Podwójne opodatkowanie polskiej emerytury w Polsce i w Holandii + długi w ZUS

Chodzi o temat: emerytura z Holandii opodatkowanie w Polsce, czyli podwójne opodatkowanie polskiej emerytury – w Polsce i w Holandii. Pytanie: Otrzymuję emeryturę z Polski wypłacaną na konto polskiego Banku od tego roku po wielkich walkach z ZUS na konto holenderskie w EURO, w różnych kwotach w netto oraz z potrącaniem dodatkowych opłat bankowych.

Od kwietnia 2010 roku żyję tylko i wyłącznie w Holandii. Nie pracowałam nigdy w Holandii i nie pracuję. Tutaj jest moje życie po zawarciu związku małżeńskiego z Holendrem. W Polsce nie posiadam żadnej rodziny oraz majątku. Nic mnie nie wiąże z Polską oprócz tego, że mam obywatelstwo polskie.

ZUS automatycznie mnie rozlicza z podatku i ubezpieczenia, pomimo że US i ZUS otrzymały stosowne dokumenty z tutejszego Urzędu finansowego wszystkie certyfikaty, że moim obowiązkiem jest rozliczanie się w miejscu mojego życia, czyli w tym przypadku w Holandii. Od ponad 7 lat jestem obciążana podwójnym podatkiem i ubezpieczeniami od brutto mojej polskiej emerytury w złotych, a w Holandii w EURO.

NFZ nie chce zwrócić moich składek na ubezpieczenie, a Urząd Skarbowy i Ministerstwo Finansów w Polsce twierdzą, że obowiązek rozliczenia rocznego jest w Polsce, a nie w Holandii.

Emerytura z Holandii opodatkowanie w Polsce

Moje pytanie brzmi: gdzie, w jakim kraju i na jakim formularzu powinnam się rozliczyć i dlaczego Polska nie chce oddać mi moich podatków i co miesiąc mi je potrącają z brutto?

NFZ nie płaci za żadne leczenie i nie chce dokonać zwrotu nienależnych mu składek zdrowotnych. Wiedząc, że obowiązkiem moim jest płacenie w Holandii składek ubezpieczenia. Co powinnam zrobić? Do kogo się zwrócić o pomoc? Wyczerpałam już wszystkie Instytucje w Polsce, prosząc o wyjaśnienie i pomoc.

Przez 6 lat nikt mi nie pomógł, a ja wpadam w potworne długi, z których na dzień dzisiejszy nie widzę rozwiązania. Jak zatrzymać to podwójne opodatkowanie?

Jak powinno wyglądać takie rozliczenie? Proszę mi wierzyć, że zrobiłam wszystko, co było możliwe z mojej strony, by sprawy wyjaśnić, Jednak odpowiedzi są takie, że problem się powiększa każdego dnia i rozwiązania nie widać…

Zaznaczam, że wszystkie stosowne dokumenty typu S1, 121 itd. zostały złożone w Holandii i w Polsce. Jeśli jest to możliwe z państwa strony, bym mogla otrzymać informację, gdzie szukać pomocy, abym mogła zobaczyć wzory wypełnione stosownych dokumentów, bym mogła zrozumieć, co ja źle robię.

Bardzo państwa proszę o taka pomoc, iż różne informacje otrzymuję, ale tylko w języku holenderskim, a ja nie potrafię sama sobie z tym poradzić, szukając popełnianych błędów.

Nie rozumiem, dlaczego jakie i ile właściwie proc. płacę tych podatków w Holandii od kwoty brutto i w Polsce od brutto. Ubezpieczenia i roczne z PIT. Przecież ja nigdzie tutaj nie pracuję i nie pracowałam od ponad 16 lat, byłam na rencie chorobowej i tylko w Polsce było to moje całkowite źródło utrzymania, w Holandii nie posiadam żadnych dochodów…

Czy ja mogę do pani zadzwonić, abym mogła z panią porozmawiać, w jaki sposób dalej mogłaby mi pani pomóc? poniżej przesyłam załączniki, jakie na moją prośbę i błaganie Kancelarii, żeby mi przesłali, chociaż na poczcie e-mail.

Nie wiem co mam z tym dalej zrobić, nie dam sobie rady bez pomocy prawnika, ponieważ są zasądzone dodatkowe mnóstwo kosztów, jakichś Kuratorów, procesowe, karne. Proszę mi wierzyć, że bank okłamał sąd i mnie, ja cały czas byłam w kontakcie z bankiem, nigdy nie ukrywałam się, tak jak mi zarzucają pracownicy banku i komornik, nawet jak namówili mnie, abym wzięła kartę kredytową, tez wiedzieli, że ja w Polsce nie mieszkam, mają nawet w rozdzielności majątkowej adres mój w Holandii i cały czas, kiedy rozmawiam, to podkreślam, że ja nie mieszkam w Polsce.

