3 KROKI aby wyjść z długów… [PORADNIK] domowy!

jak-wyjść-z-zadłużenia-poradnik

Dziś opowiem jak wyjść z długów w 3 krokach. Zadłużenie zaczyna przybierać rozmiary epidemii, która rozprzestrzenia się w całym społeczeństwie – niezależnie od takich kryteriów, jak ogólny status społeczny, wykształcenie, zawód, zamieszkiwane rejony. Do sytuacji ekstremalnych wchodzących w skład konsekwencji zadłużenia, należy upadłość konsumencka.

Upadłość konsumencka

Dane opublikowane przez COBIS miażdżą! od dwóch ostatnich lat, postanowienia sądowe dotyczące ogłoszenia upadłości konsumenckiej przekroczyły liczbę 1200, co kilkukrotnie przebija wszystkie poprzednie lata razem wzięte, odkąd instytucja ta wdrożona została w życie.

Upadłość konsumencka, choć wydaje się doskonałą deską ratunku, związana jest z nieuchronnymi i to sporymi kosztami, ponieważ dokładania się do wynagrodzenia dla syndyka masy upadłościowej czy licytacji majątku osoby zadłużonej… nie da się uniknąć.

Wniosek jest prosty…

Wiele jest okoliczności, w których taka opcja zdecydowanie nie należy do rozwiązań korzystnych. Stąd wyłania się prosty wniosek: lepiej jest po prostu spłacić wszystkie swoje długi. Jakie to proste, prawda?

Cóż, niejeden dłużnik, przeczytawszy powyższy wniosek, mógłby stwierdzić: „serio? wspaniała porada!” ale spokojnie, to dopiero wniosek fundamentalny, do szczegółów jeszcze przejdziemy… Na dobry początek trzeba sobie jednak uświadomić, że najczęściej nie ma lepszego rozwiązania…

Jak wyjść z długów?!

Jeśli chodzi zaś o szczegóły, przedstawimy je poniżej w trzech krokach. Opiszemy zatem, jak wyjść z długów i spłacić zaległości oraz jak nadać domowemu budżetowi stabilności i zacząć odnowa z autentycznie czystą kartą!

Wszystko to nie będzie możliwe, jeśli sami przed sobą nie uczynimy elementarnego postanowienia, a zarazem reguły, od której nie odstąpimy. Brzmi ona… „żadnych kolejnych długów, żadnego zaciągania kolejnych szybkich pożyczek czy chwilówek”!

Pewien znany fizyk (geniusz zresztą) powiedział kiedyś, że powtarzanie tych samych czynności ze spodziewaniem się innych rezultatów, to szaleństwo!

To powiedzenie, choć sprawdza się właściwie w każdej sferze życia, w problematyce zadłużenia, ukazuje swoją słuszność nadzwyczaj dobitnie.

Ustalamy wysokość naszego zadłużenia

jak-wyjsc-z-dlugow-porady

Na pierwszy rzut oka wydaje się to mało prawdopodobne, lecz brak orientacji co do tego, na jaką kwotę jest się zadłużonym, to problem szalenie powszechny. Po zawiązaniu kolejnego supełka pętli kredytowej traci się kontrolę i nie pamięta już kompletnie, z kim, kiedy i jaką umowę pożyczkową się – nomen omen – zawiązywało.

W konsekwencji, podsumowanie całego zadłużenia jest niemożliwe. Podobnie, jak ustalenie, czy konkretne zobowiązanie pieniężne zawierane było łącznie z umową ubezpieczenia, czy bez…

W razie braku takiej wiedzy nie możemy się spodziewać, że powzięte przez nas kroki doprowadzą nas do celu, czyli oddłużenia się. Musimy być więc pewni, że gromadziliśmy całą dokumentację. Jej przegląd ułatwi nam zebranie wszelkich obowiązujących umów kredytowych czy pożyczkowych, a następnie ułożenie ich w chronologicznym porządku.

Zanim tego dokonamy, dokumentacja jest niezbędna, toteż lepiej zawczasu przeznaczyć jedną teczkę czy segregator na tylko te, a nie inne sprawy. Jest to więc kwestia banalna, ale w tej prostocie tkwi geniusz i genialna efektywność.

Jeśli nie pamiętasz, gdzie masz długi i na jaką kwotę, koniecznie zobacz ten poradnik: jak sprawdzić swoje długi!

Robota papierkowa!

Kiedy już widzimy przed sobą wszystkie chronologicznie ułożone umowy pożyczkowe i kredytowe, możemy spisać z nich wszystkich potrzebne informacje. Chodzi o dane takie jak np.

  • numer umowy,
  • data jej podpisania
  • nazwa wierzyciela.

Dobrze jest też znać rodzaj zobowiązania, a więc z jakim kredytem mamy do czynienia:

  • gotówkowym,
  • hipotecznym,
  • czy jeszcze innym.

Oczywiście, niemniej ważna jest sama wysokość pojedynczej raty, a także termin płatności. Trzeba znać także całkowitą kwotę, którą musimy spłacić, jak i również to, czy dany kredyt albo pożyczka podlegają ubezpieczeniu.

Jeśli tak, kwota ubezpieczenia także musi być nam znana. Listę niezbędnych informacji zamyka wówczas liczba opóźnień w spłacanych ratach.

Do elementarza należy zliczenie rat wszystkich kredytów lub pożyczek, które jesteśmy zobligowani zapłacić w każdym miesiącu. Wtedy możemy porównać otrzymaną sumę do tego, jakie uzyskujemy dochody.

lista-dlugow-spis

Zależnie od wyglądu takiego porównania, możemy przystąpić do spłacania zaległości bądź najpierw poszukać dodatkowych źródeł dochodów.

Kredyt konsolidacyjny

jak-wyjść-z-zadłużenia-poradnik
Wychodzenie z zadłużenia to proces długofalowy, ale opłaca się!

Jeśli jednak nadal cała sytuacja rozprasza nas i mimo usystematyzowania problemu dopada nas wrażenie dezorientacji, zaciągnięcie kredytu konsolidacyjnego może być dobrą decyzją.

Taki kredyt oznacza nie tylko ułatwienie w postaci jednego wymiaru odsetek, a więc faktu, że te będą naliczane wyłącznie od jednego zobowiązania. To również jedna tylko rata, która jest zresztą niższa od obliczonej przez nas sumy wszystkich rat.

Generalnie, kredytowi konsolidacyjnemu towarzyszy przejrzystość, która sprawia, że dezorganizacja naszego codziennego życia nie wchodzi w grę. Nie trzeba pamiętać o dziesiątkach różnych terminów i kwot.

Gdy dług jest u komornika

Nie ulega wątpliwości, że tak nakreślona sytuacja może doprowadzić wielu dłużników do popadnięcia w marazm i obojętność. Tak właśnie się dzieje; komornik przystępuje do postępowania egzekucyjnego, zabierając jakąś część pensji, renty czy emerytury, a wówczas można nabrać przekonania, że spłacanie długu przebiega pomyślnie i lepiej po prostu się nie da. Biorąc to na logikę, faktycznie, wszystko gra, ale… niezupełnie.

Komornik przecież nie wykonuje swojej ciężkiej pracy charytatywnie, więc kwota naszego długu „wzbogacana” jest o koszty egzekucji komorniczej. Nie należy do rzadkości sytuacja, gdy ściągnięcie jakiejś kwoty (dajmy na to, 200 zł) nie zmienia wysokości długu, gdyż wspomniane dwieście złotych to kwota niższa niż naliczone dotychczas odsetki!

Dlatego działania, które musimy w takich okolicznościach powziąć, to tylko działania kompleksowe. Musimy zaproponować wierzycielowi zawarcie ugody, co będzie stanowić drugi krok opisany niżej. Zanim jednak to zrobimy, znajomość kwoty zadłużenia to konieczność.

Dlatego złożenie wniosku do komornika pozwoli nam pozyskać informacje o aktualnym stanie zadłużenia. Sekretariat kancelarii komorniczej udzieli nam ich właściwie błyskawicznie. Wzór takiego wniosku zamieszczam poniżej:

Wniosek dłużnika o udzielenie przez komornika inforamcji o stanie zadłuzenia

wzór-pisma-do-komornika-o-stan-zadłużenia
Wniosek dłużnika o udzielenie informacji o dokonanych wpłatach i stanie zaległości

Negocjacje z wierzycielami

Ten krok jest niezbędny, jeśli wspomniana opcja kredytu konsolidacyjnego z różnych powodów nie wchodzi w grę. Bywa, że nasza zdolność kredytowa jest zbyt mało wydolna. Dobrze byłoby czasami rozdwoić się i pracować np. na trzech etatach jednocześnie, ale rzadko słyszymy o takich nadprzyrodzonych zdolnościach.

Dlatego negocjowanie z wierzycielami to częsty i świetny sposób na wyjście z długów. A teraz powrót do kroku pierwszego: nasza uporządkowana dokumentacja pomoże nam znaleźć dane wierzycieli, adresy ich siedzib i inne dane tego typu.

