Moja mama zadłużyła się po raz drugi w życiu tak, że nie ma wyjścia – poprzednio (dwa lata temu) musiała sprzedać mieszkanie jakie odziedziczyła po mojej babci by spłacić długi – teraz nic nie ma pod zastaw, a długi doszły do sumy nawet większej niż to sprzedane poprzednio mieszkanie.

Niestety rodzina nie jest już w stanie pomóc i moja mama musi zwrócić się do MOPR’u (Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie) o poradę prawną i psychologiczną (jak i pomoc z mieszkaniem lub domem starców – doszło do tego, że jest bezdomna!) – my już nie jesteśmy w stanie pomóc.

Piszecie na stronie o konsekwencjach grożących całej rodzinie w związku z takimi długami (do spłaty jest prawie 110.000 zł z miesięcznymi spłatami ponad 8.700 zł – a jej emerytura wynosi tylko 2.260 zł).

Jakie są to konsekwencje niespłacania długu? na co cała rodzina powinna być przygotowana? i czy będziemy zmuszeni spłacić długi mamy, które wynikły z jej nieodpowiedzialnego stosunku do finansów?

My wszyscy w rodzinie mamy budżet domowy, wiemy ile nasze własne zadłużenie wynosi (moja mama nawet tego nie wiedziała do póki jej nie zmusiłam, że czas by podejść do sprawy jej długów poważnie – ona myślała, że ma do spłaty około 30.000 zł – 4 razy mniej niż w rzeczywistości!).

Wiemy ile w miesiącu możemy wydać – podchodzimy do naszych finansów logicznie i pragmatycznie. Czy będziemy ukarani za fakt, że mamy w rodzinie kogoś nieodpowiedzialnego kto nie słuchał rad jakie dawaliśmy przez lata?


Moim zdaniem mama powinna złożyć do sądu wniosek o upadłość konsumencką. Skoro nie ma żadnego majątku oprócz przyznanej jej emerytury, to nie ma z czego spłacać aż takich dużych długów, a zatem mama jest niewypłacalna (podstawowy warunek jaki należy spełnić, aby starać się o upadłość konsumencką).

Jednak może być ciężkie do wykazania, że mama zadłużyła się nieumyślnie i nie zrobiła tego celowo przy jej historii kredytowej. Drugi bardzo radykalny, ale niestety coraz częściej spotykany sposób, to ubezwłasnowolnienie osoby uzależnionej od pożyczania pieniędzy.

Wtedy inna osoba w rodzinie bierze za mamę odpowiedzialność i jako wyznaczony opiekun decyduje za nią i w jej imieniu. Wtedy, nawet jeśli mama bardzo by chciała, to i tak nie weźmie już nigdy żadnej pożyczki mając status osoby ubezwłasnowolnionej. Ale to jest ostateczność! Najlepiej było by, gdyby mama skorzystała z porady psychologa i zaczęła się leczyć na uzależnienie od pożyczek.

Jeśli mama w tej chwili ma już tak wielkie zadłużenie, to powinna jak najszybciej skorzystać z pomocy MOPR’u, ale też negocjować z wierzycielem, aby spłacać dług dobrowolnie.

Może się uda coś wynegocjować i nie dojdzie do tego, że wierzyciel wystąpi do sądu i komornik pojawi się u mamy, zabierając jej pieniądze z emerytury. Lepiej by było, aby Twoja mama sama spłacała dobrowolnie nawet niewielkie kwoty.

Zajęcie komornicze emerytury

Emerytura Twojej mamy jest całkiem spora i według prawa komornik musi zostawić emerytowi jedynie 75% kwoty netto minimalnej emerytury, czyli na rok 2018 jest to 640,38 zł.

Jeśli jednak komornik ma tytuł wykonawczy na zajęcie konta bankowego, na które wpływa emerytura, to musi zostawić 1575 złotych do dyspozycji dłużnika, czyli 75% minimalnego wynagrodzenia brutto. Natomiast całą resztę pieniędzy komornik zabiera na poczet spłaty długu.

Odpowiedzialność dzieci za długi rodziców

Natomiast jeśli chodzi o odpowiedzialność rodziny za długi osoby dorosłej, to jeśli dobrze rozumiem nie są to długi mieszkaniowe, czyli czynsz itd. i państwo nie mieszkają z mamą. Zatem tu nie ma odpowiedzialności, która by wynikała z faktu zamieszkiwania w tym samym lokalu i współudziału w czynszu. Artykuł 688 mówi o tej solidarności w płaceniu czynszu i innych opłat za mieszkanie.

Jeśli dojdzie do tego, że pojawi się komornik, to ma on prawo egzekwować należności jedynie od dłużnika, czyli od mamy. Od was nie ma prawa zabrać nawet grosza na spłatę długów mamy!

Chyba, że byliście żyrantami, ale wnioskuję, że nie, a nawet byliście przeciwni kolejnym długom, które zaciągała mama…

Ogólnie rzecz ujmując, to mama zaciągnęła zobowiązanie i to mama powinna się z niego wywiązać, a jeśli tego nie zrobiła, to tylko i wyłącznie wobec niej wierzyciel może wystosować kroki prawne.

Jak nie odpowiadać za długi rodziców?

Inaczej sprawa się ma, gdy rodzice umrą. Tutaj faktycznie długi można odziedziczyć. Ale jeśli rodzice mają tylko długi i w ramach spadku nie ma nic wartościowego, to po prostu trzeba spadek odrzucić.

Na mocy artykułu 1012 Kodeksu postępowania cywilnego – spadkobierca może przyjąć spadek bez ograniczenia za długi lub spadek odrzucić. Można też spadek przyjąć z ograniczeniem odpowiedzialności za długi. Ale tutaj naprawdę w ramach spadku musiało by być coś tak wartościowego, że korzyść ze spadku przewyższyła by wadę w postaci spłaty długów.

Przy odrzuceniu spadku ważny jest artykuł 1020 Kodeksu postępowania cywilnego, który mówi, że po odrzuceniu spadku zostaje się wyłączonym z dziedziczenia. Nie odziedziczy się więc też długów. Tutaj najczęściej, gdy rodzice pozostawiają długi, dzieci odrzucają spadek, aby nie robić sobie kłopotów w przyszłości.

Art. 1020. Spadkobierca, który spadek odrzucił, zostaje wyłączony od dziedziczenia, tak jakby nie dożył otwarcia spadku.

Podsumowując:

Czy dzieci odpowiadają za długi rodziców za ich życia? odpowiedź brzmi: NIE chyba, że byliście żyrantami, ale podejrzewam, że tak nie jest. W późniejszym okresie życia, należy jedynie odrzucić spadek po mamie i nie będziecie w żaden sposób odpowiadać za dług jaki mama po sobie pozostawiła.

Specjalnie dla Ciebie: