Witam Panią. Mam długi, które zaciągnęłam bez wiedzy męża będąc już w związku małżeńskim. Przed naszym ślubem mąż zakupił mieszkanie w kredycie, który od 5 lat regularnie spłaca. Jest jedyną osobą widniejąca na akcie notarialnym. Kredyt konsumpcyjny, który zaciągnęłam bez jego wiedzy został mi wypowiedziany.

Obecnie próbuje dogadać się z bankiem, aby zatrzymać dalej kroki prawne (sprawa jest już w EPU ). Moje pytanie brzmi, czy w przypadku braku porozumienia i uzyskania tytułu egzekucji komornik może zająć mieszkanie?

Pracuję w oparciu o umowę o pracę na czas nieokreślony, mam 3000 zł netto. Czy może w pierwszej kolejności będzie prowadził egzekucję z wynagrodzenia?

Dodam, że kwota zobowiązania z którego się nie wywiązuje to ponad 65 tysięcy złotych. Wartość rynkowa nieruchomości to 340 tysięcy. Błagam o poradę. Miesiąc temu urodziłam dziecko. Pozdrawiam serdecznie, D.


Jak powiedzieć mężowi o długach?

Witam, rzeczywiście nie jesteś w komfortowej sytuacji, nie tylko dlatego, że twój dług jest bardzo wysoki ale również dlatego, że pożyczki, kredyty, kredyt konsolidacyjny i w konsekwencji fakt jego wypowiedzenia zataiłaś przed mężem. Zastanów się, czy warto tak dalej żyć w ciągłych nerwach i stresie, że długi wyjdą na jaw. Jeśli nie wiesz jak powiedzieć mężowi o długach, to zdaj się na chwilę w jakiej będziesz mu o tym mówić.

Nie układaj sobie w głowie żadnego planu… powiedz mu o długach bez owijania w bawełnę. Dopiero po jego reakcji będziesz musiała improwizować jak dalej pociągnąć rozmowę.

Z tego co wiem mężczyźni (bez względu na to czy jest to mąż, partner, czy narzeczony) czasem wychodzą obrażeni i nie chcą na razie o tym słuchać, a czasem zostają i próbują zrozumieć dlaczego za ich plecami zadłużałaś się…

A teraz przyjdźmy do prawnych aspektów:

Czy komornik zajmie mieszkanie męża za moje długi?

Od złożenia przez bank pozwu w postępowaniu upominawczym do ewentualnej licytacji nieruchomości, dłużnik w praktyce posiada wiele możliwości by ową licytację zablokować.

Oczywiście spłata długu jest najlepszym rozwiązaniem, ale którego dłużnika na to stać. Ty jednak posiadasz dochód w kwocie 3 000 zł miesięcznie. Nie jest to mała kwota, by korzystając chociażby z jej części małymi krokami wyjść z długów.

Co do egzekucji z nieruchomości należącej do twojego męża, to nie powinnaś się tym martwić:

  1. twój mąż nie jest dłużnikiem banku;
  2. nie wyrażał zgody na zaciągnięcie przez ciebie kolejnych zobowiązań (zaciągałaś je w tajemnicy przed nim);
  3. nie jesteś właścicielem ani współwłaścicielem przedmiotowej nieruchomości.

Co więcej… jeżeli nawet doszło by do egzekucji komorniczej nieruchomości i musiałabyś złożyć wyjawienie majątku, to tak jak napisałam – przedmiotowe mieszkanie nie jest twoją własnością, nie ujawniasz go więc w niniejszym zeznaniu.

Odpowiadając na kolejne twoje pytanie – masz dochód za pracę, z którego miesięcznie na chwile obecną komornik może potrącić aż 1 500 zł, dlatego ten składnik twojego majątku w pierwszej kolejności został by zajęty w toku postępowania egzekucyjnego.

Egzekucja byłaby skuteczna, więc jeśli wierzyciel nie rozszerzył by wniosku o egzekucję z nieruchomości, myślę że komornik ograniczyłby zajęcie właśnie do wynagrodzenia za pracę.

Jak uchronić się przed egzekucją komorniczą?

Twoja sprawa, jak piszesz trafiła właśnie do EPU. Masz więc szansę, by spróbować nie dopuścić do egzekucji komorniczej. Skierowanie przez wierzyciela wniosku egzekucyjnego to najgorsze rozwiązanie jakie mogłoby cię spotkać patrząc również na względy finansowe.

Już samo postępowanie sądowe generuje znaczne koszty po twojej stronie. W imieniu banku działa bowiem pełnomocnik, który wniósł o zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

I przy roszczeniu sięgającym 65 000 zł wynagrodzenie radcy prawnego, to kwota 5 400 zł. Jeśli sprawa trafi do komornika pełnomocnik banku znów złoży wniosek o przyznaniu kosztów, tym razem w postępowaniu egzekucyjnym.

Do tego dojdzie wynagrodzenie komornika i koszty egzekucji. Musisz zatem podjąć kroki, tak by twój dług nie trafił do przymusowej egzekucji.

Ugoda z wierzycielem

Nigdy nie jest za późno, by zawszeć ugodę z wierzycielem. Twoja umowa kredytu konsolidacyjnego została jednak wypowiedziana. Musiałaś zatem nie wywiązać się z postanowień umowy. A przecież zawierając kolejną umowę kredytu musiałaś liczyć się z obowiązkiem zapłaty raty w konkretnej wysokości.

Jeśli bank zdecyduje się na to, by dać ci jeszcze jedną szansę musi wierzyć ci, że tym razem nie zawiedziesz. Nie rzucaj więc słów na wiatr. Podejmując kolejne negocjacje z bankiem podaj kwotę, którą na pewno będziesz wpłacać każdego miesiąca tytułem spłaty zadłużenia.

Co więcej uważam, że w każdym miesiącu, pomimo toczącego się postępowania powinnaś dokonywać wpłat, w określonej wysokości. Wierzyciel – w tym przypadku bank – nie może odmówić przyjęcia spłaty długu, a dobrowolne wpłaty nie tylko zmniejszają twój dług, ale mogą wpłynąć na pozytywne rozpoznanie twojej prośby.

Umów się na spotkanie z pracownikiem banku zajmującym się konsolidacją kredytów, windykacją lub po prostu z kierownikiem/dyrektorem danej placówki.

Rozłożenie długu na raty

Może zdarzyć się tak, że bank uzna, że nie jesteś klientem godnym zaufania i będzie chciał jak najszybciej uzyskać tytuł wykonawczy, by skierować sprawę do komornika. Znam jednak inną praktyczną możliwość, z której możesz skorzystać by zabezpieczyć się przez egzekucją komorniczą.

Twoja sprawa właśnie trafiła do EPU. Sąd wyda więc nakaz w postępowaniu upominawczym. Kiedy go otrzymasz zostaniesz pouczona o tym, iż przysługuje ci prawo złożenia sprzeciwu – masz na to dwa tygodnie.

W sprzeciwie od nakazu zapłaty możesz wnieść praktycznie każdy zarzut np. zarzut zawyżenia roszczenia. Bez względu na to co podniesiesz w złożonym sprzeciwie sprawa trafi na rozprawę, czyli będziesz mogła brać w niej czynny udział.

I w tym właśnie momencie będziesz mogła złożyć wniosek do sądu o rozłożenie całej należności na raty. Jeśli sąd da ci wiarę, uwzględni twoje argumenty i da ci możliwość uregulowania długu w ratach.

Ważne więc, byś już teraz określiła sama dla siebie ile tak naprawdę pieniędzy możesz miesięcznie przeznaczać na spłatę swych długów. Jeśli przez kilka kolejnych okresów będziesz spłacała kredyt w ustalonej wysokości, a potem złożysz przed sądem wniosek o rozłożenie długu na raty, sąd może orzec na twoją korzyść.

Na podstawie takiego wyroku wierzyciel będzie musiał spokojnie czekać, aż spłacisz dług i co ważne jeśli będziesz spłacać każdą kolejną ratę, wierzyciel nie skieruje sprawy do komornika, a ty ochronisz swój portfel przez znacznymi konsekwencjami finansowymi.

Aby ustrzec się przez egzekucją komorniczą musisz wykazać się jednak determinacją i rozsądkiem. Mam nadzieje, że sobie ze wszystkim poradzisz. Życzę powodzenia!

Wybrane specjalnie dla Ciebie: