Witam. W tamtym roku wypowiedziałam umowę o pracę, w trakcie wypowiedzenia zachorowałam i leżałam pół roku w szpitalu. Chciałam w banku zmienić nr kontaktowy i adres zamieszkania, jednak na infolinii nie chcieli tego zrobić. Starałam się wpłacać jakaś cześć z zasiłku, jednak nie były to regularne kwoty.

Praca która znalazłam jest o wiele mniej dochodowa od mojej poprzedniej i ledwo wystarczało mi na życie. Cały czas coś wpłacałam, nawet jak miało to być 100 zł.

Ostatnio odezwały się do mnie firmy windykacyjne KRUK S.A. i Lindorff (Intrum Justitia Sp. z. o.o.). Standardowo agresja, zarzucanie niedbalstwa. Bank wypowiedział mi umowę kredytową.

Powyższe firmy windykacyjne działają w ramach BZWBK. Żądają spłaty niemal natychmiast w kwocie 5 tys, gdzie ja miesięcznie zarabiam 2500 z czego 1000 zł płace za mieszkanie (wynajmowane).

Całkowita kwota zadłużenia w Lindorff to 31 tys w KRUK S.A. 48 tys. Czy mogę starać się o jakąś ugodę z bankiem? Chce to spłacić i chciałam, bo chodziłam do banku z prośba o zawarcie ugody, jednak mówili nie nie i nie.

Nie otrzymałam żadnego pisma, bo już dawno nie mieszkam pod podanym adresem. A może jakiś bank da mi pożyczkę oddłużeniowa? Pomóżcie :(.


Zawsze można starać się o zawarcie ugody z bankiem, jednak do tego trzeba mieć naprawdę solidną kartę przetargową. Nie dziw się Justynko, że jeśli Twoje zadłużenie wynosi kilkadziesiąt tys. zł, a Ty deklarujesz spłacanie co miesięcznych rat w kwocie kilkuset zł, to bank się na to nie godzi.

Przy tak dużym zadłużeniu, zapewne BZWBK chciałby otrzymywać nieco większą wysokość raty. Oprócz znalezienia nowej lepiej płatnej pracy, niewiele więcej jesteś chyba obecnie zrobić.

Musisz za wszelką cenę zwiększyć swoje dochody i podejść do negocjacji z bankiem BZWBK ponownie, oferując spłacanie miesięcznej raty w nieco większej wysokości.

Dlaczego piszę „za wszelką cenę”? ponieważ konsekwencją niewywiązania się z warunków, które narzucają KRUK S.A czy Lindorff (Intrum Justitia Sp. z. o.o.), sprawa niebawem trafi do sądu, gdzie wydany zostanie nakaz zapłaty i gdy nie zostanie on opłacony, sprawa zostanie przez BZWBK oddana do komornika.

Oprócz oczywiście kosztów windykacyjnych poniesiesz koszty egzekucji komorniczej, przy tak dużym długu, Twoje zadłużenie znacznie się powiększy. Gdy BZWBK zaangażuje komornika, to wejdzie on Tobie nie tylko na wynagrodzenie, ale i na rachunek bankowy.

Jeśli obecnie otrzymujesz wynagrodzenie w kwocie 2500 zł na rękę, to komornik zajmie Ci z niej aż 1.000 zł, ponieważ kwota wolna przy egzekucji z wynagrodzenia wynosi 1530 zł (minimalna krajowa). Jak łatwo policzyć, na życie zostanie Ci jedynie 500 zł? (2500 zł – 1.000 zł komornik – 1.000 zł czynsz za mieszkanie = 500 zł na życie) Nie da się wyżyć za 500 zł cały miesiąc, oboje o tym wiemy.

Musisz wziąć los w swoje ręce, bo przy obecnej sytuacji nie wygląda to dobrze. Jeszcze chciałam się odwołać do tego co napisałaś: „A może jakiś bank da mi pożyczkę oddłużeniowa?” Broń Boże nie korzystaj z takich produktów finansowych, bo jest to drogie i naprawdę bezsensowne w Twojej sytuacji rozwiązanie!

Poza tym, nie masz wystarczającej zdolności kredytowej, aby w ogóle myśleć o kredycie oddłużeniowym (konsolidacyjnym). Zrób wszystko, aby zwiększyć swoje dochody i przystąp do negocjacji z bankiem ponownie, ale pamiętaj, że musisz mieć mocną kartę przetargową, aby bank BZWBK poszedł Ci na rękę! Trzymam za Ciebie kciuki bardzo mocno!

Wybrane specjalnie dla Ciebie: