylko na te banki i wierzycieli! Nie stać mnie, no! I tu wkracza trzeci kredyt lub trzecia pożyczka.

W pewnym momencie dłużnik traci w ogóle jakąkolwiek kontrolę nad swoimi finansami. Co miesiąc ciężko pracuje na wielu wierzycieli, spłaca gigantyczne odsetki od wielu wielu pożyczek i kredytów.

Przypomnijmy – na początku nie było go stać na spłatę tylko jednej. Rozumiemy, że jesteśmy w tzw. czarnej… i zaczynamy szukać sposobu, jak wyjść z pętli zadłużenia.

Prosty sposób, jak wyjść z pętli zadłużenia

Jeśli wiemy, jak wpadliśmy w pętle zadłużenia, czy pierwszy krok nie powinien być dla nas oczywisty? Czy to nie jest jasne, że należy przede wszystkim za wszelką cenę przestać spłacać jeden kredyt drugim? Wziąć na klatę konsekwencję wcześniejszych kroków? Nie da się poluzować pętli, jednocześnie mocniej ją zaciskając.

Kolejny kredyt, pożyczka, czy chwilówka to kolejny węzeł na naszej pętli – szanse na uwolnienie maleją z każdym kolejnym. Czy to nie jest jakiś absurd, że szukamy sposobu, jak wyjść z pętli zadłużenia i jednocześnie bierzemy kolejne kredyty, czy chwilówki?

Jak sobie poradzić?

Przed wszystkim uwierzyć, że przeżyjesz. Pętla zadłużenia to nie jest koniec świata. Nawet jeśli zadarłeś z najbardziej agresywnymi wierzycielami – wszystko, co mogą zrobić to pozwać Cię do sądu a potem oddać sprawę do komornika.

To naprawdę nie jest wielka tragedia. Uwierz mi, byłam na Twoim miejscu. Dziś nie rozumiem, dlaczego tak bardzo się bałam. Raz przyszedł i zajął wiele z moich sprzętów. Przeżyłam. Zrobił to w obecności moich pracownic. Też przeżyłam a dziś mam to gdzieś.

Dlaczego tak się bałam? Przecież to nic, to tylko przeszkoda, zadanie do wykonania. Nie umrę od tego – chyba że pozwolę sobie na zabójczą dawkę stresu. Zanim znalazłam swoją drogę, jak wyjść z długów, przeżyłam wiele lat w strachu, łatając dziury i tworząc nowe, zaciskając coraz mocniej pętle.

W poradniku JAK WYJŚĆ Z DŁUGÓW proszę czytelników, aby spisali najgorszy możliwy scenariusz swoich długów. A potem przyjrzeli się, czy to jest naprawdę najgorsze, co ich może spotkać? Nie sądzę. Nawet jeśli nie masz dzieci, za których zdrowie dobrze być wdzięcznym każdego dnia, na pewno jest wiele innych tragedii, które byłyby zdecydowanie gorszym scenariuszem, niż odebranie Ci wszystkiego przez komornika.

Ludzie tracą wszystko i stają na nogi. Czasem mają nawet więcej, niż przed bankructwem, a czasem mniej, ale rozumieją, że nie to się liczy.

Serdecznie Ci polecam to ćwiczenie!

I moja rada: szukając w internecie sposobu, jak wyjść z pętli zadłużenia, nie składaj wniosków o kolejną pożyczkę. Jedno przeczy drugiemu. To tak, jakbyś szukając sposobu na wyleczenie zapalenia płuc, kąpał się zimą w przeręblu.

  Problemy finansowe, czyli niemiłe złego początki...
  Odmowa - czyli życie w trakcie oddłużania! [PORADNIK]
  Rozsądne pożyczanie pieniędzy online - PORADNIK ŻYCIOWY!
  Jak szybko wyjść z długów za pomocą chwilówki? [PORADNIK] Twój!
  Kredyt w mbanku - kto nakręca spiralę zadłużenia?
Udostępnień 0