Podanie o umorzenie czesnego za studia

Forum prawneKategoria: DługiPodanie o umorzenie czesnego za studia
maslachoes12 zapytał 3 lata temu

Czy podanie o umorzenie opłaty za studia wystarczy, aby anulować naliczanie odsetek za zajęcia, na które ani razu nie uczęszczałam?

Podpisałam umowę w szkole policealnej, jednak nie podjęłam nauki z powodu wyjazdu oraz braku środków. Próbowałam skontaktować się z uczelnią, aby anulować umowę, lecz żadnej odpowiedzi nie dostałam. Teraz naliczają się odsetki.

Czy podanie o umorzenie opłaty za studia wystarczy, aby rozwiązać ten problem? Nie mam pieniędzy, aby zapłacić, przez e-maila miesiąc temu udało mi się skontaktować ze szkołą.

Napisałam, że nie uczęszczam na zajęcia i że rezygnuję ze studiów, a mimo to nadal naliczają opłaty.

10 odpowiedzi
Prawnik Katarzyna Janas-Bajson Personel odpowiedział 3 lata temu

Witaj,

nie umiem Ci powiedzieć, czy samo podanie o anulowanie czesnego oraz pozostałych kosztów wystarczy, tym bardziej że szkoła pozostaje bierna na Twoje wcześniejsze pismo. Jednakże, aby uchronić się przed ewentualnymi kosztami w przyszłości, takie pismo przygotować należy.

Z uczelnią łączy Cię umowa i warto sięgnąć do jej zapisów. Ważne są te uregulowanie, które traktują o zasadzie naliczania opłaty miesięcznej i trybie rozwiązania lub anulowania umowy. Znajdź je i sprawdź, czy dają Ci jakąś możliwość manewru i czy możesz się na nie powołać.

Natomiast w samym wniosku o zaprzestanie naliczania dalszych opłat oraz anulowanie tych, które uczelnia już naliczyła, podaj, że obciążenie Cię opłatą za studia, kiedy do nauki nie przystąpiłeś, jest niesłuszne i niezgodne z zasadami współżycia społecznego.

Podaj, że szkoła nie świadczyła nauki wobec Twojej osoby i nie poniosła żadnych kosztów w związku z Twoją osobą.

Dodaj, że nie byłaś na żadnych zajęciach. Napisz, że wyjechałaś w celach zarobkowych oraz wspomnij okoliczność, że w dniu… wysłałaś do uczelni wiadomość o odstąpieniu od umowy, na którą do chwili obecnej nie otrzymałam odpowiedzi, a szkoła nadal nalicza opłaty i odsetki.

Tak przygotowanie pismo możesz przesłać do szkoły drogą elektroniczną, pamiętaj jednak, by zachować wiadomość e-mail – jako dowód w ewentualnym sporze sądowym.

Powodzenia!

Podanie o umorzenie zaległego czesnego na uczelni

Podanie-o-umorzenie-długu-za-czesne-na-uczelni

Podanie o umorzenie długu za czesne na uczelni

Warto przeczytać:

Penelopelil odpowiedział 3 lata temu

Witam serdecznie. Moja sprawa jest skomplikowana.

15 lat temu podpisałam umowę w wyższej szkole informatyki i zarządzania w Krakowie. Jednak na studia nigdy się nie zgłosiłam. Wyjechałem za granicę. W tym czasie naliczania mi koszta za czesne, a mnie nie było. Następnie przychodziły pisma o zapłatę. Sprawa została skierowana do sądu.

Po kilku latach wróciłam do kraju. Pisma odbierał mój ojciec. Kazał mi płacić komornikowi, więc to zrobiłam. Dokonywałam wpłaty po 50,100 zł. Więc uznałam dług bezmyślnie. Postanowienie sądu z 2013 roku. Dziś mamy 2020 r.

Komornik zablokował mi konto i pobiera pieniądze. Dodam, że około 1000 zł zapłaciłam w drukach, plus pobrane teraz 900 zł przez komornika. A dług od początku był około 4000 zł i nadal mimo moich wpłat jest taki sam. Czy jest możliwość odwołania się do sądu, czy gdziekolwiek indziej o umorzenie, czy przedawnienie sprawy długu za czesne?

Co robić? Jak udowodnić, że mnie w kraju nie było?

Patryk odpowiedział 3 lata temu

Dzień dobry,

Mam taki oto problem.

