Spłata karty kredytowej ciężko Ci idzie? [PRZECZYTAJ] ten poradnik! • JakwyjśćZdługów.pl

Zobacz jak wyjść z długów! jak oszczędzać i jak zarobić pieniądze!

Każdy dług jest zły! ZOBACZ jak wyjść z długów, jak oszczędzać i jak zarobić pieniądze na spłatę zadłużenia! Jak się pozbyć długów komorniczych. Co to jest pętla zadłużenia – jak jej uniknąć i jak wyjść z zadłużenia!

Spłata karty kredytowej ciężko Ci idzie? [PRZECZYTAJ] ten poradnik!

Wiele banków przyznających karty kredytowe nie ogranicza się do udostępniania klientom limitu kredytowego, ale daje też możliwość ratalnego rozłożenia pożyczonej sumy. Taka opcja odejmuje konieczność zwracania całej kwoty natychmiast, jak i również (zwykle) pozwala uniknąć wysokiego oprocentowania. Rozbicie długu na raty często więc obniża jego faktyczny koszt. Czy jednak jest to takie oczywiste? Cóż, nie zawsze. Dlatego w tym wpisie przyjrzymy się temu, jak rozbicie kredytu na raty wygląda „w praniu” i jakie wiążą się z tym niuanse. Wszystko po to, by dowieść, kiedy się to opłaca.

Kiedy rozłożyć dług na karcie kredytowej na raty?

Rozbicie zaległości na karcie kredytowej na raty jest opcją, po którą sięga się generalnie w dwóch typach sytuacji. W pierwszej z nich chodzi o przelew z rachunku własnej karty na osobne konto. Wówczas całość przelanej kwoty można dowolnie spożytkować, choćby opłacając szereg naglących rachunków.

spłata-karty-kredytowej

Spłata karty kredytowej ciężko Ci idzie?

W drugim przypadku chodzi o rozbicie ratalne długu, który już zaistniał na karcie. Przypuśćmy, że byłam na naprawdę sporych zakupach i z pomocą karty kredytowej wydałam na nie okrągłe 1000 złotych – mogę wtedy ten tysiąc poporcjować na mniejsze kawałki i spłacać zaistniały dług stopniowo w ratach.

Jak spłacić kartę kredytową?

Z prośbą o rozbicie naszej zaległości na raty, możemy udać się do którejkolwiek placówki banku, od którego dostaliśmy kartę kredytową, ale można jeszcze prościej – wystarczy zadzwonić na infolinię banku. Posłużmy się przykładem usługi o nazwie „Spłaty na raty”, z której skorzystać mogą klienci mBanku.

W ramach tej usługi, możemy wykorzystać każdą z dwóch opisanych wyżej opcji, przy czym w jednym i drugim przypadku, kwota nie może przekraczać 80% udzielonego limitu.

Kiedy złożona dyspozycja zostaje aktywowana, zaległość rozbijana jest na konkretne raty – przeważnie comiesięczne. Wysokość raty będzie widnieć m.in. na wyciągu z karty kredytowej, który przyśle bank.

Usługa „Spłaty na raty” oferuje rozbicie zadłużenia na czas od trzech do 60 (!) miesięcy, a dotyczy to każdej kwoty od 300 zł wzwyż.

mBank, o czym trzeba wspomnieć, nie pobiera jakichkolwiek prowizji za włączenie usługi spłaty karty kredytowej w ratach, zaś oprocentowanie nominalne tak potraktowanego kredytu wynosi 10% w skali roku.

Tu właśnie pojawia się wątpliwość. Skoro oprocentowanie owego kredytu nie różni się od oprocentowania karty kredytowej, to czy rozkładanie długu na raty w ogóle się opłaca? Mogłoby się wydawać, że wręcz odwrotnie! Ale nie tak szybko – ujrzymy niewątpliwe profity takiego rozwiązania, gdy przeanalizujemy ofertę trochę dogłębniej.

Koszty na przykładzie

Dajmy na to, mamy zadłużenie w wysokości 5000 zł i chcemy rozbić je na dwanaście części. Nie miejmy złudzeń; wówczas biorąc pod uwagę odsetki – 10 % rocznie – zostaniemy zobligowani do comiesięcznej wpłaty równej 439,60 zł. Jaki uzyskujemy wynik? Do chwili pokrycia długu, wpłacimy do banku 5275,20 zł. Bank zarobił więc 275,20 zł na odsetkach.

Nie jest to z naszej strony wielka strata, biorąc pod uwagę fakt, że rozbicie na raty ma przede wszystkim sprawić, by spłacenie karty kredytowej nie było dla klienta zbyt odczuwalne.

Całość kredytu vs kredyt w ratach – opłacalność

W tym momencie załóżmy, że machamy ręką na rozłożenie ratalne, całe zadłużenie pozostawiając na rachunku karty. Drugie założenie brzmi: gdy wpłaciliśmy już minimum kwoty zadłużenia, musimy jeszcze oddać bankowi pięć tysięcy.

W takim wypadku (tak, dwuznaczność zamierzona, ponieważ taka decyzja to „wypadek”) te pięć tysięcy wejdzie w tryby okresu odsetkowego. Od tego czasu, z każdym dniem, obok właściwego długu, będą jeszcze rosnąć odsetki.

Jeżeli przez rok postanowimy spłacać wyłącznie kwotę minimum (3 %), po upływie tych 12 miesięcy – na spłatę będzie czekać… 3832 złote! A to i tak przy milczącym założeniu, że karta nie służyła nam odtąd do następnych zakupów.

Dodajmy więc te spłacone już dwanaście sumek (kwoty minimalne, łącznie 1611 zł) do tego, co jeszcze na nas czeka. Po zsumowaniu… no, tak. 5443 złote. Jest różnica, prawda?

Różnica ta bierze się ze zjawiska tzw. procentu składanego. Choć oprocentowanie jest ciągle takie samo – 10% – to jednak odsetki naliczane są w obydwu przypadkach od innych kwot. W przypadku pozostawienia zadłużenia na karcie i wpłacania kwoty minimalnej, odsetki naliczane są od całej kwoty, która jeszcze pozostała do spłacenia. W przypadku rozłożenia karty kredytowej na raty, chodzi tylko o odsetki od każdej bieżącej raty!

Czyli rozłożenie długu na karcie kredytowej na raty rządzi?!

Niestety, niekoniecznie. Zależy to po prostu od danego banku i jego szczegółowej oferty. Wspomniana usługa mBanku jest przejrzysta i bardzo atrakcyjna, lecz na jej przykładzie widzimy brak dodatkowych prowizji. Sporo banków przy podobnych okazjach zaczyna je naliczać, a potrafią być one na tyle wysokie, że rozłożenie długu na karcie kredytowej na raty, przestaje się zupełnie opłacać.

Dlatego też, jeśli interesuje nas w ogóle opcja rozłożenia należności na raty, w równym stopniu powinna nas zainteresować lektura ofert konkretnych instytucji.

Patent „zrób to sam”

Dobrze zorganizowane osoby mogą obyć się bez pomocy bankowców, tworząc swoją osobistą strategię spłaty długu na karcie kredytowej. Co będzie do tego potrzebne?

Wystarczy skorzystanie z kalkulatora kredytowego, który pokaże, jak będą wyglądać raty w razie rozłożenia długu na karcie. Gdy już wy-kalibrujemy właściwą kwotę, czeka nas już tylko przelewanie jej systematycznie na rachunek karty. Rezultat takiej operacji nie będzie różnić się od tego, który osiągnęlibyśmy korzystając z ratalnego planu spłaty.

Karta kredytowa czy pożyczka online

Skoro wiemy, że wkrótce szykuje nam się większy wydatek, to lepiej skorzystać z karty kredytowej czy może wziąć pożyczkę online? co lepsze?

  • Posiadanie karty kredytowej to i tak są koszty, bez względu na to czy ją używam czy nie. Jeśli chodzi pożyczkę online, to ponosimy koszty dopiero, gdy z niej skorzystamy!
  • Mając kartę kredytową z dużym limitem, często ulegamy pokusie i korzystamy z tych środków, nawet gdy nie musimy. Rodzi to zagrożenie, że dość szybko zbudujemy sobie „pod nosem” zadłużenie, które będzie ciężko później spłacić. Pieniądze na karcie kredytowej korcą! muszą zapamiętać to osoby, które mają problem z gospodarowaniem pieniędzmi.
  • Nie wiem co szybciej można dostać, gdy tuż za rogiem kroi Nam się większy wydatek? kartę kredytową czy pożyczkę online? Wydaje mi się, że szybciej dostaniemy pożyczkę wypełniając formularz online. Przyznanie karty kredytowej jest nieco bardziej skomplikowane i często wymagana jest wizyta osobista w placówce banku.
  • Ciężko dostać kartę kredytową, gdy nie mamy żadnych dochodów. Jest to wręcz niemożliwe. Jeśli natomiast chodzi o pożyczki, to są na rynku pożyczki na dowód, nie są one tanie, ale to już jest jakaś opcja. Karta kredytowa nie pomoże Nam w podbramkowej sytuacji, gdy nie mamy dochodów!

Jak widać, karta kredytowa miewa swoje wady, ale ma także zalety. Kluczem do sukcesu jest umiejętność wybrania najlepszej do Naszej sytuacji opcji! Natomiast sama spłata karty kredytowej, też jest pewnym wyzwaniem. Ciągłe spłacanie kwoty minimalnej nie prowadzi do niczego dobrego! miejcie się na baczności jeśli używacie kart kredytowych!

  Jak szybko i najtaniej spłacić kartę kredytową?
  3 kredyty, 2 karty kredytowe i 3 chwilówki - dług na 25tys zł
  Egzekucja komornicza - co to jest i czy da się wyjść z długów?
  Mam długi w chwilówkach - firmy pożyczkowe nie współpracują!
  Jak wyjść z długów komorniczych? [PORADNIK] ostateczny!
Udostępnień 0

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (5 votes, average: 4,60 out of 5)
Loading...

PORADNIK:JAK NIE PŁACIĆ DŁUGÓW?

Zobacz co robić, żeby uniknąć płacenia długów! tylko LEGALNE SPOSOBY!

3 Comments

  1. Maciej Bojanowski

    Ja znam jeszcze lepsze rozwiązanie (uwaga, będę uszczypliwy) – nie zadłużać się :) A tak na serio to myślę, że dobra rozmowa poparta dobrymi argumentami sprawi, że na spokojnie będzie można spłacić taki dług :)

  2. Cezary

    Bardzo ciekawy wpis, dający dużo do myślenia. Ciężko spłacić kartę, jak cały czas coś się dopożycza ;)

  3. Marzena

    Raz miałam kartę kredytową i to nie był dla mnie najlepszy pomysł. Płaciłam nią, jak normalną kartą, a później musiałam spłacać zachcianki :) Najważniejsze, że człowiek uczy się na błędach.

NAPISZ KOMENTARZ