Czy ojciec płacący alimenty ma prawo wglądu do wydatków?

Kategoria: AlimentyCzy ojciec płacący alimenty ma prawo wglądu do wydatków?
Seba zapytał 2 lata temu

Dzień dobry,

mam duży problem, mianowicie czy ojciec płacący alimenty ma prawo wglądu do wydatków? płacę 800 zł alimentów co miesiąc, alimenty są ściągane przez komornika z odsetkami, plus koszty komornicze 130 zł. …czyli razem jakieś 930 zł.

Problem jest jednak taki: była partnerka dostaje te alimenty 800 zł plus oczywiście dodatek 500 plus i każe mi jeszcze płacić za urodziny dziecka itd., manipulując dzieckiem…

Więc pytam się: gdzie idą te pieniądze, które matka dziecka dostaje co miesiąc w formie alimentów i 500+? (czyli jakieś 1300 zł?). Czy mogę wnioskować do sądu o założenie dziecku własnego konta, do którego będzie miało prawo po ukończeniu 18 lat i wpłacać powiedzmy na konto dziecka 500 zł, a 300 zł na konto matki na bieżące utrzymanie dziecka?

Czy można prawnie zagwarantować, że alimenty, które płacę na dziecko, są przeznaczane wyłącznie na potrzeby dziecka?

5 odpowiedzi
Prawnik Katarzyna Janas-Bajson Personel odpowiedział 2 lata temu

Dzień dobry,

alimenty służą zaspokojeniu bieżących potrzeb dziecka. Każde dziecko ma prawo żyć na równej stopie ze swoimi rodzicami. Jeśli płacący na dziecko alimenty ojciec, korzysta z takich przywilejów życia, jak zagraniczne wycieczki, drogie kursy, ekskluzywne gadżety, to dziecko ma prawo również z tych dobrodziejstw korzystać.

A jeżeli matki dziecka, z którą to stale mieszka, nie stać na zapewnienie mu takich luksusów, może ona wnosić, o ustalenie przez sąd alimentów w takiej wysokości, by stopę życiową dziecka zrównać ze stopą życiową ojca.

Oczywiście, nie wywodzę, że taka sytuacja dotyczy Ciebie. Obstawiam raczej, że jesteś normalnie pracującym i zarabiającym zwyczajne pieniądze człowiekiem. Jednak mylisz się, myśląc, że płacisz alimenty w kwocie 800 zł, która ma być w całości przeznaczona na ścisłe potrzeby dziecka – odzież, obuwie, wyżywienie, zakup przyborów szkolnych i to jedynie w 50%, bo drugą połowę wydatków powinna ponosić matka dziecka.

Musisz wiedzieć, że z pieniążków, które płacisz na dziecko w formie alimentów,  matka dziecka może ponosić takie koszty, jak utrzymanie mieszkania, pokrycie czynszu, rachunków za energię elektryczną, wodę, gaz. Z alimentów może opłacać również Internet, telewizję, telefon. Wspomniane 800 zł, może pokrywać 100% kosztów utrzymania dziecka, a matka swój obowiązek alimentacyjny może realizować poprzez codzienną opiekę nad dzieckiem.

Świadczenie 500 plus z założenia nie wlicza się do dochodów. Także powoływanie się, że matka dziecka pobiera świadczenia na dziecko,  będzie przyjętym przez sąd argumentem, ani w sprawie, o której myślisz, ani w sprawie o obniżenie świadczenia alimentacyjnego.

Przechodząc do Twojego zasadniczego pytania, to muszę napisać, że nie przysługuje Ci roszczenie o rozliczenie wydatków na dziecko. Płacisz alimenty w ustalonej przez sąd kwocie. Jeśli uważasz, że jest ona zbyt wysoka, masz prawo złożyć pozew o obniżenie alimentów i dopiero w trakcie sprawy wnosić o rozliczenie wydatków na dziecko. Nie masz jednak prawa żądać od matki dziecka, by ta odkładała na rachunek oszczędnościowy dziecka pieniądze, które na nie pobiera.

Jeżeli męczy Cię egzekucja, porozmawiaj z matką dziecka, by ta cofnęła wniosek egzekucyjny. Zaoszczędzisz tym samym 130 zł miesięcznie.

Odnośnie tego, że matka manipuluje dzieckiem, by uzyskać dodatkowe korzyści, muszę napisać, że jesteś ojcem, warto więc nauczyć się rozmawiać z dzieckiem szczerze. Wypracuj metodę, by móc mu ładnie odmawiać. Spróbuj popracować nad dobrymi relacjami z dzieckiem, tak by chciało się z Tobą spotykać, bez względu na to czy dostanie kosztowny prezent, czy skończy się jedynie na wyjściu na lody, czy pizzę.

Jeśli będziesz miał dobry kontakt z dzieckiem, to z wiekiem wyrobi sobie ono własne zdanie i będzie bardziej odporne na sugestie matki.

Ściśle powiązane artykuły:

vpppp odpowiedział 2 lata temu

Witam Panią. Mam dług wynikający z zaległości alimentacyjnych – dług powstał w 2002 r.-wtedy dowiedziałem się, że moja była żona nie opłaca szkoły z pełnym wyżywieniem i opieką, gdzie chodziła nasza córka…  po odpowiednim uzgodnieniu rozpocząłem transfer pieniędzy bezpośrednio do szkoły.

Trwało to dość długo – narastał dług alimentacyjny – ponieważ postanowienie sądu wskazywało na konieczność płacenia alimentów bezpośrednio żonie. Dziś córka ma 27 lat, skończyła studia magisterskie we Wrocławiu.

Ja mam jako jedyne źródło dochodów 1100 zł emerytury, z czego pobiera mi komornik połowę… obowiązek alimentacyjny ustał po ukończeniu przez córkę studiów – ale zaległość z tytułu alimentów pozostała – jestem bezdomny…wali mi się zdrowie – mam 67 lat. Czy jest jakieś wyjście…będę wdzięczny za podpowiedź.

Uzi odpowiedział 10 miesięcy temu

Witam! a co jeśli matka nie przeznacza alimentów na dziecko tylko trwoni je na własne potrzeby? nic dziecku nie kupuje, żadnych zabawek czy czegokolwiek, twierdząc, że dziecko ma z nich wyrastać. Co miesiąc płacę 1000 zł alimentów, więcej niż powinienem (700 zł). Widzę po dziecku po prostu, że matka nic mu nie kupuje, ciągle chodzi w tych samych ubraniach. Ona za to pindrzy się jak szalona, nowe ciuszki, fryzjer co chwilę i kosmetyki, co zrobić? gdzie tu prawa ojca płacącego alimenty? czy są jakieś patenty, jak rozliczyć matkę z alimentów?

rdw odpowiedział 5 miesięcy temu

Witam serdecznie. Czy mam możliwości sprawdzenia alimentów które płacę? Moja była żona skazana za dilerkę. Oboje synowie obleją rok szkolny, czyli wychodzi na to, że była żona nie kontroluje nauki w szkole. Jest skazana przez Sąd za dilerstwo. Synów wychowuje praktycznie ulica. Bardzo proszę o radę co robić.

K.J. odpowiedział 2 miesiące temu

Witam. Na co matka dziecka może przeznaczać alimenty i jak te wydatki kontrolować? Problem polega na tym, ze mam zasadzone 500 zl alimentów miesięcznie jest to pobierane z funduszu alimentacyjnego (bo matka dziecka ma taki kaprys, chociaż płace jej co miesiąc na czas raz zwlekałem z zapłaceniem miesiąc i w formie zemsty zgłosiła to do funduszu). Niestety wydaje mi się, ze matka dziecka nie przeznacza tego faktycznie na dziecko. Daje mi syna w podartych, starych ubraniach, dziurawych butach. Kłamie, że kupiła mu buty (zaproponowałem zakup oryginalnych butów z podziałem kosztów po połowie), twierdzi, ze dziecko chodzi o psychologa, ale nie jest w stanie tego udokumentować ani podać numeru do psychologa. W jej obecnym małżeństwie dzieją się straszne rzeczy, ma założona niebieską kartę, kuratora i opiekę społeczną, która nie może udzielić mi żadnych informacji. Dziecko potrzebuje terapii psychologicznej jak najszybciej, bo wszystko, co dzieje się w jego domu odbija się na jego karygodnym zachowaniu. Prawie 5-letnie dziecko rzucające wiązanki przekleństw, których nie jeden dorosły by się powstydził, bicie przy zwróceniu uwagi. Co robić?

Twoja odpowiedź