Zadłużona firma, co LEPSZE: postępowanie upadłościowe czy postępowanie naprawcze?

upadłość-firmy-czy-postępowanie-naprawcze

Witam, moja znajoma przez lata prowadziła firmę. Teraz sytuacja wygląda następująco: firma została zawieszona od września. Przez sierpień ludzie w niej zatrudnieni byli na zaległych urlopach i okresie wypowiedzenia. Nie ma pieniędzy na wypłaty i ZUS-y.

Firmowy samochód został zajęty za dług w urzędzie skarbowym, myślę że jak będą spłacać ratę to go nie zabiorą. Dodatkowo mają do spłaty raty kredytów firmowych. Około 5 tys na miesiąc. Jak rozgryźć ten problem? Jak im doradzić?


Postępowanie upadłościowe lub naprawcze

upadłość-firmy-czy-postępowanie-naprawcze
Upadłość firmy czy postępowanie naprawcze zadłużonej firmy? co wybrać? co będzie lepszym wyborem dla przedsiębiorcy?

Trudna sytuacja firmy Twojej znajomej może dla niej oznaczać konieczność ogłoszenia upadłości, albo przeprowadzenia postępowania naprawczego.

Celem postępowania upadłościowego jest zaspokojenie roszczeń wierzycieli, a dopiero na drugim miejscu ratowanie przedsiębiorstwa. Majątek zadłużonej firmy zostaje zamrożony, co oznacza, że nie można go uszczuplić oraz nie narastają nowe długi. Z tego zamrożonego majątku, sąd próbuje w jak największym stopniu zaspokoić prawa wierzycieli.

Postępowanie naprawcze jest pewną alternatywą. Przeznaczone jedynie dla wypłacalnych przedsiębiorców, których sytuacja finansowa jest jednak na tyle zła, że w najbliższej przyszłości staną się niewypłacalni.

Opisana sytuacja Twojej znajomej sugeruje, że znajduje się ona na krawędzi możliwości skorzystania z tych dwóch instytucji. Zadłużenie samochodu oraz brak środków na dalsze płatności ZUS-u, kredytu oraz wypłat dla pracowników sugeruje jednak, że już jest niewypłacalna. W mojej opinii postępowanie upadłościowe będzie rozwiązaniem dla niej.

Jakie są warunki przystąpienia do postępowania upadłościowego?

Postępowanie upadłościowe firmy skierowane jest do dłużników, którzy są niewypłacalni – a więc nie mogą uregulować ciążących na nich zobowiązań finansowych. Warunkiem wszczęcia postępowania upadłościowego, jest pokrycie kosztów jego przeprowadzenia z majątku dłużnika.

Wniosek o ogłoszenie upadłości trzeba zgłosić w terminie 2 tygodni od trwałego zaprzestania płacenia długów albo od zaistnienia sytuacji, w której majątek spółki nie wystarcza na zaspokojenie długów. Sądem właściwym do złożenia wniosku jest sąd rejonowy miejsca siedziby firmy (wydział gospodarczy). Opata za wniosek wynosi 1000 zł.

Informacje, które powinien zawierać wniosek o ogłoszenie upadłości, wymienia art. 22 §1 ustawy Prawo upadłościowe. W szczególności są to:

  • imię i nazwisko dłużnika albo nazwa przedsiębiorstwa,
  • adres zamieszkania lub siedziby,
  • adres miejsca, w który dłużnik stale wykonuje swoją działalność i w którym znajduje się jego majątek (jeśli różni się od adresu siedziby firmy),
  • odpis z Krajowego Rejestru Sądowego lub innego rejestru, w którym funkcjonuje przedsiębiorstwo,
  • uzasadnienie wniosku, poprzez wskazanie konkretnych okoliczności, np. niewypłacalności.

Upadłość likwidacyjna czy upadłość układowa?

Postępowanie upadłościowe przeprowadza się w dwóch trybach – upadłości likwidacyjnej lub układowej. O wyborze odpowiedniego trybu decyduje wprawdzie sąd, jednak we wniosku upadłościowym warto wskazać, którą opcję się preferuje.

Bardziej korzystną opcja jest upadłość układowa. Jej celem, oprócz zaspokojenia wierzycieli, jest przeprowadzenie restrukturyzacji przedsiębiorstwa poprzez układ – a w konsekwencji zachowanie przedsiębiorstwa.

Warunkiem przeprowadzenia postępowania upadłościowego w trybie układu, jest uprawdopodobnienie, że w drodze układu wierzyciele zostaną zaspokojeni w wyższym stopniu, niż w drodze zwykłej likwidacji przedsiębiorstwa.

