Długi siedzą w głowie - przestań karmić potwora! • JakwyjśćZdługów.pl

Zobacz jak wyjść z długów! jak oszczędzać i jak zarobić pieniądze!

Każdy dług jest zły! ZOBACZ jak wyjść z długów, jak oszczędzać i jak zarobić pieniądze na spłatę zadłużenia! Jak się pozbyć długów komorniczych. Co to jest pętla zadłużenia – jak jej uniknąć i jak wyjść z zadłużenia!

Długi siedzą w głowie – przestań karmić potwora!

Długi siedzą w głowie – wracam do tego, jak do ulubionego refrenu, ale mam ku temu bardzo ważne powody. Uświadomienie sobie powyższego, pozwala bowiem na wprowadzenie uzdrawiających kroków. Dobrze jest zrozumieć i pamiętać, że pieniądze nie są jedynym i najważniejszym lekarstwem na problemy finansowe.

Długi siedzą w głowie – kolejny dowód.

Jakiś czas temu podałam dowód na to, że długi to problem psychologiczny oraz wykazałam, że objawy uzależnienia od kredytów są podobne do objawów choroby alkoholowej. Pisałam o różnych reakcjach na konieczność oszczędzania – dla dłużnika to kara i upokorzenie, dla wielu ludzi wyzwanie i praca nad finansową wolnością.

Dziś – zainspirowana spotkaniami z ciekawymi ludźmi, napiszę o kolejnej różnicy reakcji, postrzegania.

Co mają w głowie „inni”?

Spotkałam się ostatnio z fantastycznymi kobietami. Były pełne pasji, energii – zadowolone z życia i zarażające tym zadowoleniem wszystkich naokoło.

Niektóre z nich zamożne, inne biedne jak mysz kościelna.

Każda z nich jednak z pasją opowiadała o tym, jak to ma po brzegi wypełniony dzień.

Niektóre pracowały na dwóch etatach – żeby więcej zarobić, bo zbierają na jakiś cel, albo chcą się nauczyć nowego zawodu.

Dodatkowo chodziły jeszcze na jakieś kursy, szkolenia, spotkania z ciekawymi ludźmi, uprawiały sport.

Żebyście widzieli ich dumę z faktu, że nie mają w ogóle czasu wolnego. Wstają o 5 lub 6 rano i do 22:00 ciągle coś robią.

One są po prostu dumne, że mają tyle pracy. Nie wyobrażają sobie inaczej.

„Chyba umarłabym z nudów”.

„Jak coś się dzieje, mam dużo pracy, to wtedy czuję, że żyję”.

„Dzięki temu, że mam w ciągu tygodnia dwie prace, a potem dorabiam jeszcze w weekend, wiem, że zawsze sobie poradzę – jak nie tak, to tak, no i ciągle się czegoś nowego uczę”.

„Czasem żeby odpocząć od pracy umysłowej, biorę sprzątanie u zaprzyjaźnionej rodziny. Stawka jest świetna, za cały dzień dostaję 160 złotych – dzięki temu w miesiąc mogłam zarobić na wycieczkę do Pragi”.

„Mam 55 lat, dwie prace sprawiają, że czuję, że jeszcze wszystko przede mną – w tej drugiej zaczynam od samego „dołu”, ale to fajnie, w końcu przecież jestem zielona i potrzebuję szkolenia”.

Jest wielu ludzi, którzy szczycą się właśnie tym, że mają wiele zajęć.

Co ma w głowie dłużnik?

Powiedz dłużnikowi, że powinien pójść do nowej pracy, znaleźć dodatkowe zajęcie – uzna to za karę, za wstyd, za upokorzenie.

Dłużnik absolutnie nie ma czasu na drugą pracę, a poza tym jest zmęczony „harówką na długi”.

„Haruję jak wół, żeby spłacić długi, nie ma siły i czasu, żeby robić coś dodatkowo”.

Czyli że do tej pory po prostu pracował, a odkąd ma długi to jego dotychczasowa praca stała się harówką?

Szukasz sposobu, jak wyjść z długów, ale dodatkowa praca jest ostatnim, o co Ci chodzi?

Nie mam siły, nie mam czasu, nie mam możliwości. Takie wymówki i usprawiedliwienia pojawiają się w Waszych mailach.

Czy wiecie, ile rzeczy na raz ja robię? w ile projektów jestem na raz zaangażowana? A jeszcze znajduję czas, żeby całkiem nieźle dorobić udzielając korepetycji. Gdzie tylko się da, zarabiam też jako freelancer.

Gdyby trzeba było – wzięłabym się za sprzątanie mieszkań. Niestety nie umiem sprzątać – i mam na to papiery :) (kiedyś o tym więcej napiszę, bo to również powód moich długów – zespół niezaspokojenia emocjonalnego – tacy ludzie raczej toną w bałaganie i mimo ogromnych starań i czasu, efekty są mizerne. Ale spokojnie, leczę się:) ).

Stawka za dzień sprzątania w mojej okolicy to min. 160 złotych. Umówmy się – to jest jedna całkiem konkretna rata. I nie jest potrzebne do tego wykształcenie.

Uwielbiam to poczucie energii, jakie daje wypełniony kalendarz. To uczucie użyteczności, żywotności.

Etos pracy już od dawna jest znany ludzkości.

Nie poczujesz się wartościowym człowiekiem, jeśli będziesz się użalać na zmęczenie i nadmiar obowiązków.

Długi siedzą w głowie. Możesz łatwo zmienić „problem” w zaletę. Zmień swoje postrzeganie dotyczące dużej ilości zadań, obowiązków, pracy. Nie traktuj tego jako karę dla Ciebie, ale właśnie  miarę tego, jak bardzo jesteś potrzebny, jak bardzo jesteś użyteczny, jak duży wnosisz wkład.

Sprawdź, jaka jest Twoja emocjonalna reakcja na wizję dnia pełnego zajęć i obowiązków, konieczności zdobycia nowych umiejętności.

Niech poszukiwanie dodatkowego zajęcia będzie dla Ciebie przygodą, a nie poczuciem niewolnictwa.

  Przedawnienie długu za mandat [przejazd bez biletu] co zrobić?
  Jak wyjść z długów chwilówek, pojawił się komornik :/
  Jak spłacić kredyty i chwilówki, żeby mieć JEDNĄ ratę?
  Jak rozpoznać złe decyzje, czyli podstępna pętla zadłużenia!
  Czy można zablokować możliwość wzięcia kredytu drugiej osobie?
Udostępnień 0

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 votes, average: 4,50 out of 5)
Loading...

PORADNIK:JAK NIE PŁACIĆ DŁUGÓW?

Zobacz co robić, żeby uniknąć płacenia długów! tylko LEGALNE SPOSOBY!

2 Comments

  1. Igor

    Coś w tym jest. Wydaje się, że człowiek jest zajęty od rano do nocy i na nic już nie ma czasu. Z drugiej strony można spotkać mnóstwo osób, które są w stanie zrobić (i zarobić) w tym samym czasie dużo więcej. Ostatnio byłem zaskoczony gdy mój księgowy (a właściwie szef biura księgowego) powiedział mi to samo: że wszystkie problemy z finansami są w głowie. Przy okazji opowiadał, że nie ma problemu zajmować się rożnymi dotykowymi pracami takimi jak spawanie czy sprzątanie. I, że skoro można zarobić to żadna praca nie hańbi. Byłem w niezłym szoku.

    • Zaklinaczka długów

      Dokładnie. Wszystko zależy od tego, czy traktujemy to jak dopust boży, czy jak kolejną możliwość dorobienia. Wtedy też zmęczenie jest inne. Bo to jest takie fajne zmęczenie – człowiek pada, ale wie, że miał produktywny dzień, widzi, że pchnął swoje sprawy do przodu, czuje, że wziął życie w swoje ręce. Albo pada się ze zmęczenia bo „jestem taki biedny, tyle muszę harować”.
      Jedną z większych korzyści, jakie odniosłam z długów, jest moje przekonanie, że teraz już zawsze sobie poradzę – zawsze zarobię na siebie i córkę. Jak nie tu to tu.

Napisz komentarz do Anuluj pisanie odpowiedzi