Bank do mnie dzwonił wielokrotnie, we wszystkich moich płatnościach jest uwidoczniony adres holenderski. Bank nie chce mi zamknąć mojego konta, tylko celowo generuje mi koszty, o czym wielokrotnie prosiłam, mam na wszystko dowody i są też zarejestrowane nazwiska osób, z którymi i kiedy były prowadzone moje rozmowy.

Nigdy mnie nie poinformowali, że toczy się jakikolwiek proces przed sądem, Spłacałam tyle, ile mogłam do polowy roku 2016, nigdy nie otrzymałam na moją prośbę rzetelnego rozliczenia, prosiłam, że się nie zgadzają z moimi wpłatami.

Okłamali mnie też, że komukolwiek sprzedali moje zadłużenie, była odpowiedz z Banku, że nikomu, żadnym firmom trzecim nic nie jest odsprzedane. Proszę i błagam pomóżcie mi, nie jestem w stanie już tak dłużej żyć. Nie ukradłam tych pieniędzy, potrzebowałam, tylko żebym mogła się wyleczyć, Pracownicy banku obiecali mi, że jak nie będę mogła spłacać w terminie, że mam tylko poinformować i na pewno znajdziemy rozwiązanie, tak też czyniłam.

Byłam przekonana, że jako wieloletni klient banku mogę ufać pracownikom, którzy tez obiecali mi, że jak będę mogła wrócić do Polski i na to pozwoli mój stan zdrowia, skonsolidują mi kredyty i pomogą w zakupie mieszkania.

Jednak do tego nie doszło i już nigdy nie dojdzie, bo nie mam nawet jak powrócić do Polski, bo mnie nie stać nawet na podróż. Przepraszam Panią Mecenas, że ja tutaj napisałam, ale chciałam jak najlepiej przedstawić wstępnie do rozmowy moją sytuację.

Ponieważ, nie jestem w stanie normalnie rozmawiać, bo strasznie płacze dzień i noc, mój stan psychiczny jest tak strasznie rozdygotany, że byłoby to, może w rozmowie niezrozumiale, co chce przekazać. Jednak chciałabym bardzo porozmawiać i prosić o pomoc, bo nie dam sobie z tym dłużej żyć, bo nie jestem złodziejem, to mnie proszę wierzyć, bardzo okradziono w Polsce i skrzywdzono przez całe lata mojego życia.

Nie ma mi kto pomóc, całe lata utraconego majątku, a ZUS mnie jeszcze okrada od roku 2000, źle naliczając najpierw rentę chorobową, a teraz cały czas od 2011 roku emeryturę.

Mogłabym mieć ją prawidłowo naliczoną, ale Pracownicy tylko powielają decyzje i nic więcej się nie zmienia, a wręcz przeciwnie, wciąż maleje mi staż pracy i wysokość kapitału do renty/emerytury. Ja w zamian tonę przez ZUS w długach coraz mocniej, chce mi się odebrać sobie życie, bo nie wiedzę już możliwości żyć za 50 ero miesięcznie, żadna Kancelaria Prawna, do której się zwracam, nie wiem, z jakiego powodu nie chce mi pomóc i mnie odrzuca, kiedy proszę o taką pomoc prawną.

Jestem schorowana, chaotyczna, nie potrafię się skupić, nie mogę już nawet dotknąć żadnego dokumentu, bo natychmiast wymiotuje i bardzo słabnę, przepraszam, że o tym napisałam, ale chciałbym, by ktoś wreszcie mnie wysłuchał, zrozumiał i pomógł, z Pozdrowieniami E.W.

Wybrane specjalnie dla Ciebie:

Imię:
E.WBLOM

Oceń nasz artykuł:
2 komentarzy w “Podwójne opodatkowanie polskiej emerytury w Polsce i w Holandii + długi w ZUS”
  1. Avatar

    Dostałam z Hollenderskiej emerytury papier, że potrącają mi podatek z emerytury 30euro od emerytury w kwocie 340 euro, w Polsce potrącili mi też podatek 273.87, a od 1 styczeń 2019 rok chcą mnie rozliczać z emerytury w Holandii, mieszkam w Polsce mam 74 lata.

  2. Avatar

    Ja pobieram od tamtego roku emeryturę z Polski wypracowana/od września 2018. Mieszkam w Holandii, pracowałam tu niecałe pół roku w latach 2011, praca była na telefon- sprzątanie domków. Teraz nie pracuję, ale dlaczego podwójnie mam płacić za moją polską emeryturę, wypracowaną w Polsce? Co to się ma do Holandii, gdzie mieszkam na stałe? Za te pół roku pracy w Holandii emeryturę dostanę dopiero, jak skończę 67 lat. taki tu obecnie obowiązuje wiek emerytalny. Teraz dostaje pismo z Belastingu o zapłacenie za rok 2018 85 euro. Z tego pisma nic nie wynika, rozliczyłam się z mężem /mąż pracuje/ O co tu chodzi? No ludzie, co to za prawo? Pracowałam w Polsce 25 lat, a Holandia upomina się o moje pieniądze?

Comments are closed.