Do wniosku upadłościowego trzeba dołączyć propozycje układowe dotyczące sposobu restrukturyzacji zobowiązań upadłego. Przykładowo może być to zmniejszenie kwoty długów albo rozłożenie ich na raty.

Warunkiem przeprowadzenia postępowania upadłościowego w trybie układu, jest jednak akceptacja jego postanowień przez wierzycieli.

Proszę pamiętać, że za niezłożenie wniosku o ogłoszenie upadłości w terminie, grożą kary. Sąd może orzec zakaz prowadzenia działalności na okres od 3 do 10 lat.

Podsumowanie

Jak widzisz, zadłużona firma to nie koniec świata, możesz poradzić koleżance, że ma ona prawo ogłosić upadłość firmy, lub zdecydować się na postępowanie naprawcze. Każde z tych rozwiązań ma swoje plusy i minusy. Jednak wg mnie lepszą dla niej opcją wydaje się upadłość firmy.

Wybrane specjalnie dla Ciebie:

Oceń nasz artykuł:
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (5 votes, average: 4,60 out of 5)
Loading...
7 komentarzy w “Zadłużona firma, co LEPSZE: postępowanie upadłościowe czy postępowanie naprawcze?”
  1. Avatar

    Witam, żeby opisać w szczegółach moją historię musiał bym wysłać pani cały esej, w tym korespondencje z najwyższymi władzami w Państwie. W dużym skrócie, przez prawie 7 lat prowadziłem firmę handlową, którą bardzo mocno rozbudowałem wraz ze wspólnikiem. W 2014 roku zatrudnialiśmy około 70 osób. Wtedy też padliśmy ofiarą zorganizowanej akcji mającej na celu wyłudzenie od nas pieniędzy. Wszystko potoczyło się lawinowo, straciliśmy w pewnym momencie możliwość osiągania jakichkolwiek przychodów, a koszty działalności mieliśmy na poziomie 200 000 zł miesięcznie. Umowy o pracę nie pozwalały nam na szybkie zredukowanie zatrudnienia. Przez wiele miesięcy ratowaliśmy sytuację inwestując własne środki, aż do ich całkowitego wyczerpania. Długi rosły w zastraszającym tempie, mieliśmy kilka biur i wielu kontrahentów. Po miesiącach walki i totalnym wyczerpaniu psychicznym, na początku 2015 r. zamknęliśmy działalność i złożyliśmy doniesienie do prokuratury. Bandyci działali przez podstawionych słupów i przez 2 lata prokuraturze nie udało się ich oskarżyć. My, jeszcze młodzi, bardzo kreatywni przedsiębiorcy, zostaliśmy z niczym prócz długów i tabunu komorników. Nie mam nic oprócz doświadczenia i wiedzy. Jestem w stałym kontakcie z wierzycielami, ale oni absolutnie nie chcą pójść na kompromis pomimo, że ich wierzytelności mają już po 4, 5 lat. Długi są nie do spłacenia nawet gdybym pracował na nie do końca życia. Padłem ofiarą strasznej intrygi, ale sam siebie jako ofiarę nie postrzegam. Czy możemy w jakiś sposób rozpocząć współpracę?

  2. Avatar

    Witam spłacam w miarę systematycznie raty w kilku bankach, ale niestety firma coraz gorzej funkcjonuje i nie wiem jak sobie dalej poradzę. Co robić?

  3. Avatar

    Witam, prowadzę działalność gospodarczą od 2010 roku, w 2016 roku nawiązałem współprace z zagranicznym inwestorem. Przez prawie 3 lata współpraca szła dobrze, a moje dochody wynosiły od 13.000 do nawet 20.000 zł miesięcznie, międzyczasie wziąłem 3 kredyty gotówkowe na kwotę około 300.000 zł.

    Z tych środków kupiliśmy z żona działkę budowlaną pod budowę domu i rozwinięcie przydomowej działalności gospodarczej, zrobiliśmy drogę dojazdową na własny koszt i załatwiliśmy wszystkie dokumenty łącznie z pozwoleniem końcowym na budowę domu.

    Niestety kontrahent zagraniczny nie podpisał kontraktu na nowy okres i zostałem praktycznie bez dochodu z miesiąca na miesiąc i z zaległościami 2 miesięcznymi w ratach. Co zrobić, jak rozwiązać ten problem?

    1. Avatar
      Janina Gołębiecka

      Witaj, aż dziw człowieka bierze, że z dnia na dzień cały świat który otacza Nas dookoła może wywrócić się do góry nogami prawda? jako przedsiębiorca prowadzący własną firmę, powinieneś być świadomy takiego zagrożenia, nie wolno żyć bez planu na przyszłość, i bardziej mi tu chodzi o plan zabezpieczający przyszłość. Na pewno musisz jak najszybciej zwiększyć swoje dochody, znajdź nowego kontrahenta, lub kontrahentów, zwiększ dochody w firmie, a jeśli jest to niemożliwe, to pomyśl o wyjeździe za granicę na jakiś czas, bo ciężko Ci będzie dorównać w Polsce zarobkom jakie osiągałeś.

      Rozważcie także sprzedaż majątku jaki macie, włącznie z działką w którą zainwestowaliście. Nie piszesz nic o zatrudnieniu żony, dlatego jeśli jest bezrobotna, to jak najszybciej powinna pomóc Ci w zarabianiu. Skupcie się przede wszystkim na zwiększaniu dochodów, jednocześnie minimalizując koszty utrzymania, dołączcie do tego wyprzedaż majątku który nie jest Wam niezbędny do funkcjonowania. Warto też przejść się do banków, by naświetlić swoją sytuację finansową i ewentualnie ugadać się z bankiem na obniżenie miesięcznych rat kredytów, przy jednoczesnym wydłużeniu okresu kredytowania, poproście o wakacje kredytowe.

  4. Avatar

    Prowadziłam ciucholand. Niestety okazało się to porażką. Narobiłam sobie tylko długów. Jestem obecnie bez pracy. Działalność gospodarczą zawiesiłam, ale i tak długi rosną bo nie mam z czego spłacać kredytów nie mówiąc już o ZUS-ie. Dwa kredyty mam już wypowiedziane. Mało tego w moim rodzinnym domu odłączyli prąd…

  5. Avatar

    Witam. Jak postąpić w sprawie o egzekwowanie długu przez komornika. Dostałam pismo od komornika o wszczęciu postępowania egzekucyjnego. Mąż prowadził firmę która była zarejestrowana na mnie. Firma upadła w 2000 roku ale pozostały długi które w części zostały spłacone wierzycielowi.

    Teraz ów wierzyciel domaga się spłaty pozostałej według niego kwoty na podstawie wyroku z dn. 23 maja 2005 roku. Wydaje mi się że dług się przedawnił. Od wyroku minęło 14 lat czy w związku z tym mogę złożyć pozew przeciw egzekucyjny? Bardzo proszę o radę. Nie posiadam żadnych dochodów. Jak mogę wybrnąć z tej sytuacji?
    Z góry bardzo dziękuję za poradę.

  6. Avatar

    Dzień dobry. Jeszcze prowadzę działalność gospodarczą (od 2013 roku-biuro rachunkowe) na rozwój tej działalności otrzymałam kredyt dla Profesjonalistów 550 tys. na 12 lat – 2016 roku, w tym czasie zatrudniłam dodatkowo dwie osoby – zdawałam sobie sprawę, że nie „od razu Kraków zbudowano…” ,że pierwsze dwa lata dobrze byłoby, żeby zamykało się chociaż na zero, niestety w ciągu następnego roku – wcale tak się nie stało…

    Owszem, doszło kilku nowych klientów takich bardzo znaczących, poza tym również współpracuję z syndykiem, czyli obsługę księgowość firm w upadłości (które wtedy jeszcze można powiedzieć, że przynosiły dochód, że chociaż na wynagrodzenia dla pracowników, podatki i raty kredytu wystarczało, dla mnie zostawało już nic.

    Czyli decyzja dobranie kolejnych kredytów – wciąż mając nadzieję, że to się rozkręci – czyli kolejne zadłużenie na firmę 300 tys. i jako osoba fizyczna 200 tys.

    Niestety w 2018 roku klienci i firmy w upadłości przestali płacić regularnie, od sierpnia zrobił się „dół finansowy” wpadłam na „genialny pomysł” pożyczyć kolejne 100 tys.tylko na 2 lata, czyli doszła ogromna rata, żeby przeżyć i nie zwalniać ludzi – że może zaświeci słońce (dla mnie wciąż było dużo pracy- syndyk mnie mamił, że szykują się kolejne spore upadłości – dlatego też nie obawiając się najgorszego wypowiedziałam umowy tym którzy nie płacili.

    W listopadzie niestety pojawiło się kolejne widmo braku płynności finansowej – czyli kolejne poszukiwanie dofinansowania w bankach – już schody bo BIK ok, ale duże obciążenie, czyli w tym roku 2019 – kolejna pożyczka prywatna na 100 tys. z czego faktycznie zobaczyłam tylko 54 tys. – na dwa lata – itp.

    A teraz bank w którym mam limit na koncie firmowym nie przedłuży mi limitu tylko proponuje kredyt spłacalny na trzy lata, czyli kolejna rata, teraz do spłaty mam ponad 30 tys. rat do spłaty dlatego wstydzę się opisywać swój problem na forum.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *