Sprawa o ograniczenie władzy rodzicielskiej – czy muszę być na niej?

Kategoria: RóżneSprawa o ograniczenie władzy rodzicielskiej – czy muszę być na niej?
Robert zapytał 1 miesiąc temu

Witam serdecznie. Mam pewien problem i raczej bez dobrego doradcy nie dam rady go rozwiązać i postanowiłem napisać do państwa. Jakieś 9 lat temu rozwiodłem się z małżonką, nie układało się, jak to w życiu bywa. Mieliśmy wtedy synka, miał gdzieś roczek. Kilka razy go odwiedziłem. Podkreślę, że mam do niego ok. 400 km. Była żona robiła mi pod górę tylko. Po jakimś czasie dałem sobie spokój, wiedząc, że to bez sensu.

W tym roku dowiaduje się od rodziny mojej byłej żony, że nie radzi sobie, nadużywa alkoholu i grom ją wie co jeszcze. Dzwoniłem kilka razy do syna i do jego dziadków, którzy teraz się nim opiekują i pewnie opiekowali się wcześniej. Z rozmów telefonicznych z synkiem wynika, że jest szczęśliwy i nie wyczułem żadnych problemów, które zagrażałyby mojemu synkowi. Ja założyłem nową rodzinę i mam już 3-letniego synka, któremu poświęcam dużo czasu razem z żonką.

Dostałem pismo z sądu na sprawę o ograniczenie władzy nad dzieckiem i była żona również. Mnie jako ojca tam nie ma, nie jestem w stanie odwiedzać czy zajmować się synem, który mieszka ode mnie 400 km. Straciłem z nim kontakt dawno temu.

Wiem, ze to głupie pytanie, ale czy jak nie pojadę na rozprawę, to syn trafi do zastępczej rodziny, czy dalej będą opiekować się nim dziadkowie? Jeśli jest mu dobrze i ma wszystko, czego mu potrzeba, to po co mam mieszać mu w życiu, jestem dla niego obcym człowiekiem.

1 odpowiedzi
Grzegorz Szwaciński Personel odpowiedział 1 miesiąc temu

Witam serdecznie,

w pierwszej kolejności muszę wyjaśnić, iż wniosek o ograniczenie władzy rodzicielskiej w sytuacji, kiedy żaden z rodziców faktycznie tej władzy nie wykonuje – jest zasadny.

Chcę jednak, aby Pan jeszcze sprawdził, z czyjego wniosku toczy się sprawa. Okoliczność ta jest istotna przez pryzmat dalszych losów dziecka i tego, czy pozostanie on pod opieką dziadków, czy jednak jest „pomysł”, by syn trafił do obcej rodziny zastępczej.

Należy również porozmawiać z dziadkami i ustalić, czy mają oni plany związane z wychowywaniem wnuka i czy będą wnioskować o powierzenie im prawnej opieki.

Jeśli ustali Pan, że dziecko ma trafić do rodziny zastępczej dziadków, to może też poczuć się spokojnym. Wówczas można przygotować i przesłać do sądu pismo wyjaśniające wskazując, że pragnie Pan, by opiekę nad synem przejęli dziadkowie.

Natomiast w sytuacji, gdy okaże się, że los dziecka jest niepewny, uważam, że jako ojciec powinien Pan podjąć właściwe decyzje.

Piszę tak dlatego, że umieszczenie dziecka w pieczy zastępczej obcych ludzi, kiedy ma ono “normalnego” ojca nie powinno mieć miejsca. Proszę mi uwierzyć, że takie decyzje mogą odbić się na całym życiu, tego dziś młodego człowieka.

Podsumowując: mogę napisać, że jeśli dziadkowie chcą opiekować się wnukiem i dają gwarancję, że opieka ta będzie sprawowana właściwie, sąd nie powinien podjąć innej decyzji, niż umieszczenia dziecka w pieczy zastępczej dziadków. Natomiast z uwagi na brak Pana relacji z synem oraz niewykonywanie władzy rodzicielskiej w żadnym zakresie, również Pana zdanie w sprawie nie będzie miało większego znaczenia.

Może Pan jednak poprzeć dziadków, składając sądowi wyjaśnienia, iż uważa, że syn z dziadkami jest bezpieczny i szczęśliwy. Takie oświadczenie może zostać złożone w piśmie sądowym, w którym warto dodać, że nie stawi się Pan na rozprawie z uwagi na znaczną odległość od sądu – 400 km.

Na koniec kilka słów o kontaktach z synem. Oczywiście rozumiem, że kontakt z synem po latach, kiedy ma Pan już nową rodzinę i nowe dziecko może nie być Panu „potrzebny”.

Ale proszę pomyśleć o potrzebach syna. Jest to dziecko, które niby ma ojca, ale go nie ma. Takiej sytuacji nie można usprawiedliwić, ani wyjaśnić dziś, a co dopiero w przyszłości… chyba że zakłada Pan, że już nigdy nie będzie miał relacji z synem.

Proszę pomyśleć, czy dziś, kiedy Pana była żona przechodzi trudne chwile, nie przyszedł czas, by zawalczyć o syna. Kontakty mogą być swobodnie realizowane na odległość. Mamy dość narzędzi, by w każdym czasie spotkać się online, rozmawiać przez kamerkę lub napisać wiadomość…

Twoja odpowiedź