Gdy już będziemy mieć te dane pod ręką, napiszmy wniosek do wierzyciela, którego przedmiotem będzie zawarcie ugody w kwestii restrukturyzacji zobowiązania. Brzmi całkiem uczenie, ale pod tym pojęciem kryją się następujące możliwości.

Sporządzająć umowę ugody możemy wnioskować np. o zawieszenie na dany okres spłaty zobowiązania – niech będą to np. dwa miesiące. To już sprawi, że będziemy mogli odetchnąć. Wnioskowanie może dotyczyć też zmniejszenia wysokości rat, choć sprawi to nieuchronnie, że okres potrzebny do całkowitej spłaty będzie dłuższy.

Możliwe jest też umorzenie części zobowiązania, które stosuje się nie tak rzadko – najczęściej wówczas, gdy postępowanie komornicze nie grzeszy skutecznością. Przy kredytach bankowych wnioskować możemy również o zwrot ubezpieczenia. Taka możliwość zredukuje zadłużenie, choć niekiedy bank żąda wtedy rezerwowej postaci zabezpieczenia, dla przykładu – poręczyciela lub zastawu.

Poniżej zamieszczam:

Wzór ugody dłużnik-wierzyciel

Umowa ugody dłużnik – wierzyciel – wzór
Umowa ugody dłużnik – wierzyciel – wzór

Uzasadnienie wniosku

Dokładnie; do wniosku trzeba dołączyć uzasadnienie. To inaczej zbiór argumentów, które stoją za obiektywnym brakiem zdolności do spłacenia zobowiązania natychmiastowo lub w dotychczasowej formie. Należy wykazać, jakie zdarzenia doprowadziły do tego, że nasza sytuacja finansowa nie pozwala nam na to.

Dobrze jest podeprzeć się twardymi dowodami – dla przykładu, w przypadku choroby dziecka można przedłożyć rachunki za leki czy kartę leczenia szpitalnego.

W razie przejściowego bezrobocia, za dowód może posłużyć zaświadczenie z Urzędu Pracy. Powodem może być przecież także wypadek losowy, np. samochodowy. Wtedy pomocne będzie pismo od ubezpieczyciela traktujące o nim.

Powód może być równie banalny, co uciążliwy. Na pewno należy do takich odchudzenie wysokości naszego wynagrodzenia. Zaświadczenie od pracodawcy może stanowić dowód. W przypadku śmierci bliskiej nam osoby, za dowód służy odpis aktu zgonu.

Tak sporządzony wniosek musimy podpisać i wysłać listem poleconym, ale to nie wszystko. Powinniśmy wykonać kopię wniosku i zachować ją dla siebie lub w inny sposób postarać się o to, by światło dzienne ujrzały dwa egzemplarze; jeden dla wierzyciela, jeden dla nas. Ten drugi najlepiej zaopatrzyć w potwierdzenie nadania wniosku do wierzyciela.

Nie ograniczajmy się do jednej metody

Nieważne, czy wierzyciel spojrzy na nasz wniosek przychylnie, czy też odrzuci go. Nieważne w tym sensie, że choć pozytywne rozpatrzenie to spora ulga, szereg dodatkowych działań jest konieczny, jeśli chcemy załatwić sprawę w sposób naprawdę optymalny.

A zatem poszukajmy osoby poręczyciela. W przypadku zdolności kredytowej, która pozostawia wiele do życzenia, kredyt konsolidacyjny będzie takiej osoby wymagać. Takiej, która odpowiednią zdolność kredytową posiada, a w związku z tym, będzie mogła poręczyć owo zobowiązanie. Aby i ta osoba czuła się bezpieczniej, można podpisać z nią umowę cywilno-prawną. W niej zobowiążemy się do spłacenia długu.

Bez pracy nie ma nic

Choć wspomnieliśmy już, że rozdzielenie się na kilka osób nie należy do zdolności powszechnych, bonusowe źródła dochodu nie należą przecież do kategorii science-fiction. Jeśli więc dla przykładu, pracujemy na etacie, poszukanie możliwości „dorobienia”, np. w oparciu o umowę o dzieło czy umowę-zlecenie będzie… jak znalazł.

Rynek tak naprawdę jest pełen możliwości. Zastanówmy się nad swoim czasem, predyspozycjami, kwalifikacjami i rozglądajmy się za dodatkowym zajęciem. Koniecznie przeczytaj pomysły:

Poza Polską jest życie

Jeśli z jakichś powodów taka „wielofunkcyjność” nas przerasta, warto zdecydować się na pracę za granicą. Mamy wiele dowodów na to, że ludzie, którzy podjęli taką decyzję, w nie wcale tak długim czasie wrócili ze sporym bagażem oszczędności. Zarobki w Europie Zachodniej (i nie tylko) są średnio… nieporównywalne.

Własna „księgowość”

Warto również stworzyć swój domowy budżet, lecz nie rozumiemy przez to całkowitej i abstrakcyjnej sumy naszych przychodów i wydatków. Chodzi tutaj o świadome zarządzanie nimi, monitorowanie, prowadzenie tego wszystkiego w formie papierowej bądź elektronicznej.

Na taki system decyduje się zdecydowana mniejszość Polaków, co jest przykre; udowodniono ponad wszelką wątpliwość, że takie podejście do finansów gwarantuje większą kontrolę, a co za tym idzie – drastycznie mniejsze ryzyko popadnięcia w jakiekolwiek (lub kolejne) długi…

E-book Iwony Wendel

Pani Iwona Wendel, to była dłużniczka, zasługuje na Twoją uwagę, ponieważ udało jej się wyjść z długów sięgających 500.000 zł. Dokonała tego sama, w pojedynkę użerając się z firmami pożyczkowymi, windykacją i komornikiem.

Swoje doświadczenie i przemyślenia ubrała w słowa i przelała je na papier, dziś masz szansę poznać 12 kroków, dzięki którym według Pani Iwony wychodzenie z długów będzie łatwiejsze dla Ciebie i Twojej rodziny. E-book: Jak wyjść z długów i cieszyć się życiem to absolutnie obowiązkowa lektura dla każdego dłużnika.

Oprócz e-booka otrzymasz kilka ciekawych bonusów, a jesli się pośpieszysz, zdążysz na promocję, wystarczy kliknąć w link: E-book Iwony Wendel.

To co, wiesz już jak pozbyć się długów?

Wybrane specjalnie dla Ciebie:

Oceń nasz artykuł:
3 komentarzy w “3 KROKI aby wyjść z długów… [PORADNIK] domowy!”
  1. Avatar
    Gąska mała

    Droga redakcjo, jak wyjść z długów bez pracy? mieszkam w małej miejscowości, gdzie ciężko o jakąś pracę, niestety nie mogę wyjechać do większego miasta jak połowa mojej miejscowości, bo opiekuję się schorowaną matką, proszę mi podpowiedzieć, czy jest jakiś sposób żeby wyjść z długów nie mając pracy? nie ma duże zadłużenia jak niektórzy co tu piszą, że mają po 100.000 długu, ja mam tylko 7000-8000 zł. Kilkukrotnie robiłam podejście do zarabiania przez internet ale nic nie zarobiłam, bo to były chyba jakieś oszustwa. Przydałby mi się także jakiś plan wyjścia z długów, tylko najpierw muszę mieć jakiś dochód…

  2. Avatar

    co zrobić żeby wyjść z długów finansowych? tylko stały comiesięczny dochód, nie ma innej drogi, nikt Ci długu nie umorzy na piękne oczy bo z jakiej racji prawda? można ewentualnie wynegocjować jakieś lepsze warunki spłaty, rozbicie na raty , odroczenie płatności itd ale nie umorzenie długu… mam bardzo dobrą świadomość, że pozbycie się długów nie jest łatwe. Ja wyjechałem za granicę do pracy, byłem tam przez 4 miesiące, udało mi się zarobić tyle pieniędzy, że mogłem pokryć całe swoje długi. Po powrocie do Polski po tych 4 miesiącach spłaciłem długi i znalazłem sobie pracę. Udało mi się wrócić na normalne tory, życie na kredyt to nie dla mnie, za dużo stresu mnie to kosztowało.

  3. Avatar

    Nie wiem co zrobić żeby wyjść z długów, niby mam pracę, zarabiam 2900 netto ale raty pożyczek i chwilówek niemal równają się z moimi miesięcznymi dochodami, zadłużyłem się bardzo mocno, nie wiem jak do tego doszło. Nie mogłem dostać pożyczki w banku bo miałem już słabą zdolność kredytową, to zacząłem korzystać z firm pożyczkowych, najpierw tych znanych, jak Vivus, Wonga, Provident, Hapi pożyczka a później kiedy te firmy zaczęły kręcić nosem, to acząłem korzystać z lokalnych firm pożyczkowych, Ci mi pożyczali pieniądze, niestety były to bardzo drogie pożyczki. Dziś jestem w sytuacji w której jestem. Co zrobić żeby wyjść z długów i już nigdy do nich nie wracać?

Comments are closed.