W Październiku 2019 roku złożyłem podanie na publicznym uniwersytecie z prośbą o powtarzanie semestru. Zaliczyłem pierwszy semestr na pierwszym roku, a potem przy drugim semestrze nie podszedłem do sesji egzaminacyjnej. W związku z tym stąd wymieniona wyżej prośba. Dotyczyła ona semestru letniego. Czyli jesienią (w Październiku) zeszłego roku, złożyłem podanie z prośbą o powtarzanie semestru letniego.

Złożyłem stosowny dokument (w formie papierowej) wraz z indeksem w dziekanacie uczelni. Jednak kilka dni po złożeniu tego wniosku (może prośby, nie wiem dokładnie jak to nazwać) diametralnie zmieniły się moje plany zawodowe. Postanowiłem, że, tak czy siak, nie chce dalej studiować na tej uczelni. Nie podejmowałem już więc żadnych dalszych kontaktów z uczelnią, ani ona ze mną.

Wiedziałem, że uczelnia najpierw musi się do takiej decyzji ustosunkować i wydać decyzję pozytywną lub negatywną. Jednak tak jak mówię, dla mnie nie miała ona żadnego znaczenia. Oprócz tego od Października 2019 roku, aż do końca Kwietnia 2020 roku, z niewiadomych mi względów, nikt z uczelni (ani drogą mailową, pocztową, czy telefoniczną) nie poinformował mnie o statusie mojego wniosku.

Sprawa była więc dla mnie definitywnie zamknięta. Jednak 24 Kwietnia dostałem e-mail z dziekanatu uczelni z prośbą o opłacenie czesnego za semestr letni. Jest to dla mnie o tyle zadziwiające, że nigdy nie odebrałem żadnej fizycznej decyzji w dziekanacie tej uczelni, ani w żadnej innej formie (indeks również jest obecnie, według mojej najlepszej wiedzy, w posiadaniu uczelni. Nigdy nie został mi od tego czasu zwrócony).

Opisałem całą sprawę Pani z dziekanatu, która domagała się wpłaty, jednak kompletnie zignorowała moje argumenty. Chodzi mi o to, że nie uczestniczyłem w ani jednych zajęciach (nawet minuty) na tej uczelni po chwili złożeniu wniosku, nigdy też się tam więcej nie pojawiłem. Nie naraziłem więc uczelni na żadne koszty. Chciałbym się dowiedzieć, czy z punktu widzenia prawa takie roszczenie uczelni o zapłacenie za semestr, w którym się w ogóle nie wzięło udziału, ani wobec którego nie odebrało się stosownej decyzji administracyjnej w dziekanacie, jest zasadne?

Czy hipotetycznie uczelnia może pozwać studenta do sądu o pieniądze za semestr, w którym nawet nie wziął udziału, ani z punktu widzenia prawa, nie uzyskał względem niego stosownej decyzji pod względem formalnym?
Dodam, że jedyną przesłanką, która pozwala mi domniemywać, że decyzja ta okazała się być pozytywną, jest e-mail z kwietnia od Pani z dziekanatu z żądaniem zapłaty. Twierdzi ona, że decyzja znajduje się na internetowej platformie uczelnianej USOS, ale mi nikt nigdy tego nie zasugerował. Według mojej wiedzy decyzję zwrotną (pisemną, fizyczną) uzyskuje się w dziekanacie, wraz ze zwrotem indeksu.

Jest to w mojej opinii, bądź co bądź, decyzja administracyjna. Ja składałem wniosek papierowy i takiego samego oczekiwałem. Nigdy nie uzyskałem informacji w żadnej innej formie (telefonicznej, mailowej, pocztowej) od uczelni. Nie było żadnego kontaktu między mną a uczelnią od chwili złożenia wniosku w Październiku aż do końca Kwietnia.
Nie zostałem również poinformowany przez dziekanat, w jakiej formie taka decyzja jest wydawana, co jak mówię, nie miało w dłuższej perspektywie dla mnie żadnego znaczenia, bo jak wspomniałem wcześniej, moje plany uległy radykalnej zmianie. Od chwili złożenia wniosku aż do chwili obecnej nie logowałem się również na platformę USOS, więc i nie widziałem tam żadnej decyzji w mojej sprawie.

Teraz ta sama Pani poinformowała, że uczelnia rozpoczęła procedurę skreślenia z listy studentów, czego naturalnie, od samego początku postanowienia o zerwaniu moich kontaktów z uczelnią, oczekiwałem. Jednak, czy uczelnia ma jakiekolwiek podstawy, aby domagać się zapłaty? Dodam, że nie podpisywałem żadnej umowy przy składaniu tego wniosku, ani nie zostały mi udzielone żadne informacje co do jego trybu.

Nigdy nie płaciłem też za jakiekolwiek „warunki” i nie mam żadnych innych zaległych zobowiązań wobec tej uczelni. Pozdrawiam i z góry dziękuje za jakąkolwiek odpowiedź. Patryk.

Prawnik Katarzyna Janas-Bajson Personel odpowiedział 3 lata temu

Patryku,

pytasz mnie, czy uczelnia może pozwać studenta za nieuregulowane czesne, kiedy ten w ogóle nie podjął nauki.

Niestety może i swego czasu dość często się tak zdarzało. Z pracy zawodowej jeszcze w sądzie pamiętam tysiące pozwów, które wpływały od spółki KGPN – ta kupowała roszczenia od różnych uczelni, często były to roszczenia przedawnione, niepewne, a nawet niezasadne, a następnie składała pozwy w elektronicznym postępowaniu upominawczym i zarabiała na tych studentach, którzy nie podjęli skutecznej obrony.

Jak więc widzisz, co do zasady uczelnia może złożyć pozew o zapłatę. Inną rzeczą jest czy sąd przyzna jej rację.

Na Twoim miejscu sprawdziłbym regulamin uczelni, czy inny obowiązujący akt. Ważną kwestią jest ustalenie procedury przywrócenia studentowi możliwości powtarzania semestru.

To, co powinno Cię najbardziej zainteresować to sposób wydawania decyzji i jej doręczania. Jeśli w regulaminie widnieje zapis, że decyzję doręcza się przez e-platformę, to jedynym argumentem, który możesz dalej utrzymać, jest niepodjęcie nauki i brak świadczenia po stronie uczelni względem Twojej osoby.

Wiem, że część sądów przyjmowała takie argumenty za słuszne, jednak orzecznictwo jest zmienne i nie sposób przewidzieć, jakie stanowisko zająłby sąd w Twojej sprawie.

Niemniej jednak myślę, że na tym etapie, zasadnym będzie prośba o anulowanie opłaty, jako naliczonej nienależnie skierowana bezpośrednio do dziekana.

W prośbie podnieść wszystkie swoje argumenty:

  • brak doręczenia decyzji
  • niepodjęcie nauki
  • nieodebranie indeksu z uczelni.

Ważną kwestią może okazać się również sposób naliczania opłaty. Wydaje się, że uczelnia powinna wezwać Cię wcześniej do zapłaty zaległego czesnego – sprawdź, jak reguluje tę kwestię regulamin studiów, a następnie zwróć się do dziekana z prośbą o anulowanie opłaty. Być może się uda i nie będziesz musiał obawiać się żadnej sprawy sądowej.

Powodzenia!

Ola D. odpowiedział 2 lata temu

Komornik za czesne na uczelni? nikt nie powiadomił mnie, że mam dług na uczelni, do której nie chodzę już od dłuższego czasu, pani w sekretariacie zapewniała mnie, że nie muszę płacić czesnego, jeśli nie zamierzam chodzić na zajęcia. Teraz dowiaduje się że komornik za czesne na uczelni zajął moje konto bankowe. Czy warto w takiej sytuacji zwrócić się do uczelni o umorzenie długu za czesne? pani z sekretariatu wprowadziła mnie w błąd, proszę o pomoc!

Grzegorz Szwaciński Personel odpowiedział 2 lata temu

Witaj Ola,

zawsze warto jest spróbować umorzyć dług, podnieś, że zostałaś wprowadzona w błąd przez jedną z pracownic sekretariatu i że nie poczuwasz się do spłaty zadłużenia, które narosło bez Twojej wiedzy, pobierz poniższy wzór pisma:

Podanie o umorzenie zaległego czesnego na uczelni

Podanie-o-umorzenie-długu-za-czesne-na-uczelni

Podanie o umorzenie długu za czesne na uczelni

wac odpowiedział 2 lata temu

Dzień dobry, jak napisać pismo o umorzenie opłaty za czesne w szkole? jestem uczniem dziennego liceum ogólnokształcącego, jest to szkoła niepubliczna. W sierpniu 2020 roku urodziłam dziecko i z tego powodu nie mogłam chodzić na zajęcia 09-10/2020. Mój stan zdrowia po powikłanej cesarce mi na to nie pozwalał, poza tym opieka nad noworodkiem. Umowa ze szkołą mówi ze opłaty pobiera się, gdy obecności są poniżej 75%. Czy ze względu na okoliczności mogę ubiegać się o umorzenie opłat ? Wcześniej nie składałam żadnych zaświadczeń od lekarza, ponieważ ich nie posiadam, mam tylko zaświadczenie o porodzie i wypisy ze szpitala i z leczenia.

Iwa odpowiedział 2 lata temu

Jeśli chodzi o niezapłacone czesne za studia sankcje mogą być naprawdę bolesne, przekonałam się o tym zeszłego miesiąca, kiedy komornik zajął oszczędności z mojego konta, pozostawiając mi do dyspozycji jedynie kwotę wolną od zajęcia komorniczego. Rzuciłam studia, nie złożyłam wniosku o skreślenie mnie z listy studentów i zapomniałam o całej sprawie na 2 lata. Teraz mam do zapłacenia kilka tys. zł.

ew34 odpowiedział 12 miesięcy temu

Czy mogę uchylić się od opłaty za studia? Niespodziewanie zdałem maturę i postanowiłem pójść na studia, zapisując się bodajże dopiero we wrześniu.

Podpisując umowę z Politechniką Świętokrzyską, nie byłem świadom opłat z niej wynikających, w tym czasie też postanowiłem wstąpić do WOTu i zdecydowałem, iż to jest dla mnie ważniejsze a ze studiów i tak przecież wyrzucą, skoro nie będę chodził na zajęcia.

Kiedy przyszło pierwsze pismo do zapłaty, przeczytałem pierwszą kartę, na której było wezwanie do zapłaty o treści:

“wzywam Pana do natychmiastowego uiszczenia następujących opłat: (kwota). W terminie 14 dni od otrzymania niniejszego wezwania. Niedokonanie wpłaty w podanym terminie stanowi regulaminową podstawę do skreślenia z listy studentów. ”. Na drugiej kartce zauważyłem tylko dużymi literami napis”.

Zawiadomienie o wszczęciu postępowania w sprawie skreślenie z listy studentów” i pomyślałem, że problem rozwiązał się sam. 01.02.22 r. przyszło drugie pismo, które mnie zaniepokoiło. Końcowa treść jest następująca

“Niedokonanie wpłaty w podanym terminie stanowi regulaminową podstawę do skreślenia z listy studentów, zaś Uczelnia będzie dochodziła powyższych należności na drodze sądowej i egzekucyjnej”.

Moje pytanie to czy mogę jakoś odstąpić od uiszczenia tej opłaty?

Grzegorz Szwaciński Personel odpowiedział 12 miesięcy temu

Witam serdecznie,

niestety już na wstępie muszę napisać, że złapałeś się w pułapkę, nie czytając treści umowy, którą zawarłeś z uczelnią. Studia, na które się zapisałeś – są odpłatne, zatem uczelnia zgodnie z warunkami umowy nalicza kolejne opłaty. Dodam, że czesne będzie tak długo naliczane, jak umowa będzie ważna.

Zauważ, że mimo wcześniejszego powiadomienia umowa nie została rozwiązana. Taki stan rzeczy może trwać jeszcze wiele miesięcy – aż dziekan wykreśli Cię z listy studentów. Kiedy to się stanie? Nie wiadomo.
Musisz mieć świadomość, że uczelnie „zarabia” na takich osobach jak Ty, dlatego nie spieszy się z wykreśleniem Cię z listy studentów.

Mając powyższe na uwadze, zachęcam Cię do wybrania się na uczelnie celem złożenia oświadczenia o rezygnacji ze studiów. Podczas rozmowy z pracownikami dziekanatu warto ustalić, czy jest szansa na umorzenie naliczonej opłaty.

Myślę, że warto wnioskować do dziekana z prośbą o anulowanie czesnego z uwagi na brak podjęcia nauki (wzór pisma pobierzesz powyżej). Nie mogę jednak założyć, jakie są Twoje szanse na pozytywne rozpoznanie takiego wniosku. Jeżeli jednak dziekan nie zgodzi się na anulowanie opłaty, być może uda się zmniejszyć jej wysokość lub rozłożyć płatność na raty.

Na koniec jeszcze raz zaznaczę, że jeśli nie zajmiesz się sprawą czesnego, uczelnia skieruje sprawę do sąd, co skutkować będzie naliczeniem dodatkowych (znacznych) kosztów sądowych oraz ryzykiem postępowanie egzekucyjnego.