Witam, od razu przejdę do rzeczy. Mam nieopłacone składki ZUS (dział. gosp. jednoosobowa) w kwocie ok. 5 000 zł z czego około połowa to odsetki. Wszystkie należności pochodzą z 2008 roku, a więc zgodnie z przepisami teoretycznie są przedawnione.

Od bieżącego miesiąca mam zajęte wynagrodzenie od pracodawcy na poczet spłaty tych 5.000 zł zaległych składek ZUS. Nigdy nie odebrałem żadnego pisma dotyczącego tego długu, aż do dzisiaj. Nie miałem meldunku na terenie kraju od około 2009 roku – być może to też istotna informacja.

… i teraz pytania:

W jaki sposób mogę najszybciej sprawdzić, czy należności podlegają przedawnieniu? Czy ZUS jest zobowiązany udzielić mi rzetelnych informacji dotyczących przedawnienia tych należności?

To chyba najważniejsze pytanie, bo dalsze są warunkowe. Jeśli zobowiązania podlegają przedawnieniu, to w jaki sposób mogę podnieść tę kwestię? W tym wypadku trochę informacji już mam, nawet z państwa strony internetowej. (wiem że należy sporządzić pismo i iść z tym do sądu).

Czy w wypadku gdyby długi nie podlegały przedawnieniu, jest szansa na umorzenie odsetek w ZUS-ie (gdybym np zobowiązał się i spłacił samą kwotę należności)?
Być może mają państwo odpowiedzi na powyższe pytania. Oczywiście chciałbym uniknąć spłaty (przedawnienie) tych należności.

Może nie jest to duża suma, zwłaszcza w porównaniu do przykładów z tej strony, jednak nie zarabiam zawrotnych kwot, stąd pytania. Nie wiem jak wygląda kwestia porad i opłat za porady, mam taki pomysł – w przypadku gdyby udało mi się uniknąć spłaty, mógłbym jakąś część „zaoszczędzonej” kwoty przeznaczyć dla państwa.

To taka luźna propozycja, na ten moment nie wiem czy w ogóle mogę uniknąć spłaty.
Z góry dziękuje za ewentualny odzew, pozdrawiam.


Odpowiedź muszę podzielić na trzy części. Po pierwsze brak odbioru jakiegokolwiek pisma od komornika dotyczącego egzekucji. Po drugie sprawa braku zameldowania. Po trzecie przedawnienie długu wobec ZUS. Wszystkie te fakty mają znaczenie w tej sprawie i mogą działać na Twoją korzyść.

Brak pisma z sądu lub od komornika

Skoro od 2009 roku nie byłeś zameldowany w kraju, to podejrzewam, że pismo nie dotarło, ponieważ sąd rejonowy lub komornik nie mieli aktualnego adresu. Zasadą wedle Kodeksu postępowania cywilnego, na którym oparta jest działalność egzekucyjna jest, aby pismo sądowe doręczyć bezpośrednio adresatowi, ale okazuje się, że obecnie nawet awizowane i nigdy nie odebrane pismo, które było wysłane jest traktowane jako odebrane. Na mocy artykułu 139 paragraf 2 KPC.

Oznacza to, że nawet jeśli sąd nie miał właściwego adresu i wysłał na poprzedni adres pismo a nie było ono odebrane, to organ egzekucyjny czyli komornik, traktuje doręczenie jako skuteczne i zakłada, że informacja dotarła.

Jednak skoro żadne pismo nigdy nie dotarło, to jest to powód do wstrzymania egzekucji. Trzeba tylko udowodnić, że pismo nie dotarło, a my sami nie wiedzieliśmy o tym, że jakiekolwiek postępowanie jest prowadzone przeciwko nam.

Dowodem może być potwierdzenie wymeldowania z poprzedniego adresu i przejrzenie akt sprawy, które komornik ma obowiązek udostępnić. Najpierw trzeba się tylko dowiedzieć, który konkretnie komornik odpowiada za egzekucję i złożyć u niego na piśmie, wniosek z prośbą o wgląd do akt swojej sprawy.

Brak zameldowania a dług

Tak naprawdę zameldowanie lub jego brak liczy się tylko w sytuacji, gdy pismo nie dotarło. Druga kwestia to zajęcie mienia, bo bez meldunku, komornik po prostu nawet jak ma tytuł egzekucyjny na nieruchomość lub ruchomości w lokalu, to nie ma on go jak wykorzystać.

Ale to nie oznacza, że komornik ruchomości dłużnika nie zajmie, bo wedle artykułu 845 paragraf 2 KPC, komornik może zająć ruchomości będące własnością lub we władaniu dłużnika, a nawet osoby trzeciej.

Bardziej liczy się miejsce zamieszkania niż zameldowania, bo w obecnych czasach dużo osób mieszka na stałe w miejscu, w którym zameldowania nie ma, mimo że powinno się je mieć.

Dlatego brak zameldowania dłużnika może być uciążliwy dla komornika, ale tak naprawdę nie daje to gwarancji, że komornik nas nie znajdzie czy nie zacznie egzekucji.

Termin przedawnienia niezapłaconych składek ZUS

Od podanego 2008 roku minęło kalendarzowo 10 lat, a więc faktycznie dług za nieopłacone składki może zostać uznany za przedawniony. Ale ZUS jak każdy inny wierzyciel, chce odzyskać swój dług wykorzystując niewiedzę dłużników co do swoich praw i obowiązków. Notorycznie się zdarza, że ZUS próbuje odzyskać składki sprzed wielu lat. Co robić?

Sam fakt przedawnienia długu w ZUS nie jest powodem do umorzenia egzekucji i zostawienia dłużnika w spokoju. Przedawnienie wedle artykułu 117 paragraf 2 KPC, który jest najczęściej wykorzystywany przez ZUS oznacza, że samo roszczenie nie wygasa samo z siebie, a zmienia swój charakter.

Roszczenie staje się tzw. zobowiązaniem naturalnym. W praktyce oznacza to, że wierzyciel może legalnie dochodzić roszczenia nawet po upływie terminu przedawnienia i to w gestii dłużnika leży udowodnienie, że dług jest przedawniony.

W wypadku długu za nieopłacone składni ZUS problematyczne jest samo ustalenie czy dług już jest przedawniony. Według artykułu 24 ustęp 4 zapisanego w Ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych z 13 października 1998 roku przedawnienie następuje po upływie 5 lat od dnia, w którym stało się wymagalne.

Z tym, że do końca roku 2011 obowiązywał okres przedawnienia dla składek ZUS 10 lat, a od 1 stycznia 2012 roku okres przedawnienia wynosi 5 lat, oczywiście liczone od dnia wymagalności składek.

Licząc to w prosty sposób na przykładzie niezapłaconych składek w 2008 roku wychodzi na to, że ich przedawnienie według przepisów przez 1 stycznia 2012 roku nastąpiło by w 2018 roku, ale licząc wedle nowego przepisu od 1 stycznia 2012 oznacza to, że przedawnienie zastąpiło 1 stycznia 2017 roku. Tylko czy na pewno to jest takie proste?

Przerwanie biegu przedawnienia składek ZUS

Jeśli z sądu lub od komornika w międzyczasie nie dotarła żadna korespondencja, jak np. nakaz zapłaty, to podejrzewam, że i z ZUS mogła żadna korespondencja do Ciebie nie dotrzeć, a to oznacza, że bieg przedawnienia składek ZUS mógł być przerwany, przez co przedawnienie jeszcze nie nastąpiło, a komornik ma prawo zająć pensję wedle tytułu egzekucyjnego, który wierzyciel czyli ZUS otrzymał.

Przerwaniem biegu terminu przedawnienia jest każda czynność wykonana przez wierzyciela lub dłużnika. Na przykład wysłanie pisma przypominającego o zadłużeniu i wezwanie do zapłaty.

Co zrobić, gdy mimo, iż mamy pewność, że nastąpiło przedawnienie nadal ciąży nad nami komornik?

Można złożyć odwołanie w ciągu 30 dni od otrzymania decyzji i podnieść zarzut przedawnienia. Jednak skoro żadne pismo nie dotarło, a o zajęciu komorniczym dowiadujemy się przez zajęcie wynagrodzenia, to koniecznie trzeba iść do komornika i przejrzeć akta swojej sprawy.

A ponadto wnieść o wstrzymanie egzekucji z powodu braku informacji o samym prowadzeniu egzekucji. To, że ty wiesz o długu nie oznacza, że musisz wiedzieć o prowadzeniu wobec ciebie egzekucji, a skoro o niej nie wiesz, to jak możesz choćby wnieść sprzeciw od nakazu zapłaty w stosowanym terminie? Musisz koniecznie dowiedzieć się szczegółów sprawy u samego komornika.

Podsumowując, przedawnienie składek ZUS jest możliwe i prawdopodobnie już nastąpiło, jednak aby dokładnie móc przeanalizować sprawę, musisz złożyć wniosek do komornika o udostępnienie akt postępowania egzekucyjnego.

Wybrane specjalnie dla Ciebie:

[0]
możesz dodać do koszyka kolejny formularz lub przejść do finalizacji transakcji
0.00 zł Zapłać

Formularz zamówienia

NazwaCena
Anuluj
Better Pay - System sprzedaży dla WordPress!
1 Udostępnień